
Ugotujcie mi to pięknie (Enso)(20.09.2008) Piękna możemy tutaj doświadczać wszystkimi zmysłami, choć niestety smakiem najsłabiej. Mimo to na pewno warto przyjść. Piękno to, według jednej z wielu definicji, pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez zmysły. A rozważanym bytem tym razem jest Enso. Restauracja, klub... nie przypadkowo przywołana przy okazji rozważania koncepcji i definicji piękna, bowiem wszystko, co związane z wizualną sferą Enso, charakteryzuje się subtelną elegancją. Odnaleźć można każdy ze wspomnianych wcześniej wyznaczników piękna, oddziałujących na zmysły. Dla mnie jednak najważniejsze zawsze są oddziaływania na zmysł smaku, a czy tutaj jest równie pięknie, miało się dopiero okazać.Do zawitania na ulicę Karmelicką 52 skłoniła mnie informacja, jakoby w Enso serwowano "najostrzejszą zupę w mieście" - Tallumain. I faktycznie, z łatwością odnalazłem ją w menu. Skoro o tym mowa, to muszę powiedzieć, że Enso pochwalić się może najbardziej przejrzystą, a także najbardziej efektowną wizualnie kartą menu, jaką przyszło mi oglądać w krakowskiej restauracji. Niestety, do końca nie mogło być tak pięknie... Podczas składania zamówienia okazało się, że Tallumain w menu, i owszem, widnieje na honorowym miejscu, ale dostępna jest ona jedynie w sezonie jesiennym. Piękny, acz lekko nieobecny uśmiech pani kelnerki nieco osłodził rozczarowanie, a ja postanowiłem spróbować zup: cebulowej z grzankami i parmezanem oraz tajskiej z mlekiem kokosowym i krewetkami. A na drugie danie wybrałem Kasoori Methi Murg, czyli indyjskie danie z kurczaka i kozieradki podawane z ryżem basmati, piklami i sałatką. Oczekiwanie nie było bardzo długie, ale dawało obietnicę potraw przygotowywanych na bieżąco. Zupy okazały się całkiem niezłe. Co prawda spodziewałem się cebulowego kremu, ale i bulion moje podniebienie w pełni zaspokoił. Zupa tajska okazała się jeszcze lepsza, szczególnie po odcedzeniu krewetek i skupieniu się na młodym, zielonym groszku. Choć moją ocenę może wypaczać słabość do połączenia słodkiego smaku z nutką intensywnej pikanterii. Ale to, co wcześniej działało na korzyść zupy - moje zamiłowanie do wyrazistych i intensywnych smaków - teraz okazało się zgubne dla drugiego dania. Tutaj tej intensywności i wyrazistości już brakowało. Było to moje drugie spotkanie z kuchnią indyjską w niedługim czasie, ponownie mieliśmy tutaj kurczaka z gęstym sosem i "królem ryżem" (ryż basmati), choć tym razem to do złudzenia mi on przypominał nasz najzwyklejszy, długoziarnisty. Kozieradka, której byłem tak ciekaw, była niewyczuwalna, chyba, że jej główną właściwością jest neutralizacja soli, bo jeśli tak, to udało jej się to wyśmienicie. Aż żal, że danie prezentujące się tak pięknie na talerzu (zastawa zresztą też piękna), okazało się takim rozczarowaniem dla kubków smakowych. Miło zaskakują natomiast ceny, po takich wnętrzach i poziomie restauracji spodziewać by się można cen co najmniej dwukrotnie wyższych, a tutaj pełny, dwudaniowy obiad zjeść można już za 30-35 zł. Pomimo wpadki z kuchnią indyjską (i na nowo ożywającymi wątpliwościami dotyczącymi zasadności stawiania na kuchnię fusion), Enso wzbudziło we mnie bardzo pozytywne odczucia i z pewnością powrócę tam co najmniej raz w sezonie jesienno-zimowym by przekonać się, czy Tallumain faktycznie jest najostrzejszą zupą w mieście, a także, by przekonać się, jakie zmiany w wystroju przyniesie prowadzone właśnie "odświeżanie" lokalu. Wojtek Tagi: Enso, Karmelicka, restauracja, fusion, międzynarodowa, zupa, cebulowa, tajska, kurczak, kozieradka sk Lukasz R: witam zuoa tallumain w restauracji jest dostepna caly rok niestety kelnerka wprowadzila Pana w blad!!!a jesli chodzi o wpadke z kuchnia indyjska hmm w restauracji staram sie by wszystkie potrawy byly robione z orginalnych skladnikow !!!uzywam tylko ryzu Basmati i czasem ryzu jasminowego!!!Wiec zapraszam na tallumain i nie tylko !!!!pozdrawiam Katka: A jak smakuje kozieradka...? Mi akurat danie to smakowało bardzo i ryż do niego wg mnie pasuje idealnie. Jakoś nie wyobrażam sobie tego dania na przykład z ziemniakami. Faktycznie zastawy mogą im pozazdrościć inni restauratorzy. I czekam na relację na temat Tallumain. | Autor: Wojtek
Polecamy: Sprawdź też: Trattoria Mamma Mia - Pizzeria Kraków - najlepsza pizza i kuchnia włoska w samym centrum Krakowa obok Bagateli na ul. Karmelickiej. Popularne tagi: restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków |