RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Halabala, Pizzeria

ul. Aleksandry 10

Godziny otwarcia: pn-sb 10.00-22.00; nd 12.00-22.00

Telefon: 12 357 17 77

Adres e-mail: pizzeria-halabala@o2.pl

Strona www: http://pizzeriahalabala.pl

  Inni ocenili na:

Cenowo: umiarkowanie

Okolica: Prokocim

Dobra na:
Kuchnie:

2013: Pierwszy raz: pizza na czas, ale bez szału i tylko ciepła. Drugi raz: ciasto od spodu i po bokach przypalone, pizza zimna i uwaga: 40 min spóźniona. Nie polecam. Smakosz Z:)
2013-04-05 20:19:20

niezadowolony: restauracja halabala ma w swojej ofercie "kebab". ladnie brzmi, ale zupelnie nie zasluguje na takie miano. zamowilem kebab na dostawe do domu i to co dostalem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. kapusta i pieczarki w KEBABIE? do tego trafiłem na kość jak żułem "mięso", którym chyba był gotowany kurczak, albo było zeskrobane z kości i mi się akurat trafiła. wszystko w beznadziejnym tłustym, rozwodnionym sosie pomidorowym. bułka była aż cała mokra, o ile to coś można nazwać bułką. gorąco nie polecam, na pewno to był pierwszy i ostatni raz kiedy coś zamówiliśmy z tej restauracji
2013-01-20 10:34:40

jogi: Często odwiedzam Halabalę z rodziną i znajomymi. Nikt się nie zatruł, nikogo niemiło nie potraktowano, wystrój również nikogo nie odstraszył. Przychodzimy z dziećmi, które Mogą pobawić się na ślizgawce i huśtawkach, a ja z żoną i znajomymi raczymy się piwkiem, szczególnie teraz, gdy jest taka piękna pogoda. Testowaliśmy już chyba wszystkie pizze i mamy swoich faworytów. Zdarza się, że zamawiamy do dom, czas oczekiwania nie przekroczył 40 minut. Poza tym Pani przyjmująca zamówienie zawsze informuje o czasie oczekiwania. Czasem trzeba zrozumieć, że przy ogromnym ruchu nikt nie jest w stanie wyrobić się ze wszystkim w 15 minut. Wszystkie negatywne komentarze pochodzą chyba od konkurencji. Przecież, w Halabali zawsze są jacyś goście, a od czwartku pęka w szwach co chyba świadczy o zadowoleniu klientow, ktorzy wracaja. My kibicujemy i życzymy lokalowi samych sukcesów.
2012-07-03 10:39:54

Tatiana: Osobiście pamiętam Halabalę zaraz po otwarciu na pętli autobusowej na ul.Aleksandry. Niskie ceny, pyszne wyroby, krótki czas oczekiwania na dostawę, a do każdej pizzy dołączane były trzy niewielkie rogaliki zrobione z tego samego ciasta co pizza. Starannie zrobiona, dużo dodatków - ogólnie wszystko co sprawiało, że człowiek chciał zamówić pizzę właśnie z tego miejsca. Na miejscu jadłam tylko kilka razy, bo coś co nie zmieniło się do dziś, to fatalna obsługa! Niemiła, niemiła i jeszcze raz niemiła! Kiedy człowiek wchodzi do restauracji i czuje się w niej jak intruz, bo 'poboczona' kelnerka z kwaśną miną i z łaską musi Cię obsłużyć, to coś z pewnością jest nie tak! Nie wymaga się przecież, żeby ktoś skakał w ogół Ciebie i całował po piętach za to, że przyszedłeś, no ale na litość Boską - powinny obowiązywać jakieś minimalne zasady przyzwoitości. Dziś prócz okropnej obsługi, coraz gorsze są niestety wyroby. Nigdy nie wiadomo co zdarzy się tym razem - spalone ciasto?, surowa pizza? a może znowu zepsuty dip?... Warto zastanowić się dobrze przed następnym zamówieniem w tym miejscu.
2012-04-30 16:20:08

myszka: ludzie są różni a właśnie ludzie tam pracują ja ostatnio byłam świadkiem jak jakiś klient debil przedemną stojący przy barze miał to gdzieś że barmanka nalewa komuś piwo i darł się na nią że on chce zamówić 6 skł już a nie czekać i że ser ma być ludzie to debile wychodzą z domu żeby się na innych powyżywać a większość tych negatywnych komentarzy pisze konkurencja oraz wywaleni niekompetentni pracownicy a zdarza się że są zwalniani po skargach telefonicznych od klientów byłam świadkiem właściciele są codziennie po 22 można dzwonić
2012-02-02 09:55:05

zniesmaczona: Muszę przyznać, że kiedy Halabala znajdowała się na pętli to potrawy mieli smaczniejsze a obsługę milszą. 10.12.2011 Wybrałam się tam z mym lubym na kebaba. Sobota, godzina 18:00, więc można by pomyśleć że lokal jest przygotowany na wzmożony ruch i kuchnia pracuje pełną parą. Niestety nie dość że pani kelnerce zajęło 13 minut aby przyjąć zamówienie „ 2 kebaby poproszę”, bo była zajęta nalewaniem 3 kufli piwa i udawała że nas wcale nie ma przy ladzie , to jeszcze musieliśmy czekać kolejnych 15 minut aby dostać w lokalu zimnego kebaba!!!! SERDECZNIE NIEPOLECAM!!!!
2011-12-12 21:15:46

Miyu: Niestety....kiedys pozytywnie oceniana i naprawde lubiana pizzeria dzis stala sie omijanym z daleka lokalem. Nie wiem czy osbluga zmienila sie w calosci, czy tylko my mamy pecha ale obsluga stala sie tam niesympatyczna i bardzo nieprzyjemna. Raz zamawiana w lokalu pizza zostala podana z taka laska i wrecz zloscia jakbysmy zbrodnie popelnili w ogole przychodzac do lokalu. Kolejny raz pizza zamawiana do domu byla dla nas drozsza o 10 zl (zamiast 41 wzieto od nas 51 zl) bo dostawca tyle sobie zazyczyl. Faktem jest ze po telefonie do pizzerii dostawca wrocil i oddal nam wspomniane 10 zl ale niesmak pozostal. Czyzy sam dostawca nie umial spojrzec na paragon? Tak czy siak...dopoki cos sie nie zmieni nie polecam.
2011-10-26 21:45:26

krzysiekai: W dniu dzisiejszym, w godzinach popołudniowych, po raz drugi, w ciągu ostatnich trzech miesięcy (wcześniej znałem tą pizzerię z widzenia w starym miejscu na pętli autobusowej), postanowiłem dać szansę tej pizzerii na pokazanie, co jest warte podawane tam jedzenie. Po pierwszym razie, pod koniec wakacji, byłem rozczarowany i wyszedłem stamtąd z dużym niesmakiem i rozstrojem żołądka. Po tamtej wizycie, postanowiłem odpuścić i nie dzielić się swoją opinią. Godzina mojej wizyty była późna (dzień weekendowy godzina po 21), niedługo przed zamknięciem, więc beznadziejny smak pizzy i sosu do niej uznałem za wypadek przy pracy i zmęczenie pizzera całym ciężkim dniem – pomyślałem, że każdy ma prawo do chwili słabości, więc odpuściłem. Niestety, dzisiaj po raz kolejny przekonałem się, że to, co podawane jest w tym miejscu to norma, a nie przypadek. Liczyłem, że jest to wtorek, początek tygodnia, godziny popołudniowe, więc pizzer powinien być w miarę w dobrej formie. Niestety okrutnie się myliłem. Pierwsze wrażenie. Lokal jest odnowiony i postawiony w zupełnie nowym spokojnym miejscu, dużo większy od poprzedniego na pętli autobusowej. Lokal jest schludny, ale nieprzytulny, takie pomieszanie zdecydowanych mocnych kolorów ścian (głęboki fiolet jednej ściany kontrastuje z ostro żółto-zieloną ścianą oraz kolejną intensywnie czerwoną ścianą – co ściana to inny kolorowy wynalazek) do tego pseudo restauracyjne stoliki i krzesła, ani to ładne, ani przytulne, ani sensownie skomponowane. Dodatkowo stoliki upstrzono dziwnymi dodatkami, typu papierowa podkładka reklamowa TAK TAKA i taktakowa reklama przy barze, albo reklama piwa, którego nawet nie widziałem w ofercie sprzedaży (być może jest gdzieś schowane, ale na pewno nie widoczne od razu). Jedyne nieco „cieplejsze miejsce”- miękkie klimatyczne siedziska, to zakątek obok baru, zajęty przez biesiadujących tam właścicieli (na takowych przynajmniej wyglądają, sądząc po sposobie w jaki odzywała się do biesiadujących barmanka). Całość wygląda nieco kosmicznie, ale widać ktoś zapłacił za taką wizję. Niby ładnie, świeżo, ale jakoś tak bez ładu, składu i dobrego smaku. Drugie wrażenie: Zamawiamy pizzę. Standardowo zamawiam w całym Krakowie dokładnie taką samą pizzę (szynka, ananas, kukurydza, ogórek kiszony, feta i czerwona fasola- taki mam kaprys i tyle), żeby mieć porównanie smaku i obfitości składników pomiędzy lokalami i żeby móc cieszyć się sprawdzonym ulubionym smakiem pizzy. Pierwsze zaskoczenie. Okazuje się, że w tej pizzerii podaje się jako podstawę pizzy ciasto, sos i przyprawy. Ser, który jest standardem w Krakowie, tu jest już składnikiem. Dlatego, zamawiając kompozycję własną 6 składników, jesteśmy zmuszeni do wybrania sera, bo inaczej dostaniemy pizzę bez sera (na pytanie, czy to serio tak działa, uzyskałem odpowiedź, że tak i że bez wybrania sera, dostanę pizzę bez sera). Zwiedziłem w Krakowie ponad 30 pizzerii i to pierwszy tak nowatorski pomysł na pizzę. Oczywiście pizza bez sera nie ma sensu. Więc poprosiłem o dodanie mi jednego składnika ekstra, tak żebym dostał ulubiony smak 6 składników, razem z serem na pizzy. Niestety ogranicza to tym samym zawartość standardowej kompozycji własnej do 5 składników samodzielnych i jednego wymuszonego. Pani coś tam nabiła na kasę i razem z dwoma piwami dla mnie i towarzyszki za pizzę 60 cm wyszło razem czterdzieści parę złotych (pizza w lokalu jest 10 % tańsza). Paragonu nie dostałem, więc w sumie nie wiem, jak mi policzono pizzę, piwo i sos czosnkowy do pizzy. No, ale akurat pieniądze w momencie zamawiania, były dla mnie mniej istotne, bo głód nie dawał mi spokoju. Razem z towarzyszką i synem zasiedliśmy do stołu w oczekiwaniu na pizzę. Po jakiś 12 – 15 minutach dostarczono nam sztućce, czarne talerze i sos czosnkowy w potrójnym pojemniku – pojemnik dość elegancki troszkę stylizowany na styl japońskich miseczek. Kolor sosu czosnkowego różowy, zapach okropny zniechęcający (czosnek jest albo nieświeży, albo granulowany, nie wiem po prostu okropny), smak beznadziejny, konsystencja lekko lejąca w miarę do przyjęcia. Po kolejnych 10 minutach dostarczono nam pizzę. Specjalnie prosiłem barmankę o niespaloną pizzę, gdyż taką, spaloną zobaczyłem na stole innych klientek wchodząc do lokalu. I dostałem niespaloną pizzę, ale za to gumowatą, twardą od spodu, ciężką do pokrojenia i w środku na wpół surową. Smak ciasta okropny, wzbogacony grudkami przypraw których pogryzienie wywołuje bardzo nieprzyjemne doznania smakowe. Ciasto grube, ale tak jak uwielbiam grubsze ciasto, tak to było niejadalne. Z zamawianych składników na pizzy nie znalazłem czerwonej fasoli, bo barmanka, bez konsultacji, po prostu ją wymieniła na ser, jako szósty składnik. Na moją uwagę, że oczekiwałem tej fasoli i chciałem za nią dopłacić, zaproponowała mi dorzucenie jej do pizzy. Nie miałem odwagi zapytać, czy fasola, będzie na zimno z puszki, czy też przepuszczona przez chwilę w piecu. Uciekłem z baru, bojąc się jej nowatorskich pomysłów żywieniowych. Dodatkowo, przy barze uzyskałem informację, że te ziarenka widoczne na pizzy, to jest feta. Pizza została posypana bardzo drobniutko startą fetą, której ilość była mikroskopijna. Tak przygotowanej fety, to nie widziałem jeszcze nigdzie, jak długo żyję. Smaku fety nie było, bo nie da się go uzyskać z mikro ziarenek rozsypanych po pizzy. W dodatku było ich tak mało że musiałem je zeskrobać w jedno miejsce, żeby się przekonać, że ta posypka, to jest coś, co kiedyś było fetą. Ilość składników w miarę normalna, niestety ich smak jest słabo wyczuwalny, wobec okropnego dominującego smaku ciasta. Jest gumowate, niesmaczne i niejadalne (u mnie surowe u sąsiadek spalone). Zdominowało pizzę i zmusiło mnie do przerwania konsumpcji w połowie drugiego kawałka. Pierwszy zjadłem z wielkiego głodu i na siłę. Przy drugim, wobec jego na wpół surowego ciasta, po prostu się poddałem. Dalsze ryzyko utraty zdrowia, nawet uwzględniając mój wielki głód, nie miało sensu. Jeśli po 10 minutach od rozpoczęcia konsumpcji robi mi się nie dobrze (odruchy wymiotne przez surowe niesmaczne ciasto) to znaczy, że trzeba się zwijać. Zostawiłem na stole pół pizzy, podobnie jak połowę sosów. Bałem się, że jej zabranie do domu, oznaczać może kłopoty żołądkowe wszystkich domowników. Po powrocie do domu zażyłem krople żołądkowe, bo niestrawność, jakiej nabawiłem się w Halabali nie dawała mi spokoju przez 3 godziny i nie chciała ustąpić. Podsumowując. Pizzeria Halabala to lokal bez klimatu i smaku, a panujące tam stosunki międzyludzkie odstraszają. Od wejścia czuje się klimat jak jakiegoś osiedlowego hermetycznego lokalu, w którym każdy nowy jest obcy i nie pasuje do tego miejsca. To lokal o niejadalnej pizzy. Przekonałem się o tym osobiście po raz kolejny, mimo ostrzeżeń moich znajomych, którzy wcześniej, wielokrotnie mieli styczność z wyrobami tej firmy. Możemy dostać pizzę, albo spaloną, albo surową wewnątrz i gumowatą na zewnątrz. Sos czosnkowy jest niejadalny a sama pizza przez beznadziejne ciasto nie ma smaku. Dodatkowym problemem jest czas oczekiwana w lokalu na pizzę wynoszący ponad 25 minut. Okazało się to trudne do wytrzymania dla mnie i mojego syna. Po tym nieudanym doświadczeniu z przykrością opuściłem ten lokal i na przyszłość będę go omijał szerokim łukiem. Bo potrawy w nim podawane są groźne dla zdrowia. Szkoda, bo miałem nadzieję, na nowy lokal blisko domu.
2011-10-19 14:59:44

Miyu: Pizza jest pyszna! Szczerze mowiac kilka razy zastanawialismy sie nad zamowieniem pizzy w innej restauracji (ciekawosc) ale i tak zawsze wygrywala Halabala. Ich pizza jest najlepsza i najsmaczniejsza. Czesto tam zarowno bywamy jak i zamawiamy. Panie sa bardzo mile, a jedzenie popsrostu swietne :D
2010-12-17 17:25:06

KAPUSTA: pizze mają dobrą. ale dziś zamówiliśmy pizze kebab 40 cm a dostaliśmy jakąś inna 30 cm porażka
2010-07-25 19:40:17

Magnificencja: To nie Pzzernia tylko loteria raz jest bardzo dobra, dostawa w przyzwoitym czasie drugim zaś razem ciasto grubości papieru z ulotki i przypalone a dodatki to 90% sera nie mówiąc już o dostawie 90min.
2010-07-20 19:06:48

saj: niestety 18 07 2010 oczekiwanie na pizze 90min,przypalony cały spód,
2010-07-19 17:39:03

akudu: Bardzo dobra Pizza polecam!!!!!
2010-07-10 16:57:12

saj: pizza raz wyśmienita i szybka dostawa, a raz godzina czekania i pizza lipna i smakuje jak podeszwa
2010-03-22 17:14:24

BYWAŁO LEPIEJ : PIZZERIA BEZNADZIEJNA, KIEROWNIK MYŚLI ZE JEST BOSEM KTÓREMY WSZYSTKO WOLNO, W SUMIE DO PIZZY NIC NIE MAM, ALE NIE MAJĄ WOGULE SZACUNKU DO KLIENTA ;] WOLE JUZ CHYBA EURO-PIZZE.
2010-03-14 12:41:54

najedzona_____: "stokrotka" ty się zajmij swoim kwitnięciem a nie wędlin bo wędlinka jest zawsze świeżutka i jak napisała "myszka" nigdy nie dostałam mielonki a fajną dobrą szyneczke :) pizzeria jest malutka ale ma swój urok nie to co wielkie sieci. MEGA POZYTYW!!
2010-02-09 10:31:29

Andrzej: korzystam wraz z rodziną z usług pizzeri HALABALA ponieważ produkty tam serwowane nigdy nie zawiodły nas a głównie mojej żony która jest smakoszem pizzy, ta pizza jest PYCHAAAAAAAAAAA!!!!!!!!
2010-02-04 15:22:01

myszka: no cóż zawsze się jakaś męda znajdzie ja tam jem i bardzo mi wszystko smakuje nigdy ja ani nikt z moich znajomych się nie zatruł a z kąd informacje o spleśniałych wędlinach to już całkowita paranoja, bo w tej pizzerii to akurat zawsze jest szynka i to świeża a nie jakaś mielonka, co do leszczyńskiej to tak właśnie te kiełbaski wyglądają nie ciekawie taki ich urok ale jak smakują pycha
2010-02-03 23:04:21

stokrotka: jakbys zmienil magazyny zywosci to byloby dobrze bo wstydzilabym sie jesc z garazu pizze a zywosc trzymac w blaszaku takim co auto sie trzyma i wedliny tam plesnieja cos okropnego niech ludzie to przeczytaja aby dowiedzieli sie co jedza
2010-01-04 00:21:06

najedzona_____: "smakosz" chyba nie wie jak wyglądają leszczyńskie....no cóż..zamawiam od nich pizze od roku i zawsze jest super. wszystko świeże, na czas....rewelacja
2009-10-27 22:58:07

cierpliwa do czasu: niewiem kto to pisze , chyba wyglodnialy i bezdomny....ale wtej chwili skladam reklamacje ...po 35 min dostalismy pizze zjarana na maksa, i nawet niewygladala na 30 centymetrow.. za 22zl mysle ze gdyby trafilo na polityka to te knajpe by zamkneli....... ludzie tego nikomu nie polecam konkretnie lepiej samemu zrbic dramat.
2009-08-07 21:44:49

Ip Man: pizzeria jest bardzo dobra,zamawiane pizze pyszne,dziewczyny obsługujące :),postami proszę się nie przejmować,maruderzy albo neo
2009-07-30 15:36:51

smakosz ^^: wasze jedzenie nie nadaje sie nawet dla psa. ba! bala bym sie dac psu, zeby sie nie otrul. dobra pizza, znaczy przeterminowane dodatki...? waszym hitem sa zielone [splesniale] kielbaski leszczynskie...? bo chyba dawno sie nikt wami z sanepidu nie interesował, a szkoda. przydala by sie kontrola .
2009-07-18 21:27:20

KP: ceny takie jak w ulotce i super pizza,
2009-06-29 14:10:20

hr: NB: Pizza dobra, ale inne maja ceny na ulotkach a inne jak przychodzi pizza Tak to prawda niestety
2009-01-07 12:06:40

NB: Pizza dobra, ale inne maja ceny na ulotkach a inne jak przychodzi pizza boy
2008-12-09 13:12:48

wiem co jem: pysznie ale drogo
2008-11-14 15:15:11

Smakosz xD: Bardzo dobra pizzeria tylko, ze nie ma tam zadnych innych potraw oprocz pizzy. mogli by dac chociaz jakies hamburgery albo kababy :P
2008-10-22 17:40:59

12: dobre jest tam zarcie
2008-10-18 18:51:43

Hipo: ale to nie dokladna lokalizacja tylko "okolice" i jak widać prokocim jest lepszy ;) :)
2008-04-12 02:34:34

Mieszkaniec NB: Nie prokocim tylko Nowy Bieżanów!!!
2008-04-11 22:23:26


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:

Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem.

Zobacz również inne restauracje:
 
Sprawdź też:
Trattoria Mamma Mia - Pizzeria Kraków - najlepsza pizza i kuchnia włoska w samym centrum Krakowa obok Bagateli na ul. Karmelickiej.
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter