
Diego i Bohumil
Cenowo: raczej tanio Okolica: Rynek Główny Dobra na:Kuchnie:Udogodnienia:balbina: chcę jeszcze dodac do wizyt w Diego, ze czeka sie moze długo na zamowione jedzenie, ale swiadczy to o tym, ze dania są ze swiezych produktow a nie mrozonek, dobry jest tez barszczyk argentynski. Ile razy jestem w Diego, tyle razy zamawiam cos innego. Ostatnio zauwazylam, ze buleczki podawane do dan sa super - lepsze niz na poczatku. No i to piwko. balbina: dobre jedzenie - zupa czosnkowa i smazony ser,więcej sałatek, bardzo dobre piwko, lokal skromny ale przytulny a w ogrodku bardzo miło świadomy: Genialne steki i polędwica argentyńskie, ceny ok, choć nie tanie. kaluzka: Mieszkamy w wynajętym apartamencie nad Diego i Bohumil. Byliśmy w Krakowie parę razy i w niejednej restauracji jedliśmy. Tutaj poszliśmy dopiero po dwóch dniach - i trochę żałuje, że wydaliśmy pieniądze w innych przybytkach. Steki są rewelacyjne. Piwo jest naprawdę super. Jedliśmy rosół, który był "prawie" jak od babci a prawie bo tylko babcia robi najlepsze :-D Jest super tanio i za...iście ! No i super blisko :-D Marek T.: Po raz czwarty byliśmy w zeszłym tygodniu. Uważam, że nadal robią rewelacyjne dania, proste, prawdziwe tak jak w Czechach. Steki rewelacyjne. Jedliśmy tam ostatnim razem pierwszy raz Rostbeffy, nigdzie w Krakowie nie jadłem coś tak dobrego. Polecam moim znajomym, którzy chcą zjeść ala SLOW FOOD. Ceny są bardzo niskie. Najtanszy gulasz 15 zł, a "nakladany chermelin" marynowany przez nich camembert - 6 zł. Piwko rewelacja za 8 zł. Za polędwice w wersji droższej 32 zł. Zupe czosnkową wzieliśmy z łakomstwa i poczułem sie jak w Czechach - szkoda, że nie dają jajka surowego do środka. Następnym razem wezmę jeszcze coś czego nie jadłem. Pozdrawiam wszystkich, którzy kochają prawdziwą czeską i argentyńską kuchnie. Marek z Wrocławia nc: Tanio?!! 20 zl za kawaleczek sera panierownego z frytkami to DROZYZNA! zupa czosnkowa za 9 zl ?
ani supersmacznie ani tanio...zawiodlem sie strasznie :/ Adam R. : Nie wiem o co chodzi z tym, że wszyscy narzekają, że jeden rodzaj piwa. Przynajmniej jest dobre i wiadomo, że schodzi a nie kisi w rurkach. Karta, krótka i fakt nie ma czasami jakichś dań, ale żarcie mają przednie. Jadłem tam pare razy i znajomych właśnie tam zabieram, bo jest OK. Czasami zdarzało się, że obsługa zamotana była, i nie bardzo wiedziały dziewczyny co zrobić. Piwo, które mieli zamiast czeskiego prawdziwego, zamieniali z nie wiem jakiego powodu na Pilsner Urquella kegowanego w Polsce - lekkie rozczarowanie. Natomiast ostatnim razem obsługiwał nas właściciel, a drugi "ponoć" robił steki w kuchni, ponoć bo nie widzieliśmy. I tak powinni trzymać, obsługa pierwsza klasa a mięso choć przedtem bardzo smakowało to teraz już w ogóle wszystko złożyło się w spełnioną całość - a wiadomo, komu powinno zależeć jak nie im :-) Jeżeli będzie teraz właśnie tak, to ja tam będę przychodził. I niech trzymają fason, bo jak nie to .... :-D Gośka: Skuszona reklama,wybralam sie tam z mezem i synem oraz angielskim znajomym. wybor ubogi,jeden gatunek piwa do wyboru,kelnerzy nie wiedzieli,co sie dzieje i nie potrafili przyblizyc menu po angielsku.na przystawke oczekiwalismy chyba z 25min, na glowne dania jakies 50. kilka razy podchodzilam do lady,zeby zapytac co z naszym zamowieniem, bo moj syn zaczal plakac,ze jest glodny. 50 min.oczekiwania??? kelnerzy zaczeli nas starannie unikac. poza tym jest tam ciemno i zimno (moj syn siedzial w kurtce). jedzenie nie zachwycilo. jak dla mnie ocena minus 157. Kubuś!: Hej!Piwko wróciło!Polecam Piwo Bernard prawdziwe niepasteryzowane Czeskie Piwko!!! Kubuś!: Co do komentarzu od emem:
kiedy ty tam piłeś piwko jak go od pewnego czasu nie mają! Oczywiście chodzi mi o piwko Bernard które miało tam super renomę i przyciągło klientele! A teraz??? emem: Zdecydowanie zgadzam sie z komentarzem Jagi.
Resto-pub ma bardzo dobry PR na miescie, stad oczekiwania byly spore. Dlatego tez chyba nie moge zaliczyc wyjscia do D&B do udanych. Stek byl niestety bardzo slony i spieczony, obsluga bardzo przecietna... Za to piwo najlepsze ;)Lokal zapewne zyskuje przy cieplej pogodzie - bardzo ladny taras zewnetrzny. Natomiast wnetrze zimne i brzydkie. Kubuś!: Kubuś.Odwiedziłem knajpkę parę dni temu! Jedzonko oki ale zostałem zaskoczony gdyż nie mieli piwka które tak bardzo inni zachwalają!!!A szkoda jaga: O sukcesie jakiejś restauracji można mówić, gdy po kilku miesiącach od rozpoczęcia działalności minie pierwszy zapał klientów, chęć sprawdzenie menu i skosztowania nowych potraw, a nadal knajpa będzie miała stałych bywalców, którzy zachęceni początkowym sukcesem nadal zechcą do niej przychodzić. Dlatego w późniejszym okresie kiedy miną pierwsze "ochy" i "achy" najważniejsza jest powtarzalność smaków i potraw, do których klienci się przyzwyczaili. Tak bardzo chwaliłam zupę czosnkową, ale niestety gdy byłam tam wczoraj pomyślałam sobie, że Diego i Bohumił popełnił tak charakterystyczny dla większości polskich knajp błąd. Przyzwyczaił nas na początku do świetnego menu, a teraz serwuje lipę! Gdybym po raz pierwszy spróbowała zupy czosnkowej nie znając jej smaku z początków działalności kanjpy pomyślałabym, że serwują "wodzionkę" z zapachem czosnku i na tyle chłodną, że nawet ser się nie rozpuścił - brrr! Breja pozbawiona smaku! A kiedyś był o tak pięknie i smacznie. Kolejnym daniem które "smakowałam" (sorry, to chyba zbyt dużo jednak powiedziane) była sałatka Cezara. Nie była dobra, nie była nawet poprawna! Ja rozumiem, że boczek ma być chrupiący, ale nie spalony na czarny wiór! A drodzy kucharze z Bohumiła chyba zapomnieli, że jednym z podstawowych składników sałatki Cezara są grzanki. Tutaj zaserwowano nam tylko mięciutkie ośródki chlebka. Mój głodny konkubent, który jadł raczej z kuchni Diego niż Bohumiła był jednak zadowolony. Ja jednak już tam raczej nie wrócę. alkohole 24h:): "stołuję się" u Bohumila raz na jakiś bardzo przyjemny czas:)czy tłusto i mało warzyw? hmm.. raczej po prostu po czesku:) za 20zł można się spokojnie najeść mając nawet tak pojemny bębenek jak mój. a.: apeluję o zmianę sosu czosnkowego na tatarski (do smazonego syra :) jaga: Tak, zdecydowanie chodziło mi o zupę czosnkową, a nie cebulową. Mea culpa.
A zupkę polecam! Niedzwiedz: Byliśmy w tej knajpie ostatnio ze znajomymi i muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczony. Pierożki na przystawkę były naprawdę niezłe. Porcje ok. Ser smażony z frytkami taki jak podczas dawnych wypadów po tani alkohol do naszych czeskich braci. I jeszcze jedno - prawdziwe czeskie piwo i nie w jakiś butelkach tylko lane. Ceny do zniesienia, ale nie jest to bar mleczny więc 50zł na głodną osobę trzeba liczyć. Gigi: Jadłam tam raz, porcje określiłabym jako solidne! Zwłaszcza czeskich dań. Trudno oczekiwać tu surówek, skoro w Czechach jedzą kapustę zasmażaną ;))) do knedli (ale polecam, pycha!!). Tłusto nie jest, bo mięso naprawdę na grillu najpierw podsmażane, a potem sosikiem potraktowane. Wiadomo, kto jest jaroszem i modelką, to nie ma po co do knajpy wstępować. sien: super jedzenie i absolutnie nie powiedziałabym, że tłuste! Jadłam tam wiele razy zarówno dania czeskie jak i argentyńskie i przyznaje, że jeszcze nigdy się nie rozczarowałam. A zupa czosnkowa (a nie cebulowa) jest super. Polecam jaga: Jedzenie jest bardzo dobre i bardzo niezdrowe, niestety. Ale taka specyfika kuchni: tłusto i ciężko. Można skorzystać ale tylko od czasu do czasu bo inaczej organizm nie wytrzyma. Polecam zupę cebulową i stek z wołowiny. I oczywiście marynowany Hermelin. endzior: Średnio a nie tanio. Jedzenie smaczne ale porcje raczej nieduże. Szczególnie zauważalna jest mała ilość warzyw, surówek. Obsługa raczej miła. Raz z pewnością można spróbować, 2 raz wybiorę się gdzie indziej. sister of mercy: Te pierożki kosztują 12 złotych i są bardzo dobre (mają dwie wersje - kukurydzianą albo mięsną). Najdroższe danie jest chyba w granicach 35-40 złotych. Jedzenie jest naprawdę smaczne i jest tam bardzo sympatycznie i bez zadęcia. Adaskoo: Jadłem stek. Wołowina argentyńska, tak przynajmniej mówił kelner :). Faktycznie mięso było bardzo dobre soczyste. Generalnie ok. Co do cen to określiłbym je jako umiarkowane a nie tanie. Są oczywiście też dania za kilkanaście złotych (argentyńskie pierożki). Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |