
U Sebastiana tutto beneNa ulicy św. Sebastiana pojawiła się nowa restauracja. Na pozór włoska, ale czy na pewno... Są w Krakowie zakątki na pozór zapomniane, ciche i spokojne. Paradoksalnie, to właśnie w takich miejscach lubią pojawiać się prawdziwe perełki, także te kulinarne... Jednym z takich zakątków może być ulica św. Sebastiana. Chodź główne szlaki komunikacyjne pomiędzy Rynkiem a Kazimierzem, ją omijają, ulica ta wciąż ma wiele do zaoferowania. Od niedawna poczet takich miejsc, wzbogacił się o kolejne... nową restaurację Tutto Bene.
Zajęła ona miejsce San Sebastian i od razu tchnęła życie oraz powiew świeżości w zastane nieco wnętrze. Choć odnowiony, uniwersalny, europejski i nieco arystokratyczny charakter wystroju pozostał dominującym, jednak umiejętnie wzbogacono go o elementy nasuwające już na myśl klimaty znacznie bliższe naszym sercom. Wszystko to sprawia, że Tutto Bene z równą przyjemnością czas spędzają zagraniczni turyście, oraz lokalni stali bywalcy.
Ale jak w każdej restauracji, także tutaj najważniejsza jest kuchnia, a tutaj Tutto Bene przygotowało nie lada niespodziankę. Nazwa jednoznacznie sugeruje obecność tutaj przede wszystkim kuchni włoskiej, która choć lubiana, niczym nowatorskim nie jest. Jednak dokładniejsza lektura menu (czy choćby szyldu), zdradza nam, że tam gdzie panować powinna pizza czy pasta, nie brak przysmaków typowo... góralskich. I bynajmniej nie chodzi tutaj o górali „alpejskich”, a naszych, polskich.
Jest zatem góralska kwaśnica z żeberkiem, pierogi z mięsem, również po góralsku, są żeberka w miodzie. Nawet przekąski jak deska serów czy wędlin, najczęściej kojarzone przecież z Włochami, tutaj mają góralski charakter, bowiem składają się na nie odpowiedni: oscypki biały i wędzony, bunc i serowe warkocze oraz wiejska kiełbasa i szynka czy pasztet ze śliwą, a to wszystko zagryzane nieodłącznym ogórkiem kiszonym.
Wszystkie te specjały te powstają z najlepszych, tradycyjnych produktów, a co najciekawsze, pierogi czy też ciasta przygotowuje mama pani Moniki, współwłaścicielki Tutto Bene – góralka z krwi i kości. Wszystko to sprawia, że Tutto Bene nie jest kolejną, niczym sie nie wyróżniającą restauracją włoską, czy włosko-polską. Miejsce to zapowiada się naprawdę interesująco, a autentyczne góralskie przysmaki już teraz mają wielu amatorów. My też pewnie niebawem udamy się na ulicę św. Sebastiana, by przekonać się czy faktycznie wszystko jest tam tutto bene, albo nawet wszyćko piknie i smakowicie. Redakcja Portalu Tagi: Tutto, Bene, restauracja, włoska, góralska, pizza, pasta, kwaśnica, pierogi, ciasta MAREK: RACZEJ GÓRALSKA KUCHNIA NIE TYCZY SIĘ TEJ RESTAURACJI.ŻENADA.ZA SŁODKA OBSŁUGA,KLIMAT KOLESIÓW. Babcia Maryla.: Byliśmy gośćmi kuchnia fantastyczna, polecam oscypek na gorąco z żurawiną, zupa serowa wspaniała, polędwica wołowa i niesamowite rydze smażone na masełku, ciasta palce lizać. I szefowa Pani Monika "Góralka-Halka" uśmiechnięta serdeczna miło spędziliśmy tam czas. Napewno wrócimy!! |