
La Famiglia, TrattoriaCenowo: raczej drogo Okolica: Rynek Główny Dobra na:Kuchnie:Marek: Lubię Bracką z jej niepowtaralnym charakterem, brukową kostką, muzyką Turnaua. Zachęcony komentarzami wpadłem do Trattori La Famiglia. Wchodzi się tak troszkę z boku od strony bramy, która wygląda dość nieporządnie. Wszedłem do środka - milutkie kameralne wnętrze, palą się świece na wiszącym u powały sufitu świeczniku - przyjrzałem mu się, gdyż usiedliśmy we dwoje na antresoli. Fajny klimat. Na ścianach ręcznie malowane wypukłe kafle, patyna, obrazki, kinkieciki, bibeloty - wszysko skomponowane ze smakiem - tak jak lubię kolory ziemi. Zaczęliśmy od carpaccio z polędwicy wołowej i szynki parmeńskiej na melonie, potem był krem zpomiodorów (rewelacja!!!- rozpływał się w ustach)z płatkami migdałowymi. Ja zjadłem półkrwistą polędwicę otoczoną boczkiem i dekoracją układającą się we wzorzec liści laurowych - a'la Giulio Cesare, a moja "druga połóka" zamówiła makaron fusilli z bakłażanem i anchovis. Kelner (totalna egzotyka - niezwykle uprzejmy o dziwnym akcencie chłopak z Ameryki Południowej) polecił nam mocno aromatyczne Primitivo di Manduria, a zakończyliśmy torcikiem czekoladowym. Być może dlatego, że wiecór byłl mocno romantyczny, a być może był dla tego romantycny,, że miło spędziliśmy go w La Famigli szczerze polecam to miejsce - bez ściemy Jagoda1234: Wielokrotnie mijałam niebieskie okiennice tej trattori, często z pełnym już żołądkiem więc okazji do przetestowania dań nie było. Ostatnio jednakm postanowiłam zaglądnąć do tej kameralnej knajpki. Wnętrze lokalu no coż...trochę bez pomysłu, odrobinę chaotyczne ale w ogólnym wrażeniu "może być". Karta menu dosyć prosta i ciekawa. Mój wybór padł na sałatkę z krewetkami oraz makaron penne z kurczakiem w sosie śmietanowym i suszonymi pomidorami. Sałatka była świetna- krewetki świeże, składniki doskonale dobrane, dodatkowo podają do nich ciepłe pieczone bułeczki. Makaron zachwycił mnie podwójnie- lekki śmietanowy sos z dodatkiem słodkawych pomidorów...bajka. Jestem szczerze zaskoczona tym miejscem, mają świetną kuchnię, porcje są przyzwoite, fajna obsługa kelnerska. Polecam to miejsce, ja się nie zawiodłam. Magda: W miniony weekend postanowiłam wraz z przyjaciółmi odwiedzić trattorię o której słyszłam od znajomego. Idąc ulicą Bracką z łatwością dostrzegłam niebieskie okiennice i cudowną witrynę, ukazującą bardzo ciepłe wnętrze lokalu. Wewnątrz lokal robi jeszcze większe wrażenie niż widziane z ulicy- jest bardzo domowo, przytulnie. Na przystawkę zamówiliśmy carpaccio z polędwicy- było genialne- oraz bruschette z masłem czosnkowym, pomidorami z bazylią i pastą oliwkową- naprawdę smakowita przekąska. Byliśmy zachwyceni przystawkami i z niecierpliwością oczekiwaliśmy na dania główne...nie rozczarowaliśmy się. Zamówiona lasagna po bolońsku była najwspanialszą jaką jadłam do tej pory- a próbowałam ich już wiele- delikatna, mięsno-pomidorowa z sosem beszamelowym, przekładana płatami makaronu które robią na miejscu. Natomiast pizza z ostrym salami utwierdziła nas w przekonaniu, że jest to prawdziwa kuchnia włoska. Nie jestem zwolenniczką ostrych potraw ale skusiłam się na spróbowanie jej......cudowna, na cieniutkim, chrupiącym cieście (jak we Włoszech). Niestety nie wystarczyło nam miejsca na deser ale to nic straconego bo z pewnością tam wrócę.Ceny bardzo przystępne. Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |