
Akropolis Inni ocenili na: ![]() ![]() ![]() Telefon: 12 421 77 25 Cenowo: umiarkowanie Okolica: Rynek Główny
Anka: musaka-nismaczna, samo mięso nieprzyprawione , ciężko znależć bakłażana w niej, podawana z sałatkami i ryżem gdyż bez dodatków byłaby niejadalna MARCIN: RESTAURACJA NAPRAWDE JEDYNA W SWOIM RODZAJU !!WYSTROJ PIĘKNY , WIDAĆ ŻE ARTYŚCI SIĘ ZAJMOWALI MALARSTWEM ŚCIENNYM TEGO LOKALU .JEDZENIE PO BARDZO PRZYSTĘPNEJ CENIE I MEGA DUŻE PORCJE .OBSLUGA BARDZO ORIENTALNA BARDZO MILA , MOŻNA POCZUĆ SIĘ JAK NA WYSPIE KRETA , Z GLOŚNIKÓW WYDOBYWA SIĘ DZWIĘK GRECKIEGO BUZUKI , POLECAM GORĄCO . -Anita: Grecka sałatka nie przypomina greckiej sałatki , drogo a jakośc niska. maciek: Wystrój wnętrz faktycznie pozostawia wiele do życzenia, atmosfera jak w barze z kebabami. Natomiast szaszłyk przygotowany przez kucharza, fantastyczny. Wspomnienie po smaku mięsa, pysznych sałatek i sosów pozostało mi na długo. I do tego cena nie wygórowana ok 25zł. Niemniej jednak w porównaniu do greckich knajpek prowadzonych przez Greków na zachodzie, choćby w Paryżu czy Brukseli, to niestety nie ten poziom (ani smaku ani atmosfery). Co nie znaczy, że na wyprawę, najlepiej nocną, po szaszłyka nie zachęcam. foxy: Knajpa okropna, wszystko jest odgrzewane, wyschnięte i po prostu niesmaczne. A zapach na wejściu po prostu zabija. Grecja to to na pewno nie jest. Arita: Moim zdaniem knajpa beznadziejna! Aż wstyd, by zajmując tak atrakcyjną lokalizację, tak kiepskie jedzienie w niej podawano. A oprócz odgrzewanych musak i kotletow z baraniny (lezacych pod szyba caly dzien) jest niesaowicie duszno i ciasno w srodku. Do tego beznadziejna obsluga, jakies wymalowane lasie nie znajace obcych jezykow. Eee, idz pan w cholere z taką tandetą :( Szkoda, bo nie ma w tej chwili dobrej greckiej kuchnii w Krakowie. kohinor: "Grecka" knajpa prowadzona przez Arabów. Na początku b. dobre jedzenie, ale rok po otwarciu wywindowali cent doniebotycznego poziomu i teraz przeciętnemu krakusowi przez to staje w gardle. Nieodwiedzany bar (!) przez mieszkańców miasta także z dwóch innych powodów: kiepskiego wnętrza (bar jest w tym samym pomieszczeniu co jadalnia), stąd intensywność zapachów otoczenia (a potem ubrania i włosów) jak po wizycie w małych "chińczyku" oraz ciasnota i brak atmosfery, a drugi powod to brak miejsca, bo większość stolików okupoją arabscy przyjaciele właścicieli. Prosimy by komentarze zawierały, poza opisem spożywanego posiłku, obsługi i/lub wystroju, w miarę możliwości także przybliżoną datę wizyty. | Zobacz również inne restauracje: |