Bal Walentynkowy w Betmanowska Hall
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Czerwono, pikantnie i gorąco... inaczej (Deli Bar)

Restauracja: Deli Bar

(30.01.2009) Powiem to z pełną mocą - "nie oceniajcie książki po okładce", a Deli Baru po wnętrzu i otoczeniu.

Pierwsza myśl po wizycie w Deli Barze tym miejscu to: "nie oceniaj książki po okładce". Ja przyznam się szczerze oceniłam...

Mimo tego, że znałam adres, nie było łatwo odnaleźć restaurację Deli Bar. Gdy to się już udało, tuż po wejściu natknęłam się na gruba kotarę, która - nie ukrywam- trochę mnie zaskoczyła. Po uporaniu się z przeszkodą pojawiła się alternatywa: w lewo, czy w prawo? Jak się okazało, po prawej stronie znajdował się pub z automatami do gry, w którym aż kłębiło się od dymu papierosowego. Jednak w lewo... muszę przyznać, że miałam mnóstwo wątpliwości, ale byłam taka głodna, że postanowiłam zaryzykować.

W restauracji było zimno, na szczęście kelnerka zlitowała się i podsunęła pod mój stolik piecyk gazowy. Po wystroju trudno mi było jednoznacznie określić, czy jest to restauracja węgierska, czy włoska, ale jak już mówiłam, przede wszystkim byłam głodna, więc dość narzekań...

Na stół wjechała zupa węgierska i przestałam mieć jakiekolwiek wątpliwości i zastrzeżenia. Jeżeli ta w Balatonie jest pyszna, to ta w Deli Bar doprowadza do obłędu! Idealnie doprawiona, pikantna, rozgrzewająca. Wołowina delikatna, rozpływająca się w ustach, a warzywa lekko chrupiące, nie rozgotowane. Czapki z głów!

Na drugie danie zamówiłam schab leśnika - faszerowany pieczarkami i serem w panierce z opiekanymi ziemniaczkami. Bardzo smaczny, ale już nie tak doskonały, jak zupa węgierska z tradycyjnymi węgierskimi kluseczkami. Mimo to, pychota! Gorąco polecam!

Po dokonaniu konsumpcji spojrzałam na wystrój restauracji raz jeszcze, tym razem łaskawszym okiem, bo przecież nie od dziś wiadomo, że głodny człowiek, to zły człowiek, a jedzenie, podobnie jak muzyka, łagodzi obyczaje. Przyjemnie jest być mile zaskoczonym, gorzej, jeśli  wnętrza  cieszące oczy nie mają zbyt wiele do zaoferowania, aby ucieszyć podniebienie. Raz jeszcze powiem więc to z pełną mocą - "nie oceniajcie książki po okładce", a Deli Baru po wnętrzu i otoczeniu.

Ola

Więcej na temat restauracji

Tagi: Deli, Bar, restauracja, węgierska, zupa, schab, tanio, pozory


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Ola

Kucharz amator i zawodowy łasuch. Rozróżnia dwa smaki: dobry i niedobry. Obłędnie zakochana w kuchni włoskiej. Uwielbia podróże kulinarne, dobre książki i psy wszelkiej maści.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter