Walentynki w restauracji Da Pietro
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Słodycz Pieprzu (Pieprzne Kawałki)

(04.08.2008) Miła, spokojna restauracyjka, gdzie na każdego czeka przemiła obsługa, smaczne jedzenie i słodka niespodzianka.

To najpopularniejsza, obok soli przyprawa. To on ożywia i wzbogaca smak wielu zup i nadaje im niepowtarzalny aromat. To bez niego obejść się nie mogą liczne rodzaje mięs i ryb. Jest niezbędny do większości sałatek oraz dań z białego i żółtego sera, które dopiero dzięki niemu zyskują pełnię smaku. Mało kto wie, że pieprz, bo o nim tutaj mowa, w Średniowieczu wartością dorównywał złotu. I to właśnie ta, jakże popularna dziś przyprawa, leżała u podstaw wielu zamorskich wypraw. A ja postanowiłem się przekonać, czy Pieprzne Kawałki, jak przed wiekami, warte są swej wagi w złocie.

Chciałem tutaj zaglądnąć na dłużej już nie raz, ale zawsze jakoś brakowało czasu lub kubki smakowe życzyły sobie czegoś innego. No ale okazja się w końcu nadarzyła i tego sobotniego popołudnia zasiadłem na czerwonej kanapce w tej malutkiej restauracji, a bardzo miła Pani Kelnerka szybko dostarczyła menu i pomogła rozszyfrować niektóre pozycje. Było to koniecznie, bo kto by się spodziewał, że np. pod nazwą "Rafaello" kryć będzie się danie mięsne, i to nawet bez słodkich akcentów. Ja jednak zdecydowałem się na "Pieprzny Kawałek" z dufinkami i zasmażaną kapustą.

Jak łatwo było przewidzieć przygotowanie dania dobrą chwilę trwało, więc ja mogłem oddać się czytaniu "pieprznych" maksym, którymi ozdobione są ściany. Uzupełnione zostały przez humorystyczne rysunki. Mleczko to może jeszcze nie jest, ale niektóre są całkiem niezłe. A dzięki nim czas oczekiwania na posiłek nigdy nie będzie czasem straconym. Mimo to widok Pani Kelnerki niosącej zamówienie sprawił mi dużą radość.

Mój Pieprzny Kawałek to, jak się uprzednio dowiedziałem, panierowana, wieprzowa kieszonka nadziewana ogórkiem kiszonym, papryką i marynowanym, zielonym pieprzem. Zapowiadało się to bardzo ciekawie, więc bez zbędnego deliberowania złapałem za sztućce. Mięso powinno być bardziej soczyste, z pewnością cała potrawa wiele by zyskała, bo teraz niczym się ono nie wyróżniało i w pamięć nie zapadało. Za to obok nadzienia kieszonki przejść obojętnie już się nie dało. Ogórki i papryka, normalnie przecież wyraziste, musiały uznać wyższość aromatu i intensywności marynowanego pieprzu. Choć bardziej zrównoważone proporcje byłyby jeszcze lepsze.

Ale koniec końców przyjścia do Pieprznych Kawałków nie pożałowałem. Tym bardziej, że na koniec czekała na mnie bardzo miła, słodka niespodzianka w postaci deseru, który jest do obiadu gratisem. Z tego co wiem, to zawsze jest to co innego, ja trafiłem na świeżutkie ciasto drożdżowe z brzoskwinią i bitą śmietaną - pyszności, szkoda tylko, że tak mało :)

Wojtek

Tagi: Pieprzne_Kawałki, Miodowa, wieprzowina, deser, restauracyjka


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Wojtek

Twórczy, pełen sprzeczności, wesoły i czasami niepoważny. Najważniejsza jest dla mnie praca twórcza i myślenie koncepcyjne. A jedzenie... zawsze i wszędzie, słodko i ostro.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, Kraków, Walentynki_2012, Walentynki, Sylwester_Kraków, Sylwester_2011, Sylwester, konkurs, Pałac_w_Paszkówce, Aquarius, sushi, Solna_Grota, Da_Pietro, Zimowe_Smakowisko, Paszkówka, Le_Scandale, Smakowisko, zniżka, Skansen_Smaków
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter