
Projekt BarkaBulwar Kurlandzki (u wylotu ul. Gazowej) Inni ocenili na: ![]() ![]() ![]() Telefon: 668 820 454 Adres e-mail: rezerwacja@projektbarka.pl Strona www: http://www.projektbarka.pl Cenowo: umiarkowanie Okolica: Kazimierz
krakus: Barka naprawdę ciekawa... warto obejrzeć, latem będzie cudownie tam się napić kawy... Kuchnia: stek bez rewelacji i nad tajską zupą trzeba popracować :(! smok: witam. tuńczyk smaczny , ale bez rewelacji. jadłem z kolegą i jest tego samego zdania. co do lokalu: extra pomysł! faktycznie "czuć" barkę ;) czysto i schludnie, przestronne pomieszczenie, "świeża" toaleta, no i wejście na pokład: bezcenne :) pozdrawiam i polecam bo warto chociaż herbatkę/piwko wypić i poczuć się jak na rejsie... Redakcja Portalu: Pani Sąsiadko, komentarz zniknął, bo absolutnie nic nie mówił o miejscu, a użyte tam porównanie budziło poważne wątpliwości, co do tego, czy autor w ogóle był w restauracji. sąsiadka : Mieszkam w pobliżu nowej Barki. Od paru dni leże w łóżku - grypa, więc z nudów śledzę wpisy na portalu.Zauważyłam, że z komentarzy dotyczących Barki zniknął komentarz w zasadzie obojętny ani dobry, ani zły. Zostały same pochwały. Ciekawe dlaczego? bea: Jestem pod wrazeniem miejsca, fajny wystroj, mila obsluga szczegolnie pani kelnerka , kelner zbytnio cwaniakujacy, jedzenie poezja smaku -- w szczegolnosci tunczyk plus kuskus , a deser krem - rozplywajacy sie w ustach , wino hausowe na kieliszki mogloby byc np w karafkach . Kalina: Miejsce niezwykłe i ciekawe, przyjazny wystrój eko (warto zajrzeć nawet do łazienki, dodatkowo podoba mi się, że jest to miejsce wolne od dymu), a kuchnia 'fusion' - rewelacja! Przegrzebki, zupa laksa z krewetkami, pyszne desery (tarta cytrynowa, ciastko czekoladowe). Jako bonus - pogawędka z nietuzinkowym kucharzem. Ceny przystępne. Warto! Jaga: Cieszę się, że mogę dodać pierwszą opinię - jak najbardziej pozytywną! Na pierwszy rzut oka miałam obawy czy w ogóle wejść: na zewnątrz ciemno a w środku pusto. Oczywiście obawiałam się, czy przy tak marnym ruchu dostaniemy smaczne i świeże jedzenie, ale na szczęście obawy okazały się bezpodstawne. Zupa cappuccino z wędzonym łososiem mnie urzekła. Przystawka: cannelloni z bakłażana było wyśmienite. Dania główne to makaron (bardzo poprawny, ale bez zachwytów) i wołowina argentyńska, wyśmienicie przyrządzona. Minusem w daniu z wołowiną było pure ziemniaczane, które było i owszem fikuśnie podane, ale całkowicie pozbawione smaku i wodniste.
Desery znakomite!
Jestem przekonana, że będę tu wracać, a restauracji uda się utrzymać dotychczasowy poziom.
Ceny średnie, ale warte wydania - zupy 15-16 zł; dania główne 25-36 zł, najdroższa polędwica z wołowiny argentyńskiej - 50 zł. Prosimy by komentarze zawierały, poza opisem spożywanego posiłku, obsługi i/lub wystroju, w miarę możliwości także przybliżoną datę wizyty. | Zobacz również inne restauracje: |