
PolakowskiCenowo: raczej tanio Okolica: Kazimierz Dobra na:Kuchnie:Magda: Ja tam lubię, ale rzeczywiście świeże jedzenie to nie jest. Wszystko kisi się na ciepłej ladzie dobre godziny zanim zostanie podane.
No, ale za taką cenę szkoda wybrzydzać... ala: TOTALNA LIPA TO JEDZENIE I DROGO!!!! GOŁĄBKI Z PROCENTEM MIĘSA NIE PRZEKRACZAJĄCYM 5, KOTLETY NIE DOPRAWIONE,KOCIOŁEK TŁUSTY BEZ SMAKU, POMIDOROWA JAK DLA DWULATKA BIAŁA, SURÓWKI BEZ SMAKU. OBŚLUGA MIŁA ALE TE CERATY NA DRZWIACH KUCHENNYCH I KIEŁBASA Z CEBULĄ LEŻAKUJĄCA CAŁY BOŻY DZIEŃ NIE ZACHĘCAJĄ. JEDYNY PLUS ZA OBSŁUGĘ, NIE ZŁE PIEROGI Z MIĘSEM I BIGOS. SSkiwa: jak dla mnie Dramat!! zdarzyło się że tam poszłam kilka razy ale tylko w tedy gdy "u Doroty" nie było miejsca. Jedzenie nie dobre... małe porcje... mały wybór.. raz bez smaku a drugi raz przesolone. Raz po zjedzeniu tam obiadu miałam delikatnie mówiąc problemy żołądkowe(a miałam iść w tedy na imprezę:/. Po za tym tak mało miejsca, że człowiek nie może spokojnie zjeść non stop ktoś się przeciska, trąca Cię łokciem, albo co gorsza bezczelnie się dosiada nie pytając się czy może a potem siorbie i mlaska Ci bezczelnie do ucha. Już nigdy tam nie pójdę Gumiś: Pomidorowa fatalna, schabowy kompletnie niedoprawiony, gołąbki z samym ryżem - trzeba szukać mięsa, generalnie klapa. Jaki pan taki kram. krakowianka: byłam stałym bywalcem tej restauracij lecz z przykrością stwierdzam że jest to nie do pomyślenia żeby kobieta pracująca tam myła podłoge domestosem na sali w trakcie gdy z chłopakiem jedliśmy obiad poprostu nic tyko pogratulować.nie ma to jak jeść obiad w restauracij w której pachnie kiblem. Byly pracownik: Witam.Od wejscia do lokalu trudno nie zauwazyc swiezej dekoracji w postaci roznorodnych warzyw...orginalny pomysl na przyciagniecie klijenta...szkoda tylko,ze te same warzywa sa wykorzystywane do produkcji salatek i surowek.Nie wspomne o przygotowywaniu pozostalych potraw gdyz brak slow na temat higieny i czystosci w kuchni...(pracowalem,widzialem) Jurek: No, tak. Pracuję i w ciągu dnia nie mam wiele czasu na posiłek. Od dawna stołuje się w polakowskim. Nie przeszkadza mi, że potrawy sa wyeksponowane, przeciwnie widzę co biorę. Oprócz tego jak nigdzie indziej, przed zamówieniem każdy może skosztować potrawy, czego nie ma gdzie indziej :). Jedzenie naprawdę dobre i najlepszy stosunek jakości i ilości do ceny. Hipo: O ile p. Nowicki ze swoją nieustanną krytyką wszystkich i wszystkiego nie jest dla mnie żadnym autorytetem, o tyle idea jedzenia leżącego nie wiadomo jak długo na ladzie, nigdzie mnie nie przekonuje. Czy to w polakowskim, czy to w lanczowisku, czy też gdziekolwiek indziej. jarek: porazka syfffff wystarczy przeczytac w wyborczej recenzje p.Nowickiego !!! sprzedaja stare schabowe !!! Wolf: Żurek nie do pobicia, poezja (5zł). Nalesniki z serem i sosem waniliowym pyszne (szkoda, że zniknęły z karty n. z jabłkami). Z innymi daniami różnie, ale nigdy nie są niejadalne. Ela: Moim zdaniem jakość dań mocno pogorszyła się na przestrzeni lat - oceniam przez pryzmat moich ulubionych naleśników ze szpinakiem. A szkoda... kohinor: Remake dawnego Polakowskiego, wystrój i dania niczym domowe, ze smakiem, wielkością porcji, temeraturą dań i wystrojem/nastrojem oraz ceną już gorzej.
Fajnemiejsce, żeby "zaliczyć". Nie, żeby się stołować. Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |