Walentynki i Karnawa³ w Skansenie Smaków
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Od kaczątka, do łabądka (Kolanko nr 6)

Restauracja: Kolanko nr 6

(14.07.2009) Naleśniki jarskie najzwyczajniej w świecie niedobre, na słodko znacznie lepsze, ale najbardziej apetyczne i tak są dziewczyny z obsługi.

Arsenał kobiecych sztuczek i zagrywek, by mężczyznę zainteresować i nagiąć do swej woli wydaje się być nieskończony. O tak drogie panie, powiecie pewnie, że wrodzona uroda, naturalny wdzięk czy pogodne nastawienie nie są elementem odwiecznej damsko-męskiej gry, a darem od Boga, jednak Wy wiecie jak dary te wykorzystywać. Dodajecie do tego subtelne, acz zamierzone uśmiechy, trzepotanie sztucznie wydłużonymi rzęsami, na pozór niedbałe poprawianie włosów czy udawane rozbawienie męskimi żartami. Potraficie serwować powłóczyste, acz wyrachowane spojrzenia. Rozbudzacie zmysły strojami eksponującymi co ciekawsze z waszych wdzięków i kołyszecie nimi zmysłowo, gdy nie potrafimy skupić się już na niczym innym.

A i Wy, Drogie Panie Kelnerki, jesteście nieodrodnymi córami swej płci. Oczywiście dobre obyczaje i etyka pracy pozbawia Was możliwości korzystania z co bardziej bezpośrednich i odważnych zachowań, jednak szeroki wachlarz subtelności, który pozostaje do Waszej dyspozycji wydaje się w zupełności wystarczać. Spójrzmy prawdzie w oczy, to często Wy, piękne, uśmiechnięte i przesympatyczne panie kelnerki decydujecie o popularności knajpy, przynajmniej w oczach mężczyzn.

Przykładem niechaj będzie tutaj Kolanko nr 6, spadkobierca sklepu hydraulicznego, który to sklep, na rosnącym podówczas w popularność Kazimierzu, stracił wszelką rację bytu. Kolanko owo stało się kolejnym z przystanków naszej samczej eskapady, bo po ugaszeniu pierwszego pragnienia, należało zaspokoić i głód. Na naszą przystań wybraliśmy sporych rozmiarów stół w głębi zadaszonej części ogródka. Rozsiedliśmy się na tyle wygodnie, na ile komu gabaryty pozwalały i czekamy. Czekamy, czekamy, czekamy...

Czwórka nieco podchmielonych dżentelmenów w średnim wieku ma oczywiście spore pokłady cierpliwości dla młodziutkich, ładniutkich kelnerek, ale to już zaczynała być przesada. Widać, że poza swobodą "wystrojową" (stoły i krzesła najróżniejszych kształtów i maści, skomponowane razem bez ładu i składu - ot, taki klimat), panuje tutaj także swoboda "ustrojowa", bo rządzi i dzieli tutaj obsługa. Dzieli swój czas i uwagę, ale jak widać nierównomiernie.

Dobrze chociaż, że kiedy dziewczątko już przyszło, to nie pożałowało uśmiechów, porozmawiało miło i sympatycznie, oraz oczywiście przyjęło zamówienie. Zaordynowałem naleśniki. Pierwszy zawierać miał pora, pieczarki, serek i wino, w drugiego miał zostać zawinięty szpinak z rokpolem. A by tradycji samczego rajdu piwnego stało się zadość, usługująca nam dziewoja przynieść miała także lokalną ciekawostkę - piwo Smocza Jama. Gdy oddalała się w celu realizacji zamówienia, zafundowała nam jeszcze wcale przyjemny widok, który sprawił, że ostatecznie zapomnieliśmy o początkowych zaniedbaniach.

Widok niewiasty wracającej był niemal równie miły. Już to z powodu jej wcale ładnej buzi i innych wdzięków, już to z powodu zbliżającej się uczty chmielowo-naleśnikowej. O ile złocisty trunek spełnił pokładane w nim nadzieje jeszcze bardziej rozwiązując języki i wyostrzając humor, o tyle naleśniki okazały się parszywe. Szewczyk Dratewka spokojnie mógłby nimi wypchać owieczkę udając się do smoczej jamy. Gałęzie słabo poszatkowanego szpinaku jakiegokolwiek smaku nabierały dopiero, gdy trafiło się na jedno z niewielu skupisk rokpolu. Por z dodatkami pozostał bez jakiegokolwiek smaku, aż do żałosnego końca, a koło wina to nie mógł on nawet leżeć.

No i pozostałby ten kolankowy kopciuch już na zawsze pozbawiony mojej atencji, no ale przecież nie mogłem w tak okrutny sposób odmówić przemiłym dziewczętom z obsługi mojego towarzystwa, uroku i zniewalającego uśmiechu. Jednak pomny nauczek z poprzedniego razu, w diametralnie odmienionym jadłospisie z poprzedniego razu pozostały jedynie wspomniane samiczki. Gorące jak zupa cebulowa z grzanką i serem oraz słodkie jak naleśniki z jabłkami i orzechami czy serkiem, czekoladą i owocami.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie obróbka termiczna, której gorąca zupa poddała ser. Uczyniła z niego wyprany ze smaku glut o konsystencji gumy do żucia. Wszystko inne było już na szczęście niezłe. Cebulowa, jak to ma w zwyczaju, rozgrzała czyniąc z ciepłego dnia prawdziwą saunę, ale czegóż się nie robi dla fanek. Do naleśników tym razem zastrzeżeń nie było żadnych żadnych, a połączenie serka, czekolady i owoców było wręcz bardzo dobre.

I tak się właśnie kończy bajka o brzydkim kaczątku, które ma jeszcze szansę przemienić się w łabędzia. Szansę tę zawdzięcza głównie obsłudze, w której znalazło się kilka w pełni rozwiniętych łabądków. Bez nich, bez ich pogody ducha, uśmiechów i sympatycznych liczek, Kolanko nr 6 przepadłoby z kretesem, a moja noga nigdy więcej tam nie postała. Zatem chwała Wam za wasze zasługi drogie łabądki i obyśmy widywali się jak najczęściej.

Aleks

Więcej na temat restauracji

Tagi: Kolanko, naleśniki, zupa, cebulowa, obsługa, piwo


Aleks: Nikt się nie oburza, widać wszyscy malkontenci na wakacjach :) Ale ważne, że Ty Martusiu pozostajesz mi wierna :)
2009-07-19 23:39:55

leeloo: Tym razem jakby ciut zachowawczo :) Ciekawe czy się ktoś oburzy, bo widzę, iź staje się to normą.
2009-07-14 12:27:46


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Aleks

Zwykły facet przechodzący kryzys wieku średniego. Skupiony na użalaniu się i bez reszty w sobie zakochany. Kocha muzykę, morze i córkę. Jak dotąd bezskutecznie poszukuje potrawy o doskonałej harmonii zmysłowych doznań.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter