Restauracja Starka
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Małe co nieco (Pasieka)

Restauracja: Pasieka (Zamknięta)

Pasiekowe specjały z pewnością warte są skosztowania, szczególnie gdy na polu chłodno i wietrznie. Pamiętajcie o złotej i słodkiej Pasiece gdy nadejdzie zima i złoty kobierzec na Plantach zniknie pod śnieżną pierzynką,

​Pewnego dnia brodziłam po kostki w żywym złocie spadającym z drzew i próbowałam łapać wirujące w przenikliwie chłodnym powietrzu liście ("Kto złapie listek z drzewa, niech nowiny się spodziewa"). Nagle zachciało mi się jakiegoś małego co nieco. A że nie ma lepszej pory na małe co nieco, niż długi jesienny wieczór, a również nie ma lepszego małego co nieco - o czym wiedzą wszystkie Niedźwiadki - niż miodzik, czym prędzej udałam się na ulicę, tak tak, Miodową, do knajpki o słodkiej nazwie Pasieka.

Jeszcze nawet nie zajrzałam do menu, a już zrobiło mi się cieplej. Łagodne żółte światło i duże podświetlanie fotografie przedstawiające łąkę w pełnym rozkwicie. Do tego miłe stare ceglane ściany, a z głośników sączące się cudownie oldschoolowe kawałki (Mirelle Matthieu + jakieś włoskie starocie), będące prawdziwym balsamem na zmęczoną pośpiechem naszych czasów duszę - bardzo przyjemne to wszystko.
    
Koniecznie chciałam zamówić coś miodowego, więc zdecydowałam się na Kurę MiodUlę, czyli filet z kurczaka zapiekany z miodem, suszonymi śliwkami, odrobiną majeranku, z ziemniakami opiekanymi i sałatą z sosem vinegrette (25 zł). Trochę się bałam, czy tej słodyczy nie będzie za dużo, ale nie było. Filet był, tak jak lubię, mocno przypieczony; smaku wspaniale dopełniały pieczone ziemniaki. Miodowy sos, a przedtem zapewne marynata, dodały szlachetności, a nawet pewnego wyrafinowania białemu mięsu. Sałata obsypana była chrupiącymi mini-grzaneczkami. Wszystko zostało ładnie podane na dużym talerzu, ozdobionym jakimś wymyślnym bukiecikiem z patyczków. Porcja idealna - nie za mała, ale również nie gargantuicznych rozmiarów.
    
Na deser zamówiłam Ul, czyli ciasto czekoladowo-miodowe, podawane na ciepło z gałką lodów waniliowych i płatkami migdałów (14 zł). Właściwie to większą ochotę miałam na Dzień i Noc - krem czekoladowy z bitą śmietaną i kawałkami białej czekolady (10 zł), ale niestety akurat go nie było. Ciasto - czysta poezja, delikatne i czekoladowe, rozpływające się w ustach, z płynną czekoladą w środku (ciekawe, czy to przypadkiem nie ciasto Pszczółka Nigelli? W każdym razie wyglądało podobnie). Można by pomyśleć, że w ten przenikliwie chłodny dzień nie trzeba mi było do szczęścia nic więcej, a jednak ja zamówiłam jeszcze kawę z miodem i bitą śmietaną (8 zł), cudownie słodką i kojącą.
    
Dobrze, z planowanego małego co nieco zrobiło się całkiem spore co nieco, lecz przecież szczęśliwi nie liczą nie tylko czasu, ale i ilości zjadanych smakołyków. Pasiekowe specjały z pewnością warte są skosztowania, szczególnie gdy na polu chłodno i wietrznie. Pamiętajcie o złotej i słodkiej Pasiece gdy nadejdzie zima i złoty kobierzec na Plantach zniknie pod śnieżną pierzynką, a Wy zamiast obiecujących nowinę liści, będzie łapać płynące z nieba śnieżynki. 

Gabriela

Więcej na temat restauracji

Tagi: Pasieka, restauracja, Miodowa, kura, ciasto, miód, kawa


Adaskoo: Kontynuujac dostarczanie Redakcji Portalu moją informację zwrotną o nim, mam nastepujace spostrzezenie. Przy ocenach restauracji: "Inni ocenili" i dalej ilosc papryczek, przydałaby sie także informacja ile osób oceniało. Bo Jeżeli sa 4 papryczki i jest to średnia z ocen 30 osób, to jest dobry wyznacznik. Jezeli sa natomiast 4 papryczki i jest to srednia z oceny ... jednej osoby to oczywiscie mozna sie nia sugerowac, ale raczej z pewnym dystansem. Ja wczoraj ocenilem pewna restauracje, ktora miala 1 papryczke i dajac 5 papryczek odemnie ocena podskoczyla do 3, co oznacza, ze wczesniej gdy byla jedna papryczka, ocene jak do tej pory wystawila jedna osoba. Licznik oceniajacych zapewni wieksza przejrzystosc, ku uciesze uzytkownikow tego portalu ... no chyba ze gdzies juz jest na stronie i taki debil jak ja, czytajacy bez zrozumienia, go nie zauwazyl.
2009-12-03 16:28:02

Redakcja Portalu: Raz jeszcze zachęcamy do czytania ze zrozumieniem. Nie tylko recenzji, ale i naszych komentarzy. Aby wyjaśnić wszystko jeszcze raz podeprzemy się cytatem z poprzedniej naszej wypowiedzi: "Po prostu, nawet gdy coś jest w restauracji nie tak, to piszemy o tym w sposób zrównoważony i obiektywny - bez ukrywania czegokolwiek, ale i bez wyolbrzymiania i piętnowania niedociągnięć". Zdanie to, oznacza, że gdy jest w restauracji coś, co nam się nie podoba, to owszem, piszemy o tym, ale najczęściej, nie budujemy wokół tego całej recenzji. Wyjaśnimy jeszcze raz, tak prosto, jak się tylko da: Piszemy o wszystkim, ani o samych pozytywach, ani o samych negatywach - o wszystkim.
2009-12-02 21:26:34

Adaskoo: Niezwykle to ciekawe, co Redakcja Portalu napisała. Więc pozwolę sobie skomentować. Recenzje pisze się po to żeby zainteresowany czytelnik został poinformowany o czymś, co jest dobre i ostrzeżony przed czymś, co jest złe. Czyli recenzowanie wszystkiego, jako dobre mija się z celem jak również wszystkiego w negatywny sposób. Ludzie po to czytają recenzje, żeby nie marnować czasu i pieniędzy idąc w miejsce gdzie nie warto. Celem recenzji jest wartościowanie, jeżeli wszystkie recenzje mówią tylko tak jak to Państwo wyjaśnili o pozytywnych rzeczach, wówczas nie mamy żadnego wartościowania i nie ma podstawy do kierowania się daną recenzją przy podejmowaniu decyzji. Więc jeśli ktoś pisze tylko dobrze to jest to apologizowanie i nie należy takich wypowiedzi nazywać recenzjami, bo oznaczać to, może ze dana osoba – nie ma wiedzy żeby coś rzetelnie porównać lub nie ma odwagi. Nie wspomnę, że od tego podejścia jest tylko krok do wyciagnięcia wniosku, ze pochwala się to o co ktoś zabiega. Oczywiście nie adresuję moich uwag personalnie do żadnych z Państwa recenzentów. To jest obraz, który zbudowałem, jako całokształt. To, że akurat pisze pod niniejszą recenzja to czysty przypadek. Pisanie krytycznych recenzji nie jest niczym złym a piętnowanie niedociągnięć ma na celu wymuszenie poprawy w danym lokalu. Ja osobiście chciałbym wiedzieć idąc do danego miejsca, jakie są niedociągnięcia. Czytając niektóre recenzje stwierdzam, że opis mija się z moimi własnymi spostrzeżeniami i jest to niepokojąco częste zjawisko. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że nie wszystkie lokale w Krakowie są dobrej lub bardzo dobrej jakości. To takie moje ortodoksyjne stanowisko. Oczywiście pytanie nasuwa się, kto jest użytkownikiem danego portalu. Jako kompendium wiedzy, o tym, jakie są lokale, gdzie się znajdują, jest bardzo fajny. Jako źródło wiarygodnych informacji o poziomie danego lokalu, w moim odczuciu, jest jeszcze spory obszar do poprawy. Krytyka powinna być konstruktywna i należy jej używać. Więc mogą Państwo wyciągnąć wnioski lub nie i coś zmienić lub też nie. Być może wtedy, jeśli ktoś oczekuje czegoś więcej niż tylko pochwalnych peanów będzie częściej tu zaglądał. Z punktu widzenia odbiorców, każdy zapewne ma wyrobioną swoją opinię i domyślam się, że wie, jaki przyjąć współczynnik korygujący. To tyle z mojej strony, nie będę już więcej podejmował dyskusji na ten temat, bo jest to Państwa wewnętrzną sprawą, jaki chcecie mieć wizerunek.
2009-12-02 14:10:03

Redakcja Portalu: Zachęcamy mimo wszystko do uważniejszego przeczytania recenzji, bo sugerowanie nam stronniczości czy braku obiektywizmu nie ma żadnego potwierdzenia w faktach. Po prostu, nawet gdy coś jest w restauracji nie tak, to piszemy o tym w sposób zrównoważony i obiektywny - bez ukrywania czegokolwiek, ale i bez wyolbrzymiania i piętnowania niedociągnięć. Oczywiście, jeśli ktoś jest zwolennikiem tworzenia recenzji kulinarnych wokół tego, co jest złe czy pisania przydługich tyrad, by tylko zadowolić ludzi rządnych nowych złośliwości (często z palca wyssanych), to nasze teksty faktycznie do gustu mogą nie przypaść. Po prostu my, zamiast krytykami, jesteśmy raczej miłośnikami jedzenia.
2009-12-01 16:48:49

Adaskoo: Dobre sobie, tylko jak to się dzieje, że po przejrzeniu recenzji praktycznie wszystkich recenzentów z tego portalu nie ma ani jednej negatywnej. Oczywiście nie czytałem wszystkich ale chwilę na to poświęciłem i generalnie muszę stwierdzić, ze wszystkie lokale w Krakowku są zajefajne i bez skazy a podawane jedzenie to niemalże rajskie przysmaki. Przecież tak nie jest! Takie podejście wypacza w ogóle sens recenzowania czegokolwiek, bo oznacza, że albo się Ci ludzie nie znają albo specjalnie zamieszczają tylko dobre recenzje lub są "inspirowani" jakby to powiedział Lechu K.. W Pasiece byłem, i muszę powiedzieć ze co najwyżej dałbym 3 papryczki (naciągane). Z jedzenia dobra była zupa (pomidorowa) danie główne takie sobie i miałem wrażenie że mięso było "odmładzane". Ogródek niby zadbany ale jednak widok gości hotelowych na balkonach nie powala z nóg. Więc pytanie się nasuwa, czy to naród w Krakowie jest motłochem, któremu wystarczy rzucić byle ochłap i pożrą go jak sfora wygłodniałych kojotów. Byłem w wakacje, wiec już nie mam świeżego spojrzenia, ale 4 papryczki dla Pasieki to skandal. ja daje pomiędzy 2 a 3. Lokal dobry żeby coś zjeść bez oczekiwania superowej jakości.
2009-12-01 14:27:38

Jenia: Uwielbiam Twój styl pisania, pisz, pisz i jeszcze raz pisz.Tak mnie zachęciłaś do odwiedzenia tej kawiarni, ze pójdę tam przy najbliższej okazji. A teraz na szczęście mam poczciwą słodką nutelkę i mogę skubnąć małe co nieco, bo mi ślinka spływa do klawiaturki.Pa, pa, kocham Cię, do zobaczenia.
2009-11-05 20:53:44


Wpisz komentarz:
Podpis:
Autor: Gabriela

Wieczna poszukiwaczka, nie tylko smaków; podróżniczka, nie tylko w głąb siebie; łasuch, ale i smakosz; ceni celebrowanie chwili - najlepiej z filiżanką kawy w ręku i kotem na kolanach.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, kurczak, burger, konkurs, lunch, Scandale_Royal, Zielona_Kuchnia, polędwica, stek, grill, ogród, Hard_Rock_Cafe, grecka, sushi, tagliatelle, zupa, cebulowa, Arenda, włoska
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter