Restauracja Galimatias zaprasza
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Bombajstycznie (Bombaj Tandoori)

Restauracja: Bombaj Tandoori

(10.06.2009) Tym razem wizyta w Bombaj Tandoori upłynęła pod znakiem wspaniałej obsługi. Jedzenie jak zawsze wyborne.

Od dawien dawna jestem zwolennikiem teorii, że praca szkodzi, a w najlepszym wypadku prowadzić może do zawodowych zboczeń. Choć i mnie dopadła owa przypadłość, to uważam się za osobę nader szczęśliwą. Pracę swą, choć czasami szkodliwą, kocham ponad wszystko, a zboczenia z nią związane również są do przełknięcia. Ot takie na przykład nieustające dążenie do odkrywania nowych miejsc i smaków, problemem staje się dopiero, gdy mam ochotę powrócić do miejsca, które już odwiedzałem. Zboczenie zawodowe podszeptuje wtedy, że wizyta taka jest marnotrawstwem energii, czasu i pieniędzy, które to zasoby powinny być wykorzystane do smakowego zgłębienia miejsca uprzednio nie odwiedzanego. Jednak, jak ze wszystkimi skazami mentalno-charakterologicznymi, także i z tą można skutecznie walczyć.

Tego dnia stoczyć musiałem taką właśnie walkę, jednak wspomagany pogodą ducha i natury, odniosłem szybkie zwycięstwo. Dzień po prostu był zbyt miły, by psuć go kulinarnym rozczarowaniem, zatem po krótkim spacerze zawitałem do Bombaj Tandoori - miejsca, gdzie ostatnimi czasy bardzo często (jak na mnie) wracam. Pogoda, choć jako się rzekło, przyjemna, temperaturą powietrza jeszcze nie rozpieszczała, więc nad ogródek przedłożyłem niewielkie wnętrze...

Bywając tu nie raz wiedziałem, że fajerwerków spodziewać się nie mogę. Bombaj to jedna niezbyt wielka sala, w niej kilka stolików, przy każdym wiklinowe fotele. Stoliki oddzielone są dodatkowo parawanami, jednak to zabieg mający oddziaływać chyba przede wszystkim psychologicznie, bo faktycznej prywatności zapewnia tyle, co na przykład komunikacja miejska w godzinach szczytu. Ale przywykłem do tego i zupełnie mi to nie przeszkadza. Przyzwyczaiłem się też do niezbyt efektownych zdjęć urozmaicających ściany i skromnych indyjskich ozdóbek. Nie zwracam na to uwagi, bo tutaj przychodzę przede wszystkim jeść, a minimalistyczny wystrój, z nawiązką wynagradza bogactwo i intensywność smaków.

Tym razem zdecydowałem się na pozycje wcześniej nie sprawdzane, jednak o poziom dań byłem spokojny. Na moim talerzu znalazł się Chicken masala, czyli pierś kurczaka w sosie ze świeżego imbiru i czosnku oraz Palak chicken - to ponownie kurza pierś, tym razem w sosie szpinakowym. Towarzyszył temu indyjski chlebek tandoori z cebulą - tandoori paratha. Oczywiście przemiła kelnerka dwa razy upewniła się, czy na pewno chcę potrawy w wersji bardzo bardzo pikantnej. Troska wzruszająca i jak najbardziej na miejscu, bowiem Bombaj to jedno z niewielu miejsc, gdzie potrawa "bardzo pikantna" jest taką w rzeczywistości.

Dania i tym razem nie zawiodły, choć sos masala w moim osobistym rankingu plasuje się niżej niż vindaloo i madras, głównie ze względu na zbyt mała ilość imbiru i czosnku. Ostrości jednak nie mogłem mieć nic do zarzucenia i zjadłem wszystko ze smakiem. Palak (sos szpinakowy), był już pozycją znacznie łagodniejszą, ale równie smakowitą, ale i tutaj pokusiłbym się o ciut więcej aromatycznych dodatków, jak czosnek czy curry. Chlebkowi, do złudzenia przypominającemu chlebki nan, nie miałem już absolutnie nic do zarzucenia. Nie zabrakło na nim obiecanej cebuli oraz, co najważniejsze, przepysznej czarnuszki. Jak dla mnie, to właśnie chlebki stanowią najlepsze uzupełnienie mięsa czy warzyw obficie okraszonych sosami i każdemu je polecam.

Na koniec muszę jeszcze wyrazić ogromne słowa uznania i podziękowania dla wspaniałej Pani kelnerki. I nie chodzi tylko o jej sympatyczny uśmiech i obsługę bez zarzutu. Nie chodzi nawet o to, że pomimo weekendu, zamówienie potraktowała jak zestaw lunchowy (dostępny tylko od poniedziałku do piątku, jak twierdzi strona www), co uczyniło cały posiłek bardzo tanim. Chodzi o to, że ta sama Pani kelnerka ocaliła moje ukochane okulary przeciwsłoneczne, które przez roztargnienie zostawiłem przy stoliku. Zatem raz jeszcze bardzo gorąco dziękuję Ci wspaniała dziewczyno, której imienia nawet niestety nie poznałem.

Wojtek

Więcej na temat restauracji

Tagi: Bombaj, Tandoori, restauracja, indyjska, kurczak, szpinak, masala, palak, nan, obsługa, lunch


natachee: wegetarianie też coś zjedzą, polecam! chociaż nadal tęsknię za klimatem pierwszego lokalu...
2009-06-29 19:14:11


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Wojtek

Twórczy, pełen sprzeczności, wesoły i czasami niepoważny. Najważniejsza jest dla mnie praca twórcza i myślenie koncepcyjne. A jedzenie... zawsze i wszędzie, słodko i ostro.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter