
Kaczka różana (Biała Róża)Restauracja: Biała Róża (17.03.2010) Dla mnie jest to miejsce, do którego będę wracać, w szczególności na pyszną kaczkę. Jeśli ktoś jest spragniony ciekawych kulinarnych doznań to szczególnie polecam Białą Różę, restaurację, która osiedliła się na ulicy Straszewskiego, nieco w cieniu hotelu Radisson, a która, mam nadzieję, na stałe wpisze się w krakowski krajobraz kulinarny.Już na wejściu kusi smacznie brzmiącym menu lunchowym w bardzo przystępnej cenie. Można bowiem zjeść zupę i drugie danie za jedyne 19 zł. A do tego pyszny kompot domowej roboty. Od razu po wejściu do środka widać, że to "To Miejsce". To, którego brakowało w Krakowie. Restauracja jest cicha i spokojna, elegancka, ale bez zadęcia, wykwintna, ale bez przesady. Ktoś, kto urządzał wnętrze prawdopodobnie próbował postawić się w roli klienta i dlatego dało to tak dobry efekt. To czego nie spotkamy za często w krakowskich restauracjach, a tutaj jest, to rewelacyjna obsługa. Kelnerka jest miła i uśmiechnięta, a przede wszystkim kompetentna. Życzyłabym sobie tego w każdej odwiedzanej restauracji, ale niestety nie wszystkie marzenia się spełniają. Jak tylko zaproponują Wam stolik, zaprowadzą i "rozpłaszczą", to podadzą menu. Menu niebanalne ale widać też, że ktoś, kto je układał nie miał niespełnionych ambicji wiejskiego kucharza, który z prowincji dostał się na salony. Menu jest zdecydowanie dla każdego, zwłaszcza jeśli lubicie coś polskiego, tradycyjnego, okraszonego nutką nowoczesności. Są tutaj zakąski ciepłe i zimne, zupy, dania mięsne, ryby, sałaty i makarony, a także desery. Menu zachęca, zmusza do zastanawiania się, jak danie smakuje, jak pachnie. Poezja. Kelnerka także okazała się bardzo pomocna - podeszła, spytała czy doradzić, czy mam pytania. Miałam, bo kaczka w Polsce, dobra kaczka, to rarytas prawie nieosiągalny. Osiągalny w Pradze, ale to przecież nie Polska, a do tego dość daleko. Zapytałam więc, czy owa kaczka, jest smaczna. Usłyszałam że nie tylko smaczna, ale przepyszna, świetnie doprawiona, podana z jabłuszkami i ziemniakami. A do tego sos żurawinowy. Zamówiłam. Kaczkę, którą mi podano grzechem byłoby tylko zjeść. Tę kaczkę należało wąchać, obserwować, podziwiać, smakować, zajadać i delektować. O tej kaczce należało mówić, bo kelnerka miała rację, kaczka była niczym poezja, przepyszna poezja. Delikatna w smaku, jabłkowo żurawinowa, doskonale upieczona z chrupiącą skórką. Nie zjeść jej to po prostu grzech. A cena, cóż... 39 złotych. Oceńcie sami. Ja w każdym razie na pewno wrócę tam nie raz. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
![]() Aneczka Tagi: Biała_Róża, restauracja, polska, kaczka | Autor: Aneczka
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków |