Restauracja Galimatias zaprasza
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Powitanie jesieni (Dynia)

Restauracja: Dynia, Cafe Bar

(09.10.2008) Ogólnie oprócz chwilowych przebłysków kuchnia w Dyni nie wydała mi się porywająca. Jednak jest w Dyni coś nieodparcie pociągającego dzięki czemu poczułam się w tutaj bardzo bardzo dobrze.

Nie wiadomo kiedy przyszła jesień. Choć niebo na zdjęciach z wakacji wciąż takie błękitne; choć przedpokój nadal zdobi koronkowa parasolka; choć, jak co roku, wydawało  się, że beztroskie lato trwać będzie wiecznie - do Krakowa niepostrzeżenie zakradła się jesień. Postanowiłam godnie ją powitać i udałam się na kolację do Dyni na Krupniczą, gdzie miałam zamiar nad talerzami pełnymi przysmaków - również z jesiennego warzywa, które temu lokalowi użyczyło nazwy - snuć refleksje na temat nieuchronnego końca wszystkiego, co słoneczne, błękitne i beztroskie...

W progu natknęłam się na dwie młode osoby płci żeńskiej, z których jedna upewniała się właśnie nabożnym szeptem: "To takie miejsce jak to się mówi, trendy, nie?".

Trendy czy nie, ja byłam nie tylko w melancholijnym nastroju, ale również całkiem prozaicznie głodna. Złożyliśmy zamówienie i jakież było nasze zdziwienie, gdy nie minęły dwie minuty, a nasza Pani Kelnerka  pojawiła się ponownie i z rozbrajającą szczerością poprosiła o powtórzenie, bo sobie nie zapamiętała (tym razem uzbrojona była w coś na kształt notesika). Od razu kolejne zaskoczenie - zamawialiśmy pełny posiłek: przystawka, zupa, danie główne i deser, a jednak Pani Kelnerka najwyraźniej wykutym na pamięć tekstem pouczyła nas, że wybrany przez nas deser chwilę się robi, więc będziemy na niego musieli poczekać dwadzieścia minut. Czemu nie mogli zacząć robić gdy będziemy, powiedzmy, kończyć danie główne? Ot, taka dyniowa tajemnica.

Zaczęłam od bruschetty z tapanadą z oliwek i kaparów (4 sztuki; 8,90 zł). Były do wyboru jeszcze z pastą z suszonych pomidorów i miałam ochotę skosztować obu rodzajów, jednak gdy zapytałam, czy można dostać dwie sztuki z tapanadą, a dwie z pastą, Pani Kelnerka stanowczo odmówiła. Ot, taki drobny gest nieżyczliwości w stronę klienta - ponieważ co za problem posmarować dwie kanapeczki jedną pastą, a dwie kolejne - drugą? Jednak jeśli chodzi o smak, był to naprawdę dobry początek. Cztery cudownie chrupiące, leciutko podgrzane cząstki bagietki posmarowane nie za cienko i nie za grubo ciemną i smakowitą pastą. Owszem, mogłaby być nieco bardziej aromatyczna, ale i tak bardzo mi smakowała. Talerzyk przybrany był oliwkami i świeżą bazylią.
   
Następnie - zupa krem z dyni (6,50 zł). Porcja może nie największa, za to zupa naprawdę gęsta (jak na mój gust ZA gęsta; jednak zupa to zupa) o powierzchni obficie posypanej pestkami z dyni. Smak poprawny, ale niepowalający. Danie z pewnością sycące - warto o nim pamiętać, gdy w  portfelu pustki, a  miałoby się ochotę zjeść lunch na mieście.
   
Wreszcie danie główne, na które zamówiłam podanego z białym ryżem łososia, tutaj w wersji z grilla z masłem czosnkowym i szpinakiem. Ryż rzucony jakoś tak niedbale - i jest to zwyczajny gotowany ryż. Łosoś smakowicie różowy i przyzwoity. W maśle czosnkowym nie wyczuwam czosnku. Szpinaku niewiele. Cóż, nie chwaląc się, w moim amatorskim wykonaniu to proste i aromatyczne danie jest o niebo smaczniejsze, a przecież tutaj w końcu pracowali nad nim fachowcy... Schab ze szparagami i sosem z sera pleśniowego (17,50 zł) okazał się z kolei nieco twardawy.
   
I wreszcie deser, na który zgodnie z ponurym ostrzeżeniem Pani Kelnerki przyszło trochę poczekać (nie wpadli na to, by zacząć go przygotowywać w odpowiednim momencie), jednak gdy pierwsza porcja słodkiej smakowitości wylądowała w moich ustach, od razu zrozumiałam, że warto było zdobyć się na odrobinę cierpliwości. Crumble - nie wiadomo czemu figurujące w internetowym menu lokalu jako "crummble" - jabłkowe (zapiekane jabłka z domową kruszonką i sosem waniliowym; 6,50 zł) to deser, który dotychczas znałam jedynie z programów kulinarnych. Być może wyrobiłam  sobie o nim mylne zdanie, jednak wydawało mi się, że składa się on z mnóstwa owoców, podanych najlepiej w głębokiej miseczce i posypanych kruszonką. W Dyni jest odwrotnie - cieniutka warstwa jabłek posypana jest obficie kruszonką (która, nawiasem mówiąc, wbrew moim oczekiwaniom, nie ma postaci grubych okruchów, a raczej posiekanego ciasta). Smak cudowny - subtelna cierpkość jabłek, chrupka słodycz kruszonki oraz łagodny sos waniliowy tworzą tercet doskonale zrównoważony i wprost rozpływający się w ustach. Idealny na smutne jesienne wieczory.
   
Kolację z przyjemnością popiliśmy karafką wina domowego (22 zł).
   
Ogólnie oprócz chwilowych przebłysków (bruschetta z tapanadą i crumble jabłkowe - palce lizać!) kuchnia w Dyni nie wydała mi się porywająca. Jednak jest w Dyni coś nieodparcie pociągającego - może to swoboda i bezpretensjonalność, z którymi serwowane są tutaj potrawy; może widok stałych bywalców klikających coś z zaangażowaniem na swoich laptopach (bezprzewodowy Internet) nad filiżankami parującej kawy; może przestronność pomieszczenia, dzięki której można tu swobodnie porozmawiać... Z tego czy innego powodu, poczułam się w tutaj bardzo bardzo dobrze, choć zwykle "oswojenie się" z nowym miejscem zabiera mi wiele czasu.
   
Więc może... może tej jesieni zamiast zaczytywać się Deszczem jesiennym Staffa i snuć melancholijne rozmyślania na temat nieuchronnego końca wszystkiego, co słoneczne, błękitne i beztroskie będę po prostu - trendy?

Gabriela

Więcej na temat restauracji

Tagi: Dynia, Krupnicza, kawiarnia, schab, łosoś, bruschetta, crumble


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Gabriela

Wieczna poszukiwaczka, nie tylko smaków; podróżniczka, nie tylko w głąb siebie; łasuch, ale i smakosz; ceni celebrowanie chwili - najlepiej z filiżanką kawy w ręku i kotem na kolanach.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter