
Nuovo Jork (Nowy York)Restauracja: Nowy York (16.08.2011) Okazja zawsze się znajdzie, bo Nowy York z przyjemnością odwiedzać będę ponownie. 26 lipca, w moje imieninowe popołudnie znajomi oznajmiają mi, że "Idziemy do Nowego Yorku". Hmmm... pomysł nie tyle zwariowany, co raczej niemożliwy do zrealizowania, ale cóż, czekam na ciąg dalszy. Okazuje się, że Nowy York to kawiarnia na warszawskiej Ochocie (w której owi znajomi goszczą ostatnio całkiem często) prowadzona przez małżeństwo: Polkę i Niemca, którzy poznali się właśnie w Nowym Jorku. Lokal mieści się w jednym z parterowych pawilonów oddalonych nieco od ulicy Białobrzeskiej w cichej i spokojnej okolicy. Przytulne i kameralne wnętrze ozdobione nowojorskimi elementami dekoracyjnymi sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Z uwagi na ciepły lipcowy wieczór zajęliśmy miejsca w ogródku piwnym i ta nazwa świetnie tu pasuje, bo lokal szczyci się dużym wyborem rozmaitych piw (ok. 40). Ja akurat skusiłam się na białe wino i był to bardzo trafny wybór. Zamówiliśmy pinot grigio i jedno z dostępnych chardonnay. Oba były bardzo delikatne, orzeźwiające i przyjemnie schłodzone. Zdecydowanie nie rozczarowała mnie też Quiche z warzywami i kurczakiem, wręcz przeciwnie wprost rozpływała się w ustach. Wyrazisty smak podsmażonych warzyw świetnie komponował się z delikatnym ciastem. Całości dopełniała sałata z pomidorkami koktajlowymi w sosie sojowym. Zachęcona wynikiem degustacji, jak na miłośniczkę włoskiej kuchni przystało, zamówiłam pastę - Fagottini z serem i orzechami włoskimi. Porcja była ogromna, pierożki przypominające małe sakiewki nadziewane były zgodnie z nazwą białym serem i mielonymi orzechami włoskimi, polane sosem śmietanowym. Dodatkowo dostałam oddzielnie sporą porcję świeżego parmezanu, co akurat bardzo mnie ucieszyło, bo naprawdę go uwielbiam, a niestety w polskich restauracjach (w przeciwieństwie do włoskich) jest ściśle dozowany. Ta potrawa nie zachwyciła mnie jednak już tak, jak poprzednia. Owszem, wszystko było smaczne i świeże, ale moim zdaniem zbyt suche. Być może z powodu niewielkiej ilości sosu. A może w tym przypadku zadziałała zasada, tym bardziej Ci smakuje, im bardziej jesteś głodny. Tak czy inaczej Nowy York na pewno jest miejscem godnym odwiedzenia, szczególnie dla osób, które pragną uciec od tłumu i zgiełku, a przy okazji smacznie zjeść i dobrze wypić. Doskonale sprawdzi się także dla rodziców z dziećmi, gdyż jest w nim miejsce dla najmłodszych. O nieco późniejszych porach (czynne: wtorek - sobota do 24.00, w niedzielę do 23.00) będzie z kolei idealnym wyborem na romantyczną kolację. Zresztą okazję zawsze sobie jakąś znajdę, bo wrócić chcę tam na pewno i niebawem planuję to zrobić. Podziel się ze znajomymi: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Dołącz do nas na Facebooku: ItaliAnka Tagi: Nowy_York, restauracja, włoska, quiche, fagottini | Autor: ItaliAnka
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, konkurs, tagliatelle, Presto, włoska, Jesienne_Smakowisko, trattoria, farfale, Five_Restaurant, makaron, spaghetti, gotowanie, fooding, Ganesh, Smakowisko, Pałac_w_Paszkówce, pizzeria, Haloween, penne, pizza |