Rockowe Walntynki w Galaxy Hotel
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Jak u Noego (Magillo)

Restauracja: Magillo

(26.08.2008) Mieszanka stylów, kuchni i gatunków. Najwyraźniej w tym szaleństwie jest metoda, bo gości tutaj sporo. A pizza przyzwoita, choć bywają lepsze.

Nie raz już rozwodziłem się nad ideą osiedlowych pizzerii. Zastanawiałem się co składa się na pizzę idealną czy wyrażałem swe uznanie dla oryginalności nazewnictwa. Dziś z kolei zastanowię się jakie perspektywy mają przez sobą peryferyjne restauracyjki. Jeśli niczym się nie wyróżniają, w przeciągu roku, czy nawet pół najpewniej znikną one z rynku. Jeśli jedzenie będzie niezłe, a pizzeria zdobędzie sobie grupę stałych klientów, to może trwać długie lata w tym samym miejscu. Dodać do tego przedsiębiorczego i zaradnego właściciela, a możemy mieć do czynienia z zaczątkami sieci pizzerii.

Magillo w Starym Bieżanów wybrało jeszcze inną drogę. Czy to dzięki kontaktom właściciela, czy też udanym inwestycjom, z pizzerii na uboczu stała się jedną z najoryginalniejszych i bardziej znanych restauracji. Zaczęło się od "mini zoo" i nie mam tutaj na myśli tylko kilku akwariów czy kóz w zagrodzie. W Magillo wita nas także wyjątkowej urody papuga ara, renifer, osioł, małpka czy mały kangurek. Następnie pizzeria wpisała się do Księgi Rekordów Guinnessa za największą pizzę przygotowaną na krakowskich Błoniach podczas obchodów wejścia Polski do Unii Europejskiej. Nie można też zapomnieć o jednej z sylwestrowych imprez w Magillo, na której gościła kontrowersyjna gwiazdka pop - Mandaryna (miejmy nadzieję, że za bardzo nie zaszkodziła zwierzętom). Wszystko to sprawia, że Magillo odwiedzana jest bardzo często, zarówno przez całe rodziny (atrakcji dla dzieci z pewnością nie brakuje), ale i i przez pary czy biznesmenów.

Mi zdarzyło się być tam przy kilku okazjach, a raczej właściwie bez okazji. Oczywiście zawsze na pizzy, choć Magillo menu ma już znacznie szersze, nawet homara można tutaj uświadczyć. Mi zdarzyło się próbować pizzy wampiro oraz góralskiej. Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to nie za dobre ciasto. Po upieczeniu robi się ono dość twarde, co w połączeniu z niezbyt ostrymi nożami stanowiło poważny problem. Swoją drogą to nie rozumiem jak takie miejsce może nie mieć specjalnych noży do pizzy. Cała reszta już prezentowała się lepiej. W wampiro denerwowały papryczki, które umieszczono tutaj wraz z ogonkami. Całość była niezła, ale na pewno nie wybijająca się ponad średnią. Bardzo dobra była natomiast pizza góralska, z kabanosem, ogórkiem kiszonym i leśnymi grzybami. Tutaj plus dla tych ostatnich - nie była to jakaś pozbawiona smaku papka, a grzyby faktycznie kiedyś mogły w lesie rosnąć. Nadały one całości delikatny, ale wyczuwalny aromat.

A teraz słów kilka o innych restauracyjnych aspektach. Wystrój - mam wrażenie, że różnorodność i mnogość pomysłów na promocję lokalu, przełożyła się także na różnorodność wystroju. Pierwsza sala przywodzi na myśl kapitańską kajutę na pirackim statku, kolejne to już raczej rybacko-góralska chata, a koło licznych akwariów wiszą stare narty. Jest też ogródek, gdzie można nawiązać bliższe znajomości z całą zwierzęcą menażerią i posłuchać pięknej polszczyzny papugi ary - "...urwaaaa!". Z obsługą też różnie, zdarzają się jakieś wpadki, ale najczęściej trzyma wysoki poziom, zdarzają się nawet kelnerzy uprzedzająco grzeczni, szarmanccy nawet.

Ale żeby nie było tak całkiem różowo, to na koniec jeszcze kolejny z serii restauracyjnych absurdów... Jak to się dzieje, że zamawiając pizzę w lokalu, ale na wynos trzeba dopłacić za pudło, podczas gdy zamawiając telefonicznie, gdy poza pudełkiem w grę wchodzi jeszcze transport - dopłaty brak. Nie znajduję logicznego sposób na wytłumaczenie tego procederu, ale widać tak już musi być. Ale przyjść warto, z głodu się nie umrze, czas upływa miło, a i popodziwiać co jest, szczególnie żółtą Corvette szefa.

Wojtek

Więcej na temat restauracji

Tagi: Magillo, Bieżanów, pizza, pizzeria, restauracja, Mandaryna, rekord_Guinessa, zoo, kangur, renifer, papuga, małpka


gość: Szanowny autorze powyższego tekstu. Pizza zamawiana na wynos przez telefon jest droższa o 1zł. Właściciel w ten sposób ukrył koszt opakowania. Dodam również, że pizza podana w lokalu a ta dowieziona to dwie różne pizze niestety.
2010-06-27 14:54:11

GOść: Z PRZYKROśCIA STWIERDZAM , ZE ZOłTA Corvette szefa JUZ SIE POD MAGILLO NIE SPOTYKA ,ALE PLOTKI DONOSZą , ZE JUZ NIEDłUGO MA POJAWIć SIE CZERWONE FERRARI.DO ZOBACZENIA W MAGILLO.
2008-09-02 23:49:22


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Wojtek

Twórczy, pełen sprzeczności, wesoły i czasami niepoważny. Najważniejsza jest dla mnie praca twórcza i myślenie koncepcyjne. A jedzenie... zawsze i wszędzie, słodko i ostro.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter