
Złe smacznego początki (Manzana)Restauracja: Manzana (06.04.2009) Polecam to miejsce wszystkim tym, którzy mają ochotę na dobrą, meksykańską kuchnię, a nie przepadają za wystrojem i potrawami serwowanymi przez różnego rodzaju Taco Mexicano. Wiele rzeczy się zmieniło odnośnie mojego sposobu odżywiania, ale jedna rzecz pozostała bez zmian. W dalszym ciągu uwielbiam jeść. Wybieram jednak rzeczy smaczne, a nie byle jakie i cieszę się każdym kęsem jedzenia. Zwłaszcza jeśli jest tak dobre, jak przy ulicy Miodowej 11, w restauracji Manzana. Polecam to miejsce wszystkim tym, którzy mają ochotę na dobrą, meksykańską kuchnię, a nie przepadają za wystrojem i potrawami serwowanymi przez różnego rodzaju Taco Mexicano.Początek zapowiadał się strasznie. Zamówiliśmy jedzenie i oczywiście cafe latte (8,50 zł). Przestronne, utrzymane w ciemnobrązowej tonacji wnętrze, mało gości (oprócz nas były jeszcze dwie osoby), kuchnia stanowiąca część sali restauracyjnej, dzięki czemu można obserwować kucharzy podczas przyrządzania posiłku, gorące rytmy z głośników (głośne, ale nie na tyle, żebyśmy musieli je przekrzykiwać) - wszystko to sprawiło, że poczuliśmy się niesamowicie odprężeni. Niestety ten miły nastrój został brutalnie zakłócony przez kelnerkę, która przyniosła latte w szklankach... bez uszka. Zdaję sobie sprawę z tego, że nieco tragizuję, ale ponieważ mleko naprawdę było gorące, nie mogłam nawet unieść kawy do ust. Stopień irytacji: 10. Na szczęście, jak się okazało chwilę potem, mogło być już tylko lepiej i irytacja przeszła momentalnie, gdy na naszym stoliku wylądowały zamówione potrawy. Mój Chłopak zamówił Fajitę z polędwicą (39 zł), a ja Enchiladę z kurczakiem (26 zł) łagodnie przyprawioną. Oba dania podane na eleganckiej nowoczesnej zastawie, dodatkowo opatrzone dodatkami: ryżem z fasolką, salsą z pomidorów oraz delikatnym puree z fasoli. Natomiast sama enchilada... cudowna. Trzy małe tortille wypełnione delikatnym mięsem kurczaka (ale nie kawałkami) doskonale skomponowane z papryką i cebulką. Wszystko to polane smakowitym sosem na bazie pomidorów, odrobiną śmietany i posypane serem żółtym. Coś niesamowitego! Nie da się tego opisać i nawet nie będę próbowała choćby przybliżać moich odczuć podczas jedzenia. Tego trzeba spróbować! Na zachętę powiem tylko, że podczas jedzenia nie zamieniliśmy praktycznie ani jednego zdania - po prostu nie chcieliśmy się rozpraszać. Ps. I nie mam zielonego pojęcia jak smakowała fajita. Mój Chłopak nie kwapił się z częstowaniem, ja nie nalegałam, bo bałam się, że będzie chciał coś z mojego talerza... a tego chyba bym nie przeżyła! Hedonia Tagi: Manzana, Miodowa, restauracja, meksykańska, latte, kawa, fajita, enchilada, mojito Mat: 'Wszystko to polane smakowitym sosem na bazie pomidorów, odrobiną śmietany i posypane serem żółtym...'
KOOOSZMAR!!! (VIDE żółty ser) Anikuszka: Kto zamawia caffee latte do jedzenia (i to meksykańskiego)? Niestosowne! | Autor: Hedonia
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków |