Restauracja Bia³a Ró¿a - niezapomniane wesela
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Wegerecydywa do pudła (Pudełko)

Restauracja: Pudełko

(05.01.2010) Skoro poznawanie zawartości Pudełka zepchnęło na dalszy plan rozrywkę w postaci szpiegowania byłej żony, znaczy to, że wegetarainiści nie muszą wstydzić się swojej kuchni. Czyli po młodzieżowemu - Pudełko daje radę!

​Soczyste brzoskwinki, dorodne melony, apetyczne wisienki czy, o zgrozo, śpiewająca Mandaryna... Nie, to nie przepis na oryginalną sałatkę owocową, a jednie dowód na postępujące zroślinowacenie, czy jak ja wolę je określać, wegetarianizację płci pięknej. Ale w dużej mierze sami pchnęliśmy je w objęcia ciotki fauny przyrównując najróżniejsze ich aspekty do wszelkiego rodzaju roślinności. A ciotka fauna przyhołubiła swoje dziewoje. I teraz dbają one o swój ogródek gorliwie wyrywając kolejne chwasty (w kobiecym slangu "wyrywanie chwastów" ma jakoby oznaczać poznawanie mężczyzn w celach towarzyskich - przyp. red.).

Tak głęboka refleksja pewnie nigdy nie skalałaby mej świadomości, gdyby nie niezwykły "przypadek" do złudzenia przypominający naruszenie prywatności, prześladowanie i permanentną inwigilację. Wszystkie przytoczone aktywności są w normalnych warunkach oczywiście haniebne i godne kategorycznego sprzeciwu oraz potępienia. Jednak fakt, że dotyczyły one byłej żony, a zarazem matki mojego dziecka, dał mi moralne prawo do monitorowania jej życia bez zgody czy wiedzy samej zainteresowanej. Dlatego też, gdy zobaczyłem ją kroczącą przez Plac Nowy z determinacją i poczuciem celu malującym się na, z żalem to przyznaję, wciąż pięknym licu, postanowiłem odpowiedzieć sobie na nurtujące mnie pytanie: "Dopokąd idziesz?"

Okazało się, że poszła do pudła... a raczej Pudełka - nowego przybytku, którzy jak się okazało jest eco czy też vege friendly. Miejsce faktycznie sprawiało przyjacielskie wrażenie, ale czy tylko dlatego zdecydowała się na nie moja niegdysiejsza połowica? A może sama dołączyła do zastępów wegeholików? Byłoby to co najmniej dziwne, gdyż wciąż doskonale pamiętam jak apetycznym było dla niej zawsze świeże mięsko. Działania wywiadowcze wymagały jednak dyskrecji, zatem zagadka pozostać musiała nierozwiązaną, jednak rekonesans w Pudełku był już tylko kwestią godzin.

I faktycznie, powróciłem tam jakiś czas później. Tym razem było pusto, przez co już nie tak przyjaźnie, ale przynajmniej człowiek miał okazję w spokoju pooglądać ścienną wystawę rozmaitości. Bez większego ładu i składu powrzucano tutaj, jak mniemam, trofea z egzotycznych wojaży. Nie zachwycało to może kompozycją, ale z pewnością było lepsze niż taśmowa ikeowa papka dla mas. Należało mieć tylko nadzieję, że podobnych skojarzeń nie będzie budzić też jedzenie.

Jednak Curry ze szpinakiem, które pojawiło się jako pierwsze, powyższe nadzieje zawiodło, gdyż jedyną alternatywą dla słowa "papka", byłaby chyba tylko "breja". Niespodziewanie ostra, niezbyt efektowna, ale jednocześnie zaskakująco smaczna breja z ryżem. Kto by pomyślał, że ta gęsta, żółta potrawka z trawy, może dostarczyć tak intensywnych i jednoznacznie przyjemnych doznań. Czyżby wegemaniacy nie byli jednak aż tak szaleni, a ich pozbawiona zwłok dieta, mogła nie być wyborem czysto ideowym, ale i smakowym? Odpowiedź, choć twierdząca, tylko utrudniła rozwiązanie zagadki wizyty mojej byłej gorszej połowy w Pudełku. Zresztą problem wydawała się nierozwiązywalny inaczej, niż w drodze konfrontacji, a ta musiała poczekać.

Tymczasem postanowiłem przekonać się, czy curry było szczęśliwym przypadkiem, czy może inne roślinne kompozycje bywają równie dobre. Tym razem do badań posłużyła próbka potrawy o jakże dźwięcznej nazwie Jambalaya, czyli zmiana płynnej papki tajskiej, na nieco bardziej sypką afrykańską (choć wciąż żółtą). Tutaj poza ryżem przewijała się jeszcze kapusta, pędy bambusa i, o ile kubki smakowe nie zwiodły mnie na manowce, odrobina ananasa. Zacząłem to jeść i kolejne zaskoczenie - znów smaczne! Może nie tak dobre jak curry, ale na pewno nie raz i nie dwa jadałem zwłoki znacznie gorsze od tych afrykańskich traw. Szkoda tylko, że całość nie była nieco lepiej nawodniona (ale wiadomo, w Afryce wieczna susza), a podniebienie znów oberwało od pikantnych przypraw. Ale i tak, trawy dały radę, jak to mawia dzisiejsza młodzież.

Co dziwniejsze, poznawanie zawartości Pudełka zepchnęło na dalszy plan szpiegowanie byłej żony, które zawsze było przednią rozrywką. To chyba najlepiej świadczy o tym, że wegetarianiści swojej kuchni o dziwo wstydzić się nie muszą. A ja, choć w ich szeregi zapewne nigdy nie wstąpię, to do Pudełka, na porcję bardzo smacznych traw zajrzę jeszcze nie raz.

Umieść na Facebooku!Podziel się na Gronie!Wykop tego newsa!Blipnij to!Twittuj o tym! Ustaw jako opis w Gadu-Gadu! (od wersji 8.0)

Aleks

Więcej na temat restauracji

Tagi: Pudełko, restauracja, wegetariańska, Meiselsa, curry, szpinak, jambalaya


ja: już po Pudełku
2010-07-14 09:20:49

Aleks: Dziękuję za pozdrowienia Szmidko i za tak wiele ciepłych słów. Niezmierniem rad, że potrafiłem wywołać Twój uśmiech :) A jeśli propozycja z GW nadejdzie, z pewnością ją rozważę ku uciesze miłych Pań.
2010-01-23 23:33:56

Szmidka: Dawno sie tak nie usmialam i nie przeczytałam tak obrazowej i inteligentnej recenzji:) karierę pisarska wroze( o ile już owa się nie wydarza) może czas zamienić nudnego i nadmuchanego recenzenta w gazecie wyborczej??;) pozdrowienia dla autora:)
2010-01-23 22:59:08

Aleks: Niezmiernie cieszą mnie słowa uznania, szczególnie płynące z kobiecych ust czy paluszków.
2010-01-22 10:59:56

ana: Podoba mi się Twoje poczucie humoru....Dobrze się czyta i pewnie chętnie zajrzę do Pudelka jak zawitam w Krakowie ;-)
2010-01-21 20:20:15


Wpisz komentarz:
Podpis:
Autor: Aleks

Zwykły facet przechodzący kryzys wieku średniego. Skupiony na użalaniu się i bez reszty w sobie zakochany. Kocha muzykę, morze i córkę. Jak dotąd bezskutecznie poszukuje potrawy o doskonałej harmonii zmysłowych doznań.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, kurczak, burger, konkurs, lunch, Scandale_Royal, Zielona_Kuchnia, polędwica, stek, grill, ogród, Hard_Rock_Cafe, grecka, sushi, tagliatelle, zupa, cebulowa, Arenda, włoska
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter