
AA - Abstynencja=Aberracja (Piwnica Wiślna 12)Restauracja: Piwnica Wiślna 12 (11.03.2011) I w ten właśnie sposób, po całkiem niezłej przystawce w postaci dobrego jedzenia okraszonego śliczną obsługą, wieczór można było uznać za rozpoczęty... Jest wiele rzeczy i zachowań, do których człowiek płci właściwej (męskiej oczywiście - przy. red., jak widać typowej męskiej, szowinistycznej świni) nie jest stworzony. Z pewnością kolor różowy jest jedną z nich i można tylko współczuć ofiarom mody, które nie są tego świadome. Mężczyzna nie jest też stworzony do prania, sprzątania, prasowania i innych tego typu czynności, które łakną kobiecej ręki i bez niej nigdy nie są spełnione. A skoro już o przedstawicielkach płci przeciwnej mowa, to dochowywanie im wierności także nie leży w samczej naturze, wszak to na ich barki i lędźwie, Matka Natura złożyła odpowiedzialność za podtrzymanie gatunku. Kolejną implikacją tego stanu rzeczy, jest fakt, iż abstynencja jest naturze absolutnie przeciwna. O czym zatem myślał Bóg, który w z Matką Naturą winien być w niezłej komitywie, nakazując swoim sługom surowe ograniczenia, celibat, ubóstwo i ascezę. No ale tak, jak trudno znaleźć normalnego faceta, propagującego celibat i ascezę inną niż duchowa, tak niełatwo klerowi zarzucić ubóstwo, czy zauważyć ich umartwiających się. Wystarczy spojrzeć na kamienicę przy ulicy Wiślnej 12, która stanowi odprysk jakiejś kościelnej struktury. Kamienica ma piwnicę, w niej restauracja, w której swego czasu braciszkowie jacyś bosy maczali palce. Teraz ich pulchne, rumiane i roześmiane oblicza (żadne tam sprośne dziady, a istne cherubinki w habitach - przyp.red), ostały się tylko na ścianach. Tym lepiej zresztą, bo obsługa w postaci pięknej kelnerki, apetyt z pewnością wzmagała i do wstrzemięźliwości nie zachęcała, a wręcz przeciwnie, raczej o rozpuście myśleć kazała i bynajmniej nie ograniczającej się tylko do smakowania potraw. Od czegoś trzeba było jednak zacząć, a Gęsie filety w sosie kaparowym dawały nadzieję na coś miłego. Gra wstępna rozpoczęła się chyba jeszcze w kuchni, bo gąska, choć cnotliwie zarumieniona, gdy przybyła, pokryta już była niemal całkowicie stosunkowo gęstym, kaparowym sosem. Widać było, że gdy przyszło co do czego, bez skrępowania i wstydu rozłożyła co miała do rozłożenia i dała się spenetrować wyrazistemu, leciuteńko kwaśnawemu smakowi kaparów. Nie ucierpiał jednak na tym jej charakterek, wręcz przeciwnie. Jak rasowa kobieta, pozwoliła partnerowi myśleć, że jest w jego mocy, gdy w istocie, z pełną świadomością i wyrachowaniem wykorzystała go czysto instrumentalnie. Mimo to, rasową kobietą będąc, gąska także smakowała wybornie, a jej konsumpcja dostarczyła niezapomnianych wrażeń. Po takiej uczcie i rozpuście, przeniesienie na znacznie wygodniejszą sofę, było więcej niż wskazane i umotywowane zarówno zamówionymi deserami, jak i innym, ważniejszym powodem, a mianowicie znacznie dogodniejszymi warunkami do degustacji właściwego "dania głównego", które spoczęło obok. Doprawione dodatkowo szczyptą nieznośnie długiego celibatu samego konsumenta (w tym przypadku "nieznośnie długi" oznacza zapewne okres od wieczora poprzedniego dnia - przyp. okrutnie małostkowego, ale i zazdrosnego red.), wyglądało ono nader apetycznie. Nie mniej apetyczna kelnerka przyniosła niebawem Szarlotkę na ciepło z lodami, która, jeśli kelnerce wierzyć, miała być najlepszą w mieście. Towarzyszyło jej także Pieczone jabłko z bakaliami, które wystarczyło delikatnie popieścić sztućcami, by doprowadzić do erupcji przyjemności, czyli do słodkiego, gorącego i płynnego jądra rozkoszy (do bakalii w miodzie ma się rozumieć - przyp. powściągającego zbyt bujne wyobrażenia red.). Szarlotka, choć obiektywnie lepsza, nie pozwoliła osiągnąć stanu pobudzenia, ale pozwoliła dojść do końca posiłku. I w ten właśnie sposób, po całkiem niezłej przystawce w postaci dobrego jedzenia okraszonego śliczną obsługą, wieczór można było uznać za rozpoczęty, co bardzo krótką przyszłość wróżyło wszelkim przejawom abstynencji i umartwiania się. Zresztą są to zachowania, które najlepiej wyglądają w szatach duchownych, rozpusta natomiast, obywa się bez szat, ale to już zupełnie inna historia... Podziel się ze znajomymi: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Dołącz do nas na Facebooku: Aleks Tagi: restauracja_Piwnica_Wiślna_12, gęś, szarlotka | Autor: Aleks
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry |