Wy¶mienite nalewki w restauracji Starka
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

BijÄ…ce serce Japonii w centrum Krakowa (Sakana Sushi)

(19.04.2008) Restauracja Sakana to miejsce dla wszystkich, którzy cenią rewelacyjny smak sushi i niezapomnianą atmosferę.

Za sushi wprost przepadam. Już za pierwszym razem, kiedy je jadłam przekonałam się do nowych smaków. Ale sushi to nie tylko dobrze, czy nawet po mistrzowsku przyrządzone jedzenie. To coś więcej. Ale o tym przekonałam się dopiero będąc po raz pierwszy w Sakana Sushi. Po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni.

To absolutnie niezwykłe miejsce. A niezwykłość ta bierze się z połączenia wielu elementów... wystroju, smaku, atmosfery, ludzi. Ale zacznę od początku. Od razu napiszę i podkreślę, że nie lubię siedzieć przy barze. Ani w pubie, ani w restauracji, ani nigdzie indziej. Gdy weszłam do Sakany pojawił się pewien problem. Wtedy uważałam to za problem. Kelnerka zaproponowała mi i koleżance, z którą się wybrałam, abyśmy usiadły przy rolling-barze. To ta specyficzna lada, po jej zewnętrznej stronie siedzą goście, po wewnętrznej mistrzowie sushi wyczarowywują niesamowite przysmaki. A środkiem rolling-baru płyną na talerzykach sushi. Talerzyki mają różne kolory, a od koloru zależy cena.

Przyszedł więc moment na decyzje czy usiąść przy jednym z wysokich stołów, czy skusić się na rolling-bar... Skusiłam się. I od razu podkreślam, że do restauracji będę wracać bardzo często i na pewno będę siadać przy barze. I każdemu to polecam.

Po prostu muszę napisać coś o wnętrzu. Wystrój został zaprojektowany zgodnie z zasadami japońskiej sztuki feng-shui. Wszystko doskonale się komponuje i relaksuje. A do tego dodać jeszcze należy delikatnie sączącą się z głośników muzykę kojącą zmysły. I tak przenosimy się do dalekiej Japoni.

Usiadłyśmy więc przy barze. Kelnerka przyniosła menu, z którego wybrałyśmy wino śliwkowe. Siadłyśmy naprzeciwko mistrza sushi i liczyłyśmy, że podpowie co smaczne i wyjaśni wszelkie wątpliwości. Gdy czekałyśmy na wino, mistrz przygotował dla mnie rożek, który je się palcami. Był to rożek TEMAKI z żółtopłetwym tuńczykiem, skropiony słodkim sosem. Mistrz powiedział nawet, w jaki sposób mam ugryźć, aby smaki się połączyły w jedność. A od siebie dodam, że ta jedność była w smaku niesamowita i zaczęłam się obawiać, że nic smaczniejszego w życiu nie zjem. Popiłam winem śliwkowym koloru złota. Jego smak jest niezwykle delikatny, słodkawy. Ale przyszedł czas na następne czary.

Warto przyjść do Sakany, by patrzeć jak mistrz przygotowuje sushi. Niezwykle zręcznie włada nożem i dobiera składniki. Mistrz przygotował następnie FUTOMAKI z doradą. Wcześniej spytał mnie, czy lubię smaki słodkie czy ostre. Zadeklarowałam, że do ostrości mi bliżej, przygotował więc sushi z jalapeno i ostrym sosem. Ostrość jalapeno nie zabijała innych smaków, podkreślała je. Następnie mistrz zaproponował NIGIRI z doradą i startym porem. I tu znowu niesamowite zaskoczenie doskonałym połączeniem smaków.

Gdy czekałyśmy na zapiekaną sałatkę (która później okazała się przepyszna i ponoć eksperymentalna), stwierdziłam, że z sushi nie lubię tylko omletu. Mistrz sushi stwierdził, że pewnie nie jadłam nigdy takiego, jak być powinien i podał zaraz na nożu kawałek. Rzeczywiście, był pyszny. Następne sushi, MAKI z paluszkiem krabowym, dostałam z omletem - pycha!

ObsÅ‚uga na najwyższym poziomie. Panie kelnerki bardzo miÅ‚e, chÄ™tnie rozwiewajÄ… wszelkie wÄ…tpliwoÅ›ci dotyczÄ…ce menu. I tu malutki minus niestety. Otóż w menu podane sÄ… tylko kolory talerzyków i ich ceny, ale nie można siÄ™ z niego dowiedzieć, co zawierajÄ…, jaki rodzaj sushi. Nad menu można  by wiÄ™c popracować, zwÅ‚aszcza, że przydaje siÄ™ gdy siedzi siÄ™ przy stoÅ‚ach, a nie przy rolling-barze.

To miejsce polecam każdemu, kto ceni nowe, oryginalne smaki, ale także ciekawą, niebanalną atmosferę. I wszystkim tym, którzy tak jak ja, kochają sushi. A cena, cóż, niemała, to na pewno, ale sushi w Sakanie warte jest każdej złotówki.

Aneczka

Tagi: Sakana, sushi, Jana, restauracja, japońska, nigiri, maki, futomaki, temaki, wino, śliwkowe


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Aneczka

Twórcza, przedsiębiorcza, bezlitosna dla nieudolnej obsługi klienta. Specjalista w dziedzinie badań marketingowych. A Smak jest bardzo ważny, najlepiej jakby wszystko smakowało Hiszpanią (dużo czosnku, dużo krewetek, dużo ryżu) i Meksykiem (dużo ziół).

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter