Walentynki w restauracji Da Pietro
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Najwyższe Oświecenie Teriyaki (Zen)

Restauracja: Zen

(31.05.2009) Miejsce nie do przeoczenia na kulinarnej mapie Krakowa. Smak, atmosfera, obsługa w idealnej harmonii.

Już taką mam naturę, że lubię eksperymentować. Kulinarnie również. Lubię sama odkrywać nowe smaki, szaleć w kuchni. Często też zdarza mi się poszukiwać nowych miejsc, gdzie mogą mnie spotkać jakieś ciekawe kulinarne przeżycia. Pewnego dnia wybrałam się więc z Przyjaciółką do nowej restauracji serwującej sushi i inne japońskie dania - Zen.

Miejsce to ciche i spokojne. Na dole mistrz sushi przygotowuje potrawy, można więc usiąść i przyglądać się procesowi twórczemu. Na górze stoliki, ale przede wszystkim dwa zamykane tatami room, gdzie zjemy tradycyjnie po japońsku, czyli siedząc na charakterystycznych matach. I właśnie jedną z tych sal wybrałyśmy. Pozostało zdjąć buty i zasiąść wygodnie do niskiego stołu. Jak się później okazało Europejki nie są przyzwyczajone do jedzenia w takiej pozycji. Klęczeć przecież nie będziemy, bo po piętnastu minutach robi się to nie do wytrzymania, pozostała niestety mało wygodna pozycja "po turecku". No do gejsz nam jednak daleko.

Po chwili przemiła Pani kelnerka podała nam menu. Zdecydowałyśmy się na zupę kokosową z kurczakiem (tajska zupa z mlekiem kokosowym, trawą cytrynową i liśćmi kaffir, podawana ze świeżą kolendrą, volvariella volvacea i kurczakiem) w cenie 16 złotych oraz na kurczaka teriyaki (soczysta pierś z kurczaka z sosem teriyaki i świeżymi owocami) w cenie złotych 40. Do picia zaproponowano nam Calpis, czyli tradycyjny japoński napój z mandarynek i jogurtu w cenie 12 złotych. Ceny niestety wymagają podkreślenia, bo małe nie są. Ale, o czym za chwilę, adekwatne do jakości, smaku i wyglądu potraw.

Na początek pozwolę sobie na parę słów wyjaśnienia odnośnie składników dań. Zacznijmy od zupy. Liście kaffir są podobne do liści cytryn czy pomarańczy i najczęściej nie są zjadane. Jemy je tylko wtedy, gdy są pocięte na bardzo drobne paseczki i dodane do potrawy. Volvariella volvacea to z kolei grzyb słomiany. Ich ciekawa nazwa pochodzi od ryżowej słomy, na której rosną w ciepłym, wręcz dusznym klimacie południowo wschodniej Azji. W Chinach grzyby te konsumowane są już od dwóch tysięcy lat. U nas pojawiły się niedawno, ale znalazły już swoich amatorów. Teraz pozostaje mi rozszyfrować kurczaka teriyaki. Teriyaki to nic innego, jak sposób pieczenia lub grillowania mięsa i ryb w marynacie zwanej tare. Jej główne składniki to sos sojowy, słodkie wino ryżowe mirin oraz cukier albo miód. Sos jest przepysznie słodki i nadaje daniom niepowtarzalny smak.

Po wyjaśnieniach, czas na sprawozdanie z konsumpcji. Zupa była pyszna, składniki idealnie dobrane, z wyraźnym posmakiem trawy cytrynowej i kolendry. Mięsa w zupie nie pożałowano, a porcja była duża. Kurczak teriyaki okazał się najlepszym kurczakiem, jakiego jadłam w Krakowie. Sos i owoce świetnie podkreślały smak pieczonego mięsa. Wrażenia takie odniosłam nie tylko ja, bowiem posłana tam inna kolejna koleżanka (zafascynowana i znająca bardzo dobrze kuchnię japońską) wychwalała danie pod niebiosa. Panią kelnerkę pochwalę natomaist za świetny pomysł z napojem Calpis, bowiem rewelacyjnie odświeżał i gasił pragnienie.

Nie wiem czy można mówić o smakowym oświeceniu (zen - z japońskiego medytacja, stan najwyższego oświecenia), ale ja sobie na to pozwolę, w końcu sama doznałam takiego oświecenia właśnie w restauracji Zen. Wizytę oficjalnie uznaję tym samym, za jedną z najbardziej udanych, a miejsce godne polecenia wszystkim, nie tylko smakoszom kuchni japońskiej i wielbicielom sushi.

Aneczka

Więcej na temat restauracji

Tagi: Zen, sushi, Tomasza, tatami, restauracja, japońska, zupa, kokosowa, kurczak, teriyaki, calpis, kolendra, oświecenie


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Aneczka

Twórcza, przedsiębiorcza, bezlitosna dla nieudolnej obsługi klienta. Specjalista w dziedzinie badań marketingowych. A Smak jest bardzo ważny, najlepiej jakby wszystko smakowało Hiszpanią (dużo czosnku, dużo krewetek, dużo ryżu) i Meksykiem (dużo ziół).

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter