Wy¶mienite nalewki w restauracji Starka
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Na dnie (Studnia Życzeń)

Restauracja: Studnia Życzeń

(02.12.2008) Po wizycie w Studni Życzeń obiecywałam sobie wiele. Wpaść tam na jedno szybkie piwko O.K., ale z kuchnią są niestety na bakier.

Wróciwszy z Warszawy byłyśmy z Mamą okropnie głodne. Miałyśmy ochotę zjeść coś na Kazimierzu i wypadło na Studnię Życzeń mieszczącą się przy Placu Nowym.

Miejsce to dobre żeby wpaść na kawę czy jedno piwo. Podkreślam jedno, bo po dwóch osoby ze słabą głową mogą pospadać z wszędzie obecnych schodów i podestów. Dodam, że poręczy nie ma. Drewniany wystrój wnętrz tworzy miłą, ciepłą atmosferę.

Oczekując na menu, tak się jakoś zdarzyło, że odwiedziłam toaletę. Na wstępie zaznaczę, że nie lubię koedukacyjnych i takich gdzie jest jedna jedyna toaleta, w której na dodatek nie było papieru. Jak na XXI wiek nie do pomyślenia w kraju należącym do Unii Europejskiej. No niestety jestem na to uczulona.

O menu musiałam w końcu sama poprosić. Gdy kelnerka podeszła z kartami zamówiłam herbatę (kelnerka dodatkowo spytała jaką) i colę light. Po paru minutach przyniosła colę zero, a ja nie lubię jej smaku i nie lubię dostawać czegoś, czego nie zamawiałam. Ponadto kelnerka wmawiała mi usilnie, że żadnej herbaty nie zamawiałam. A nic na to nie poradzę, że nie lubię jak mi się coś wmawia lub narzuca.

Po przestudiowaniu menu zamówiłyśmy barszcz z uszkami, zupę serową, pierogi ruskie, spaghetti quattro formaggi. Po kilku minutach kelnerka obwieściła, że nie ma uszek i że może podać barszcz czysty. Jednak Mama zdecydowała się na rosół z kury z domowym makaronem, z czego kelnerka jakoś dziwnie zadowolona nie była, czemu dała wyraz przybierając niezbyt miłą minę.

Podano nam zupy. Rosół ponoć był smaczny, natomiast zupa serowa czarowała tylko widokiem. Smak pozostawiał jednak wiele do życzenia. Zupa smakowała śmietaną, nie serem, a nie roztopione kawałki różnych serów znajdowały się na dnie. Pierogi ruskie też niestety smaczne nie były. Ciasto twarde a farsz bardzo kwaśny i nie doprawiony odpowiednio ani solą ani pieprzem. Moje spaghetti serowe po pięciu minutach zbiło się w twardą kleistą kulkę, a sery w grudki. Smak pozostał mdły mimo przeobrażeń.

Dla informacji szefostwa restauracji dodam, że na obsługę czeka się bardzo długo, a na uśmiech niestety nie doczekałyśmy się wcale.

Na szczęście nie była to droga uczta, zmieściłyśmy się bowiem w 57 złotych.

Aneczka

Więcej na temat restauracji

Tagi: Studnia_Życzeń, Plac_Nowy, Kazimierz, rosół, serowa, pierogi, ruskie, spaghetti


Anula: Z naprawdę dobrych knajpek w okolicy Kazimierza, z dobrą kuchnią, polecam Momo - Dietla 49 oraz Cafe Młynek - róg pl. Wolnica. Coś niecoś można zjeść również w Czajowni na Józefa 25 - przede wszystkim serwują przepyszne, prawdziwe herbaty. Bardzo dobre wege jedzenie (nawet dla mięsożercy) serwuje Greenway - obecny od jakiegoś czasu na Mikołajskiej - niestety brak w nim toalety, ale jedzenie wyśmienite - rzadko można spotkać kaszę gryczaną w mneu. Radzę unikać Pudełka na Meiselsa 11 - niektóre rzeczy są niezłe z karty, np omlet, ale ohydna zupa hiszpańska (w ogóle jej nie przypomina) oraz miso, którą podają (sic!) z makaronem sojowym - o zgrozo... Pudełko niestety ma problem ze znalezieniem dobrego kucharza, ale trzymam kciuki, żeby się to wreszcie udało. Unikać należy też Vegi - podają "siano", zamiast jedzenia - bezbarwne i nijakie. Z mięsnych - Polakowski, ale uwaga - dosyć tłusto, no i rzecz jasna Bar Targowy na Daszyńskiego - duży wybór, niskie ceny - najlepsze pierogi ruskie w Krakowie, a i łososia można zjeść;)
2010-08-23 10:09:50

FoXtom: Widzę ze opinie tutaj pisze chyba konkurencja... Studia to moja ulubiona knajpka, świetne jedzenie, polecam szczegolnie tagiatelle carbonara el brocoli, czy świetne sałatki wszystkie, jadłem ostatnio ruskie wyśmienite!, podobnie żurek, jak i pizze lepszego ciasta nigdzie nie spotkałem!.... Klenerki miłem i bardzo przyjazne zawsze podchodzą nigdy nie czekałam dłuzej niż kilkanaście sekund! Do teog zawsze usmiechnięte i ładne dziewczyny... naprawdę a jestem tam co przynajmniej 2 razy w tygodniu! Jeśli chodzi o mnie to artykuł na poziomie zerowym.. jeśli chodzi o faktyczny stan .... Polecam ta knajpkę w ciemno nie zjadłem tam nigdy nic co by mi nie smakowało... moja dziewczyna również... choć ona jest ekspertem od sałatek:) A i co ważne bardzo przystępne cenny.... Tak że Pani Aneczko... chyba miała Pani zły dzień i niechcący skrzywdziła bardzo dobrą restauracje!
2009-10-04 13:24:10

arita: Kierowany ciekawością jaką wzbudziła we mnie opinia koleżanki wybrałem się tam dziś ze znajomymi, przekąsić co nieco. Nie będę się wdawał w szczegóły i przejdę od razu do rzeczy, a mianowicie potraw. Na tapetę wziąłem grzanki z serem i salami jako przystawkę, zupę cebulową oraz pizza zawijana a'la Studnia. Czas oczekiwania nie nazbyt długi, ale cóż to?! Grzanki otrzymałem razem z zupą. Czyżby w Studni nie znali podstawowych zasad serwowania potraw? No nic, zupa była na tyle gorąca, że po pierwszej łyżce już wypaliłem sobie 30% kubków smakowych. Wziąłem się zatem za grzanki, a tu niestety zamiast grzanek opieczony chleb tostowy a na nim rozpływający się ser i salami. Przypraw zero! Tragedia! Jeżeli można spieprzyć grzanki, to co dopiero z resztą?! No nic, wróciłem do zupy wciąż niesamowicie gorącej. W restauracji wrzątku do stołu się nie podaje, kolejny błąd z serwowania, ech. Zjadłem tę zupę, bo byłem głodny niesamowicie, tracąc przy każdej połykanej łyżce po 5% kubków smakowych. A zupa, no cóż przez to, że tak gorąca, to aż ciężko stwierdzić czy smaczna. Wiem, jedno, gęsta nie była, w smaku trochę mdła (znów brak przypraw!), a na dodatek zanim ostygła to z kromki z serem pływającej w zupie, zrobiła się breja. Kolejne danie - pizza a'la Studnia. Ciekawy pomysł zrujnowany wykończeniem. W pizzy podzielonej na cztery części zawijane od środka do brzegów w środku pozostała głupia dziura. Można by to jakoś przyozdobić, żeby biel talerza nie raziła po oczach. Cóż, kuchnia w Studni jest bezwartościowa, sztuka kelnerska na poziomie "elementary". Przynajmniej układ knajpy jest w miarę ok. Jak dla mnie (wiadomo mogło być gorzej) naciągane 4 w skali 4/10...
2009-04-19 20:59:54

madzia: ale na herbatkę wpaść można ,> chociaż ciasteczka do niej mają dobre :)
2008-12-06 01:10:39

Annya: Całość bardzo prawdziwa.Problem z sosem do makaronu trafił też na mnie.Po mojej uwadze, że sos się zważył(paskudna sprawa) klenerka zaglądnęła do talerza i powiedziała "muszę zapytać kucharza".Rozłożyła mnie na łopatki.Tak to się w studni jada.
2008-12-02 12:49:05


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Aneczka

Twórcza, przedsiębiorcza, bezlitosna dla nieudolnej obsługi klienta. Specjalista w dziedzinie badań marketingowych. A Smak jest bardzo ważny, najlepiej jakby wszystko smakowało Hiszpanią (dużo czosnku, dużo krewetek, dużo ryżu) i Meksykiem (dużo ziół).

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Sprawdź też:
Trattoria Mamma Mia - Pizzeria Kraków - najlepsza pizza i kuchnia włoska w samym centrum Krakowa obok Bagateli na ul. Karmelickiej.
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter