Wy¶mienite nalewki w restauracji Starka
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

A gdzie "to coÅ›"? (Zen)

Restauracja: Zen

(29.06.2009) Na chwilę obecną Zen zajmuje u mnie drugie miejsce, ale już za jakiś czas będzie musiał udowodnić, że zasługuje na tę pozycję.

Zupełnie niedawno prasa lokalna pełna była doniesień o fatalnym wpływie kryzysu na krakowską gastronomię. Korzystając z wolnego weekendu udaliśmy się na mały rekonesans, aby zweryfikować prasowe doniesienia i zjeść pyszny obiad.

Spacer trwał bardzo długo, ponieważ trudno było znaleźć wolny stolik w jakimkolwiek miejscu, który serwował strawę dla głodnych spacerowiczów! Jaki z tego wniosek? Prasa kłamie! Krakowskim restauracjom absolutnie nic nie grozi - przynajmniej w sobotnie popołudnia.

Ponieważ zakreślaliśmy coraz szersze kręgi trafiliśmy w końcu na ul. św. Tomasza, gdzie jak wiedziałam, w miejsce Ipanemy miała powstać nowa restauracja. I powstała, ale nawet nie jestem w stanie powiedzieć jaka, ponieważ zbliżając się do niej w miejscu byłej Telepizzy dostrzegłam... SUSHI! Moja radość była przeogromna. Ponieważ zamknęli A1, w Sakanie bawi "Warszawka", do Genji trzeba planować prawdziwą wyprawę, a Horai zachowuje się jak rozkapryszona panienka, od dawna marzyłam o nowym miejscu z sushi. Tak więc ruszyliśmy w stronę Zen...

Pierwsze dwa kroki upewniły mnie w przekonaniu, że oto być może znalazłam swoje (kolejne) miejsce na ziemi. Na środku, podobnie jak w Sakana znajduje się bar z łódeczkami wokół którego czekają miejsca na tych, którzy pragną posilić się sushi. My skierowaliśmy się na górę, gdzie na niskiej antresoli umieszczono dodatkowe miejsca - można usiąść przy jednym z kilku mniejszych stolików, przy stoliku przeznaczonym dla większej grupy oraz na matach oddzielanych przesuwaną ścianką od reszty sali.

Ponieważ jest to miejsce stosunkowo nowe, nie było oblegane i pozwalało żywić nadzieję, że nie będziemy długo czekać na zamówienie. I w tym miejscu zaczęły się problemy. Już na latte (11 zł), którą zamówiliśmy praktycznie na wejściu, musieliśmy trochę poczekać. Zdaję sobie sprawę, że bieganie z kawą po schodach (na szczęście dla obsługi są drugie, zakamuflowane schody, którymi dostarczają jedzenie na górę) może trochę trwać, ale aż tyle? Zamówiliśmy na próbę maki Filadelfia z łososiem (czyli nic wyszukanego, 18 zł) i dodatkowo dla mnie makaron Padthai (45 zł), a dla mojego Chłopaka - wołowinę z warzywami (59 zł). Smakowo żadna z zamówionych potraw nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, a jeśli dołożyć do tego fakt, że na każdą z nich musieliśmy bardzo długo czekać, wychodzi na to, że powinnam wstrzymać się ostateczną oceną. Powiem tylko tyle: wszystko było podane bardzo ładnie i wszystko smakowało dobrze, ale brakowało "tego czegoś"...

Doszliśmy do wniosku, że wrócimy tam za miesiąc, żeby zobaczyć co i jak się zmieniło. Na chwilę obecną Zen zajmuje drugie miejsce (jedynie dzięki temu, że budzi jakieś nadzieje), ale już za jakiś czas będzie musiał udowodnić, że zasługuje na tę pozycję, bo do pierwszego miejsca, na którym niezmiennie króluje Genji, niestety jeszcze dużo mu brakuje.

Hedonia

Więcej na temat restauracji

Tagi: Zen, restauracja, japońska, sushi, makaron, Tomasza


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Hedonia

Typowa lwica. Jeśli jest głodna, to ma zły humor, a wtedy lepiej się do niej nie zbliżać. Nie ma nic przeciwko polowaniu - często znalezienie odpowiedniego miejsca posiłku wiąże się z pokonywaniem wielu kilometrów, ale kiedy już znajdzie, kiedy zje, zamienia się w miłego kotka. Aż do następnego razu...

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter