Walentynki i Karnawa³ w Skansenie Smaków
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Kaczka w buraczkach (Pod Baranem)

Restauracja: Pod Baranem

(07.11.2008) Domowo, gościnnie, smacznie i staropolsko. Po prostu polecam.

Jeden z ostatnich, jak zapowiadali synoptycy, słonecznych, jesiennych dni urozmaicony został wizytą w restauracji Pod Baranem.

Gdy tylko wchodzi się do tej restauracji przychodzi na myśl stara, dobra, polska kuchnia i domowa biesiadna atmosfera. To miejsce nieopodal Wawelu pozwala na chwile odpoczynku i refleksji. Głównie na temat tego, co było zanim powstały fast foody - jadało się z klasą, ze śmiechem, bez pośpiechu. Ale pojawia się też refleksja optymistyczna, że można jednak znaleźć takie miejsce i, choćby na tych parę chwil, zakosztować tej atmosfery.

Tworzą ją zasuszone zioła pod sufitem, stara szafa na garderobę, białe obrusy na drewnianych meblach, a na stołach białe świece. Nic tylko zaglądnąć w menu i wybrać coś dla siebie.

Na początek chlebek ze smalcem. Ale jaki chlebek, jaki smalec... Rozkosz dla podniebienia - dwa rodzaje chleba - ciemny i jasny, a do niego podany smalec z jabłkiem. Coś pysznego.

Już po chwili pojawiła się zamówiona przeze mnie zupę krem z borowika w chlebie oraz zamówione przez Mamę flaczki. Pierwszy raz spotkałam się z zupą w chlebie właściwych rozmiarów. Nie była to porcja za mała, ale i nie za duża (taka, co jeszcze kusi, ale więcej zjeść się nie da). Moja zupa w smaku okazała się rewelacyjna, ale postanowiłam powiedzieć też "raz kozie śmierć" i odważyłam się spróbować flaczków. Eksperyment okazał się bardzo udany, tym bardziej, że jak zapewniała Mama, smakowały one jak najlepszy, domowy wyrób. Były dobrze doprawione i w dobrych proporcjach. Dodam, że podano do nich parmezan w osobnej miseczce - taki mały kompromis między typowo polskim smakiem, a bardziej kosmopolityczną kuchnią.

Na drugie danie obie zamówiłyśmy kaczkę nadziewaną po staropolsku. Jako dodatki wybrałam opiekane ziemniaczki i buraczki na ciepło, a Mama puree ziemniaczane oraz szpinak. Dania podano szybko i bardzo estetycznie. Na kaczce pyszniło się jabłko, a na nim żurawina z chrzanem. Farsz z piersi kaczej z dodatkiem ziół był po prostu rewelacyjny.

Smakowało przepysznie, a jak do tego dodać lampkę czerwonego wina, to już dobre samopoczucie w trakcie i po gwarantowane. Tym bardziej, że i rachunek nie zrujnuje, bo dwudaniowy obiad z napojami dla dwóch osób za około 100 złotych to jeszcze nie tak źle.

A obsługa... Takiej życzyłabym sobie w każdej restauracji. Panowie kelnerzy zaangażowani, umiejący doradzić, kompetentni. I bardzo sympatyczni. Czapki z głów panowie i panie.

Aneczka

Więcej na temat restauracji

Tagi: Pod_Baranem, Gertrudy, Wawel, restauracja, polska, flaczki, kaczka, obsługa, krem_borowikowy


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Aneczka

Twórcza, przedsiębiorcza, bezlitosna dla nieudolnej obsługi klienta. Specjalista w dziedzinie badań marketingowych. A Smak jest bardzo ważny, najlepiej jakby wszystko smakowało Hiszpanią (dużo czosnku, dużo krewetek, dużo ryżu) i Meksykiem (dużo ziół).

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter