
Przychodzi taki (Moment) w życiu kobiety...Restauracja: Moment Cafe (22.07.2008) Dobry moment na mojito i spaghetti w dzień deszczem spływający. Jest taki czas w życiu kobiety, że po prostu musi zjeść spaghetti. Ochota na spaghetti zawsze przenosi mnie myślami do Włoch, gdzie jadłam najlepsze pod Słońcem. Makaron aldente, pomidory smakujące ciepłem dojrzewania na słonecznych polach, świeżo starty parmezan... Poprzeczka wysoko, ale już kilku restauracjom udało się sprostać.Gdy taki czas w życiu kobiety nadchodzi, czas polowania na spaghetti, to kobieta nie może się zdecydować gdzie owo spaghetti zjeść. I tak oto przychodzi kobiecie z pomocą ulewa siekąca wszystko jak leci. Włącznie z kobietą, jej torebką, skórzaną marynarką i o zgrozo nowymi butami z zamszu. Wpadłam więc niczym huragan do pierwszej restauracji na jaką trafiłam, a okazał się nią Moment. Wpadłam i momentalnie Moment wpadł mi w oko. Przyznam, że zapunktowali miękką kanapą, w której mogłam tonąć, zamiast tonąć na zewnątrz w strugach deszczu. Moment zaskakuje pozytywnie wystrojem, przede wszystkim, niezliczoną ilością zegarów, które pokazując zawsze inny czas, skutecznie gubią człowieka i odrywają od rzeczywistości. Jeśli tylko im na to pozwolić. Można wybrać salę przy barze lub zdecydować się na bardziej kameralną w głębi restauracji. A jak się zdecyduje na salę w głębi to można podziwiać świat przez wielkie okno w dachu. Momentalnie dopadłam menu. Widać sądzone mi było tego dnia spaghetti, ku mojej uciesze oczywiście. Przyznam się bez bicia, że zamówiłam też na przystawkę nachos, bo deszcz, bo późno, bo dużo pracy... Kobieta znajdzie tysiąc powodów, żeby łakomstwo usprawiedliwić. No i po nachos, oczywiście, Spaghetti z Sosem Pomidorowym z Cukinią, Oliwkami i Papryką. Nachos w cenie 9 złotych, ja na malutką porcję cena za wysoka, a spaghetti już lepiej, bo 17 złotych. Nachos okazało się smaczną przystawką, ale, jak już wspomniałam, dość małą. Jako przystawka ok, jako zabijacz głodu zdecydowanie mniej ok. Spaghetti, jeśli nie liczyć dwóch małych wpadek, całkiem smaczne. Makaron w warstwie wierzchniej troszkę wyschnięty, papryka niestety za twarda. Ale poza tym spaghetti broniło się dzielnie dużą ilością oliwek, smacznym sosem i ziołami. Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła Mojito, bo deszcz, bo kiepski humor, bo to, bo tamto. Tutaj też zawsze jakiś pretekst się znajdzie. Ale warto było, bo Mojito mogę śmiało polecić. Moment to miejsce dobre na pewno na Mojito, spaghetti od warstwy drugiej i nachos chociażby do piwa. Jeśli w pobliżu tej restauracji kiedyś jeszcze dopadnie mnie ulewa, na pewno się tam skryję i dam zaczarować zegarom. Aneczka Tagi: Moment, Cafe, Józefa, kawiarnia, mojito, spaghetti, nachos zyczliwa: i tak drogo | Autor: Aneczka
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry |