Restauracja Galimatias zaprasza
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Dyktatura pizzy (Pizzeria Husajn)

Restauracja: Husajn, Pizzeria

(28.04.2008) Smaczna, wielka i sycąca, taka jest właśnie pizza w Husajnie. A 25 czy 30 złotych za posiłek dla 3 co najmniej osób, to naprawdę niewiele.

Zawsze lubiłem chwalić się, iż urodziłem się i mieszkam w Krakowie. Od zawsze uważałem Kraków za zdecydowanie najlepsze miejsce na ziemi, to mój dom i nigdy nie chcę go opuścić. Jednak mimo mojej chełpliwości, przyznać muszę, że do centrum Krakowa mam znacznie dalej niż do centrum Wieliczki. Ale nic to, krakowskie blokowiska, czy też jak kto woli sypialnie, to wciąż Kraków i mieszkanie tutaj zawsze pozostanie dla mnie powodem do radości i dumy.

Jednak gdy lenistwo zwycięża i za gotowanie się nie decyduje zabrać pojawiają się problemy, bowiem na peryferiach naszego pięknego miasta, poza sporadycznymi barami mlecznymi, można znaleźć praktycznie tylko i wyłącznie pizzerie. Codziennie pod drzwiami można zbierać nowe ulotki, a wybierać można spośród kilkunastu ofert. Chociaż fakt, że większość lokali nastawiona jest na zamówienia telefoniczne. W sumie nie ma w tym nic złego, ale czasami chciałoby się zobaczyć w jakich warunkach pizze są robione, jak wyglądają składniki i ogólnie jaka jest atmosfera w lokalu.

Pizzeria Husajn, bo o niej dziś mowa akurat lokal ma, nawet mecz w nim sobie można oglądnąć czy posiedzieć przy piwku. Choć ja jakoś do tej pory z tej możliwości nie skorzystałem. Może to lenistwo, może nieokreślony niepokój, którym napawa mnie wizja integracji z osiedlową atmosferą i towarzystwem. Tak czy inaczej i tym razem zdecydowałem się zamówienie pizzy do domu.

Jak z pewnością, dostrzegło czujne oko, pizzeria odznacza się bardzo interesującą nazwą. Również nazwy poszczególnych rodzajów pizzy utrzymane są w tym klimacie. Możemy zatem zdać się na "Łaskę Allacha" i dzięki "Minie w piachu" urządzić niewiernym "Arabskie piekło", przed którym nawet "Pustynna burza" się ugnie. I to właśnie Pustynną burzę zamówiłem tym razem, oprócz sosu pomidorowego i sera składały się na nią: sos czosnkowy, kiełbasa, pieczarki, bekon, ogórek, kukurydza, papryka, cebula, chilli i tabasco. Jak zatem widać zestaw całkiem obfity, a pizza o średnicy 50 cm to wydatek 27 złotych - no proszę, a za oceanem tyle narzekali, że ta Pustynna Burza taka ponoć kosztowna była, a tutaj cena całkiem przystępna się wydaje.

Z usług Husajna nie raz i nie dwa już korzystałem, więc wiedziałem czego się spodziewać, także wizja oczekiwania przez 40 czy 50 minut aż tak mnie nie przeraziła. Aczkolwiek tego czy kucharz czy tam inny pizzer o wymianie składników (w tym przypadku papryka pepperoni za cebulę) pamiętał będzie, nigdy nie można być pewnym. Ale można przymknąć na to oko, bo pizze z Husajna mają inne zalety. Największa z nich to obfitość składników. Zawsze denerwowało mnie gdy w innych pizzeriach pizza np. z salami tego ostatniego miała dosłownie kilka małych plasterków, a gdyby nie daj Boże na pizzy były dwa składniki mięsne, to kucharze chyba specjalne szkolenia przechodzą, aby jeden składnik mięsny, na drugi nigdy nie zachodził. Może ja o czymś nie wiem, może takie zdarzenie spowodowałoby załamanie kontinuum czasoprzestrzennego, może zachodzące wtedy reakcje chemiczne doprowadziłyby do nieodwracalnego skażenia atmosfery, a może po prostu załamałaby się gospodarka światowa. Jakkolwiek katastrofalne nie miałyby być skutki takiego zdarzenia, w Husajnie najwyraźniej nauczyli się im zapobiegać. Czyli mówiąc krótko i mniej zawile, dodatków naprawdę nie żałują.

No ale wracając do tematu, minęło tych 50 minut, usłyszałem pukanie do drzwi, a że pora była późna, musiała być to moja pizza. Kiedy otwarłem drzwi  od razu urzekł mnie aromat świeżej pizzy. Udało się, że tym razem nawet składniki zostały zamienione, mogłem zatem zabrać się do ucztowania. Jedyne czego w nie ma dużo, to ser żółty, wiem, że co za dużo to niezdrowo, ale czasami można podarować sobie odrobinę rozpusty. A żeby była ona pełna to jeszcze właśnie ciut więcej sera brakuje. Warto wspomnieć, że Husajn to pizze na grubym cieście, jeśli dodać do tego wspomnianą obfitość składników, nie zdziwi fakt, że nawet ja, po dwóch kawałkach jestem już najedzony. Choć często jem i kawałek trzeci ale to już z czystego łakomstwa, bo posiłek to wyjątkowo smaczny. Ale cała pizza to spokojnie posiłek dla trzech, jeśli i nie czterech osób.

No i po raz kolejny moje negocjacje z Husajnem zakończyły się obustronnymi korzyściami i dojściem do pewnego wniosku. Otóż to właśnie on powinien stać się główną, eksportową atrakcją Starego Bieżanowa.

Wojtek

Więcej na temat restauracji

Tagi: Husajn, pizzeria, pizza, dowóz, Bieżanów, Prokocim


panill: potwierdzam naprawde dobra pizza
2010-12-25 18:24:00

Endriu.: Pizza jest zarombista zwłaszcza Terrorysta polecam.
2009-09-28 18:13:57

kaor: Husajn jest najlepszy, zawsze najlepsza pizza i spoko obsluga!!!
2009-09-23 13:31:08

Jestem z nad potoku: Husajn! Pustynna to jest to, no a kto lubi troszkę ostrzej to polecam teroryste.
2009-04-01 16:27:46

Jane: No i szkoda ze takie pizzerie sa poza rynkiem i starym miastem. W osiedlowych czesto zalezy na kliencie, nie odstawiaja masowki. Tez czasem w takich zamawiam i jeszcze nie zdarzylo sie mi zawiesc na smaku czy tym zeby byly cieple (jesli dowoz). Pizzerie z centrum bierzcie z nich przyklad.
2008-04-23 11:46:24


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Wojtek

Twórczy, pełen sprzeczności, wesoły i czasami niepoważny. Najważniejsza jest dla mnie praca twórcza i myślenie koncepcyjne. A jedzenie... zawsze i wszędzie, słodko i ostro.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter