
Deli BarTelefon: 12 430 64 04 Adres e-mail: kuchnia@delibar.pl Strona www: http://www.delibar.pl Inni ocenili na:![]() ![]() ![]() ![]()
Cenowo: raczej tanio Okolica: Kazimierz Dobra na:Kuchnie:Udogodnienia:Klient: Mimo że kuchnia węgierska jest dość specyficzna to trzeba przyznać że mają rewelacyjne jedzenie. Po remoncie zrobiło się zdecydowanie na plus. Obsługa bardzo miła. leeloo: Jak widać już kiedyś się wypowiadałam pozytywnie ale teraz niestety nie mogę i panie managerze z mojej rodziny i przyjaciół gości Wam nie przybędzie, wszystkim będę odradzać. Jedzenie dalej za słone, a porcje szczególnie z dań z karty, które nie oszukujmy się nie są tanie, głodowe. Zamawiając panierowany kotlet podróżnika w sosie serowym, spodziewam się właśnie tego. A dostałam 3 maluśieńkie kawałeczki fileta zawinięte w boczek i zanurzone w sosie serowym z torebki fuj!! To gdzie się pytam ten kotlet panierowany??? Samo to mięso kosztuje 26zł !!!! Skandal!! Kiedyś gdy w karcie był kotlet z brzoskwnią to pamiętam, że nie mogłam go przejeść. Smak zmienił się na mocno barowy. Nie polecam. Ja już tam nie zawitam. rosse: Data wizyty: 27 V 2011 zamówiłam zestaw nr 2 tokany (kurczak w miodzie, frytki, śliwka,brzoskwinia, ananas)i wszystko byłoby super gdyby nie to, że kurczaka było dosłownie kilka małych kawałków i o
ile się nie mylę w zestawie miała być surówka, której w ogóle nie dostałam. Sama śliwka to jakieś rozpuszczone powidła, którymi obficie polano frytki. Zamiast obiadu dostałam danie tak słodkie, że nadawałoby się raczej na deser. Wyszłam stamtąd głodna. Nie zareklamowałam dania, bo nie lubię kłócić się w restauracji. Mój towarzysz zamówił sobie Pörkölt wołowy z galuszką i z tego dania był bardzo zadowolony. Samego mięsa miał tyle ile ja frytek. Obsługa była ok :) manager: Dziekujemy za wspaniały wpis.Klientów rzeczywiście nam przybywa,stad zwyczaj rezerwacji stolików.Obiecujemy sumiennie ,ze pomimo wiekszej ilosci klientów,wiekszego nakladu pracy z naszej strony nie obnizamy poziomu.Obiecujemy!!! Do zobaczenia w Deli Barze Jerzy Ormezowski: Odwiedziliśmy "Deli Bar" w trójkę dnia 7.11.10 na szczęście o godz. 13.oo, bo od 14.oo wszystkie stoliki były już zarezerwowane. Pierwsze wrażenie po wejściu: słabiej niż średnio, choć bardzo czysto! Obsługa bardzo miła.
Za 3 zupy (rybne i zmieniaczana, placki po węgiersku i gulasz z suma plus dodatki i jeden deser oraz 2 lampki "Bikaver" zapłaciliśmy 170 PLN.
Ocena serwowanych dań: w skali od 1 do 10 trzeba dać minimum 11!!!!!!
Bezkonkurencyjna rewelacja, wprost brak słów uznania dla kucharza ! Dotyczy to wszystkich konsumowanych dań !
Wiec Ci, co jeszcze tam nie byli a chcą zasmakować smakowitości, to adres: Deli Bar na Meiselsa 5 ! manager: witam.em-haś.Za taki REWELACYJNY wpis proponuję przy następnej wizycie deser gratis.Obiecujemy nie obniżać lotów.Pozdrawiam em-haś: "NIEBO W GĘBIE " :) rewelacja... wydawałby sie ciężki placek ziemniaczany z sosem, mięsem ale po odejsciu od stołu...czułem się rewelacyjnie...idealnie dobrane smaki, papryczka i seler idealnie pasowały. Napewno będe wpadał częściej. Polecam każdemu głodnemu :P bo porcje naprawde solidne za stosunkowo niewielką cene.
Obsługa ekspresowa. Bardzo miła.
>>>>> REWELACJA <<<<< menager: uprzejmie informuję ,że w ramach zmniejszania odległości Kraków -Budapeszt od pazdziernika bedzie mozna u nas posluchać i potańczyc przy wegierskiej muzyce na zywo.Zachecamy tez inne restauracje do współpracy w ramach tej usługi:) zapraszamy serdecznie. manager: Witam.Jak zwykle dziekujemy za uwagi dotyczące naszego lokalu.Zarzut , ze potrawy sa zbyt cięzkie .... cóz kuchnia wegierska jest ogólnie kuchnią nie lekką;) za to kuchnia o niepowtarzalnym smaku.Mając jednak na uwadze klientów- fit staramy się umieszczac w menu także potrawy lekkie np csirkeragu-kurczak z warzywami,a nawet lunch time -fit.Jesli chodzi o rozmoczony nalesnik to sytuacja była spowodowana zbyt dużą ilością dekoracji warzywnej na talerzu. Obiecuję ,że zdarzyło się to ostatni raz. WuPe: Zachęcony wpisami poszedłem. Zupa rybna +3, Sałatka z kurczakiem i boczkiem - za ciężka +3, Naleśniki z wieprzowiną ( z paprykarzem ) zasypane żółtym serwem i śmietaną - za ciężkie +3 ( naleśnik zbyt rozmoczny. Ogródek śmierdzi stęchlizną . Obsługa bardzo miła, obsługa ekspresowa. Tina: Bardzo dobre jedzenie węgierskie:) Niebo w gębie czuć że to ręka prawdziwych węgierskich kucharzy. Chyle czoła bo na prawdę bardzo dobrze i syto można zjeść. Gorąco zachęcam. Hipo: Choć lunche minimalnie podrożały, to i tak Deli Bar pozostaje jednym z moich ulubionych miejsc na lunch. Jakość i smak bez zmian, na wysokim poziomie. snowy: Całkiem fajne jedzenie, świeże i inne niż to do czego się przywykło w tanich knajpkach w mieście. Aromatyczne, ciekawe i zadowalające. Jednak wnętrze zdecydowanie z poprzedniej dekady psuje całość i powoduje, że to miejsce odpada przy rozważaniu randki/spotkania w interesach/spotkania z rodziną Adaskoo: Tutaj ostatnio, w miarę często chodzę na lunch. Kuchnia rewelacyjna. Gulasz świetny. W ogóle dania duże. Mi bardzo smakuje. Świetna jakość za niską cenę. manager: 8 marca nie wypada nie święcić!!Dlatego wszystkim Paniom do zamówienia serwujemy deser gratis.Myślę , że to dobra okazja by się przekonać ,że węgierka kuchnia to nie tylko ostre przyprawy ale także słodkości jakże inne od polskich i jakże niebiańskie.Zapraszamy i Do zobaczenia manager: mamy dla Panstwa niespodzianke.|Od dzis polecamy cos czego nie ma jeszcze w Krakowie-wegierskie koryto w dwoch wersjach --dla czterech lub osmiu osob.zamawiacie,odbieracie,swietujecie sukcesy olimpijskie. kiko: Deli Tal czyli talerz dla dwojga bardzo gorąco polecam. Super sprawa. manager: Serdecznie zapraszamy na walentynkowy wieczór .Dla naszych gości przygotowaliśmy-talerz dla dwojga ,a w prezencie dla zakochanych-lampka wina lub deser.Niech to będzie najcieplejszy wieczór tej zimy. manger: Serdecznie zapraszamy na walkę z szarą brzydką jesienia!!!.A walczyc będziemy bronią nam najbliższą;) goracą ,pikatną zupą,rozgrzewającym Langosem czy wywołującymi endorfiny deserami.Nie dajmy się jesiennemu dołowi .Serdecznie zapraszamy Klient: Cudowna kuchnia węgierska. Bardzo smaczne i duże porcje i co najważniejsze na każdą kieszeń. Polecam i pozdrawiam całą załogę. Gosia: HURRA!!! Menager: Od dzisiaj w Deli barze LANGOS od poniedziałku do soboty po godzinie 16 serdecznie zapraszamy. manager: proszę Państwa zgodnie z obietnicą do oferty naszej kuchni dodajemy tradycyjne wegierskie danie LANGOS. Od tego tygodnia kazda sroda bedzie DNIEM LANGOSA.Obiecujemy niebo w ustach i kieszeni;) Zapraszam .Pozdrawiam. Maciek: Kuchnia węgierska wzbudza we mnie wiele bardzo cieplych skojarzeń. Powrotu tychże spodziewałem się po wizycie w Delibarze, o którym słyszałem wiele dobrych opinii. Jedzenie mnie nie rozczarowało, ale nie zrobiło też większego wrażenie, ot poprawne, dobrze przyrządzone potrawy węgierskie. Fantastyczna i godna pochwały była natomiast zupa rybna halaszle: czysty, prawdziwy smak węgierskiej zupy podany w kociołku. Za to wielkie brawa. Sałatka Deli z gęsimi wątróbkami: fantastyczny pomysł i ciekawe połączenie smaków, tylko dlaczego jest przykryta gęstą warstwą tartego sera, który swoją intensywnością niemal zabija wątróbki? A propos win to opieram gorąco pomysł z winem w karafkach ponieważ wybór win z pozostawia sporo do życzenia. Brakuje wyboru w przedziale 50-60zł, a przecież jak pokazał ostatni fesiwal win węgierskich na Małym Rynku Węgrzy mają czym się szczycić. manager: Dziękujemy za miłe opinie o naszej restauracji staramy się trzymać poziom dobrej węgierskiej kuchni. Pomysł z langoszami jest w realizacji. Już wkrótce jeden z dni tygodnia będzie dniem langosza. :) Informację o tym wydarzeniu zamieszczę w Głębi smaku.Zapraszamy serdecznie do Deli Baru. Wolf: Ponawiam uwagę a propos chleba podawanego do zup, miłym akcentem byłoby podawanie wielkich pajd pszennego, tak jak na Węgrzech. Poza tym błagam o langosze, niechby i kosztowały i 10 PLN. Chyba nigdzie w Krakowie nie da się ich kupić, a ja je uwielbiam! marta: Restauracje polecili mi znajomi. rzeczywiście zupa gulaszowa pyszna. Kociołek starczył na dwie osoby. Plus dla pani kelnerki, która to sama zaproponowała. Minus- nie otrzymalismy karty z daniem dnia( a byłam o 15), na które to danie do godziny 16 miał być duży upust cenowy. I tak wybrałabym coś z normalnej karty, ale chciałabym wiedzieć na co jest danego dnia w ofercie. Drugie dania bardzo smaczne i robione PO zamówieniu więc bardzo swieże. Wolf: Miło mi zauważyć, że kuchnia trzyma poziom, dania stały się mniej słone, pozostają bardzo aromatyczne i dobrze skomponowane. Plus również za bardzo uprzejmą kelnerkę z seksownym węgierskim akcentem :-)
Pozdrawiam serdecznie! Teres: Lunch dla 2 osób < 20zł... dla mnie bomba - byłem dzisiaj i jeszcze na pewno nie raz wpadnę z żoną na lunch.
Teres: Ściągnęliśmy dzisiaj znajomych, jedzenie jak zawsze smaczne, obsługa miła.
Zaskoczyło nas wyremontowane wnętrze, sprawia dużo lepsze wrażenie niż wcześniej.
Rachunek na 110zł za 4 osoby, to moim zdaniem bardzo przystępna cena.
Za jakiś czas znów wpadniemy popróbować innych specjałów. Młoda21: Mój facet dostał świra na punkcie potraw serwowanych w DeliBarze. Raz go zabrałam i tak bardzo mu się spodobało że jesteśmy stałymi klientami. Już nawet kelnerki się uśmiechają na nasz widok hehe Fajne miejsce, (wystrój się zmienił na lepsze)pyszczne jedzenie za małe pieniądze, duże porcje i miła obsługa:) Polecam Hipo: Kolejne spotkanie z Deli, po raz pierwszy przy okazji zestawów lunchowych i ponownie smacznie bardzo. Gulasz dość słony, ale mi to nie wadzi zupełnie. Za 10 złotych naprawdę można się porządnie i wybornie najeść. Teres: Bakonyi Szelet Galuszkával - Schab po Bakońsku - pyszny 5/5, trzeba było jedynie dodać troszkę papryki do smaku.
Erdész szelet - Schab leśnika - tu już było gorzej, za słony farsz 3,5/5
Nie miałbym nic przeciwko, żeby leciała węgierska muzyka, zamiast amerykańskiej.
Do następnego razu. Krzysiek: Słono, słono, słono - koniecznie proszę powstrzymać kucharzy przed soleniem. Jadłem w Państwa restauracji dziś pomiędzy 14 a 15 a do tej pory jest 18 30 - czuje sól. Dania poprawne zupa gulaszowa zawiesista, kluseczki ok lekko twardawe ale ta sól. Nie wiem czy to wynika z braku ruchu - po parokrotnym odgrzaniu zupy wywar wyparowuje i zostaje praktycznie sama sól. Co do wystroju i wejścia zgadzam się z poprzednikiem. Wejście jak do speluny, potem jest dużo lepiej ale zimno. Obsługa jednoosobowa - miła.
Na drugie zamówiłem i zjadłem schab leśnika - dobre ale też słone. Na litość boską zawsze sobie można dosolić jak ktoś lubię ale bez przesady. Generalnie byłaby czwórka z minusem a tak jest 3 na szynach. M&J: Bylismy dziś w tym lokalu:
Danie: Kecskeméti csirkemell
Panierowana pierÅ› z kurczaka
zawinięta z brzoskwinią i wędzonym serem,
serwowana z ryżem, curry i rodzynkami
oceniam na 5/5 bardzo dobry ryz i smaczna piers z kurczaka
Zupa: Burgonya leves kolbászal
Kremowa zupa ziemniaczana
z węgierską kiełbasą. Również oceniam na 5/5.
Danie: Vadász szelet
Schab po myśliwsku
podsmażany z pieczarkami i gęsią wątróbką
z dodatkami oceniam na 3/5 - dobre ale za malo watrobki.
Ogolnie dajemy 4 na 5 ze wzgledu na to że sok pomarańczowy był nieświeży, reklamowany sok został zamieniony na swieży bez problemu, a dodatkowo na rachunku nie został on policzony (gdyby nie to lokal dostałby 3/5.). Manager: Sz.P. WOLF
Może od początku
- ma Pan rację jeżeli chodzi o sól, czasem kucharze jej nie żałują, jest to kwestia ich kuchni, ciągle to ograniczamy , ale tak właśnie przyprawiają Węgrzy
- bulionu w Deli Barze nie stosujemy, daję słowo
- "placki po węgiersku" nie są potrawą węgierską, nasi kucharze nigdy się nie spotkali z tą potrawą w swoim kraju, ale ciągle staramy się zmieniać przepis i NA PEWNO UWZGLĘDNIĘ Pańskie uwagi!!!
- w węgierskiej kuchni prawie w ogóle nie używa się kolendry, stąd jej brak w naszych daniach
- serwujemy wino na karafki w cenie 25 zł/ 0,5l- czerwone i 20 zł/0,5l- białe, wystarczy zapytać kelnera, gdyż czasem nam tegoż wina braknie- stąd nie ma go w karcie
- przykro mi ale nie możliwe jest zakupienie i sprzedaż wina węgierskiego za 25-30 zł za litr, mógłbym kupić sycylijskie Nero d'Avola w pięciolitrowym kartonie, co osobiście uważam za karygodne, wina nie są najtańsze, ale za każdą pozycję w Menu wina ręczę głową!!!
- czekamy na ciekawe płyty od Pana...
Tymczasem czekamy na kolejną wizytę i będę szczęśliwy móc zamienić z Panem kilka słów.
Pozdrawiam serdecznie Wolf: Obiad#4,5&6. Zupy jednak nieco zbyt słone jak na polskie podniebienie, sprawiają wrażenie, że zostały przygotowane na zbyt zatężonym bulionie (mam na myśli Paloc i z. kawalera). Placki z gulaszem porażkowe- placki gumowate, małe i bez smaku (proponuję przemyśleć dodanie niemałej ilości cebuli i majeranku), gulasz zbyt słony, niezbyt aromatyczny i w zawiesistym sosie (a gdyby dać trochę kolendry?)- danie do poprawki. Proponuję wprowadzić do menu wino podawane w karafkach, cena do przyjęcia byłoby 25-30 PLN za litr, do tego tradycyjne zakąski. Może ożywiłoby to atmosferę, nie ma jak posiedenia z przyjaciółmi przy szklaneczce. 10 PLN za lampkę (150ml) niezbyt wyrafinowanego wina to jednak przesada. Co się tyczy chleba, może udałoby się znaleźć w Krakowie piekarnię, która dostarczy tak pyszny pszenny chleb, jaki można dostać na Węgrzech, na pewno zyskają na tym wszystkie dania, którym towarzyszy. Na koniec słowo o muzyce, prosiłbym o niekatowanie więcej przeróbkami klasycznych standardów, doprawdy jest z czego wybierać: od Karády Katalin do Anima Sound System, podrzucę coś przy okazji. Na koniec zaznaczam tylko, że nie mam na celu złośliwego ataku, tylko podwyższenie standardu jednej z moich MIMO WSZYSTKO ulubionych knajp. Przy okazji- czy można otrzymywac mailem info o zamkniętych imprezach? W sobotę pocałowałem klamkę. Pozdrawiam! karol: Sz.P. WOLF, posiadając kartę z portalu, albo naszą firmową, wystarczy okazać ją komuś z obsługi, honorujemy wszystkie karty, bez problemu, ażeby Panu zadość uczynić proszę Pana o poproszenie managera przy kolejnej wizycie, lampka Egri od firmy na pewno się znajdzie. Dziękujemy za twórczą opinie!!! Pozdrawiam Wolf: Byłem dziś po raz trzeci. Wystrój lokalu: w okolicach średniej. Warzywne (czosnek, papryka) dekoracje w stylu POLAKOWSKIEGO byłyby jak najbardziej na miejscu. Obsługa na ogół sympatyczna i sprawna. Czas oczekiwania 3-5 min nawet na bardziej skomplikowane dania i nie mam wrażenia, by wychodziły z kuchenki mikrofalowej. Zupy: kartoflana z węgierską pikantną kiełbasą, Paloc na baraninie - koniecznie! wyjątkowo oryginalne smaki! Paprykarz z suma, gulasz z kluseczkami - świetne! Naleśniki a la Gundel do kitu, rzadki sos ze zbyt słodkiej czekolady (a ma być bardzo gorzki, wytrawny, ze spora dozą rumu), nadzienia mało i niezbyt aromatyczne. Do tego bita śmietana ze sprayu (porażka!). Koniecznie przemyśleć to cudowne w oryginale danie, niechby nawet miało ciut przez to zdrożeć. Nie do końca jasne są zasady korzystania z karty głębi smaku, w niedziele dostałem rabat, dziś już nie. Od której wizyty jest się stałym gościem? Mimo tych nielicznych mankamentów na pewno będę wpadał z przyjaciółmi 2-3 razy w miesiącu, mając pewność otrzymania zupełnie oryginalnych potraw za rozsądną cenę. Pozdrawiam załogę! leeloodragon: Dziś odwiedziłam i cóż? Lokal malusieńki, średnio przytulny ale... Obsługa przemiła, a jedzonko choć troszkę za tłuste to pyszne. Zupa ziemniaczana pycha, a kurczak nadziewany brzoskwiniami rewelacja! Teres: Byliśmy razem z żonką. Bardzo nas ucieszył fakt prawdziwej węgierskiej kuchni w przystępnych cenach. Mamy już sprawdzone 2 dania, co jakiś czas będziemy sprawdzać resztę.
Obsługa bardzo sympatyczna, jedzenie pyszne. manager: Pani Marzeno, za taki wspaniały wpis lampka wina od firmy, przy następnej wizycie. Marzena: Ja też miałam przyjemność odwiedzić Delibar i jestem pod wrażeniem kuchni,karta został poszerzona o sałataki! Co do cen to specyfika gastronomii, moim skromnym zdaniem jeśli ktoś chce zjeść i sie napić za 20,00 to niech sie spodziewa samoobsługi, kiepskiego jedzenia lub niech zostanie w domu!!! Wojtek - redakcja portalu: A co z rabatem dla użytkowników Głębi?? Im też się coś należy ;) Może zatem Deli Bar powinien wystąpić na przyszłej edycji karty rabatowej? Wiele osób na pewno by się ucieszyło i skorzystało. manager: Witam serdecznie.
Jeżeli chodzi o ceny, to "poszły w górę" ze względu na sezon, stali klienci mają rabat- 10 %- różnica cen ;-), wystarczy się zapytać lub wziąć ulotkę...
pozdrawiam applesue: Faktycznie, miłe miejsce na gastronomicznej mapie Krakowa. Pyszna zupa gulaszowa, sam gulasz już troszkę mniej mnie ujął, taki trochę "za polski" (choć może nie powinnam się wypowiadać, bo niestety oryginału węgierskiego nigdzie indziej spróbować okazji nie miałam), chociaż delikatne galuszki dodają węgierskiego sznytu. Próbowałam też makaronu z twarogiem i boczkiem i niestety tego ostatniego musiałam się nieźle naszukać:) Mimo wszystko naprawdę warto się tam wybrać - miejsce przytulne, miła obsługa i naprawdę smaczne jedzenie w przystępnych cenach. Hipo: Zgadzam się co do papryki, w miseczce jest wybitnie nieporęczna. A ceny to, mam wrażenie, wynik zwiększonej popularności, szkoda, że w naszym kraju prawie zawsze wlaśnie tak to funkcjonuje :| kohinor: Bylem znow (jhuz 4 x) i...
niemile zaskoczenie.
Ceny poszly do gory!!!!
Znaczy dalej sa przystepne, ale juz powyzej tzw. "krakowskiego standardu" czyli za ok. 20 zl (z napijem) juz ciezko cos zjesc!.
I jeszcze jedno: podawajcie papryke faszerowana na talerzyku, nie na miseczce, bo ciezki ukroic sobie kawalek tego specjalu!
:) manager: Dziękujemy serdecznie za pozytywne recenzje, obiecujemy nie obniżać poziomu, dodam jeszcze, że dla stałych klientów i dużych grup (powyżej 4 osób)udzielamy rabatów. Zapraszamy serdecznie do Deli Baru, Meiselsa 5 kohinor: Trafilem tam przypadkow i... przemile zaskoczenie.
Mala, przytulna, ciekawa i tania (ceny od 13 do 19 zla za podstawow danie), krotki czas oczekiwania.
Wady: nie wolno palic (:P), menu krotkie jak spodniczka dresiary.
Dania: nie tylko świetnie podane, ale smaczne a niektore porcja naprawde duze. Swieze, ciekawe i - co najwazniejsze ORYGINALNE.
Dlaczego? Wzruszyl mnie kelner:
- Wlasciciel jest Węgrem i podajemy tylko węgierskie dania. Placki po węgiersku to mymysł polski - powiedział.
Szczególnie polecam naleśniki oraz schab po węgiersku. Do tego KONIECZNIE papryka faszerowana PIKANTNA kiszona kapusta. W Polsce NIGDZIE nie ma tego typu kiszonej kapusty. REWELACJA.
POLECAM, oczywiscie nie dla tych, ktorzy "wegierskosc" kuchni wyrobili sobie na "Balatonie" na Grodzkiej.
Hipo: Bardzo smacznie, szkoda tylko, że nie większa i bardziej przytulna. Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: Sprawdź też: Trattoria Mamma Mia - Pizzeria Kraków - najlepsza pizza i kuchnia włoska w samym centrum Krakowa obok Bagateli na ul. Karmelickiej. |