
Pyrtek i Sękacz w jednym oknie stali (Endzior)Restauracja: Endzior (24.06.2008) Najbardziej kultowa knajpka w Krakowie wciąż trzyma poziom, cenowy także. Choć pewne zmiany natury organizacyjnej wprowadzone zostały. Dawno temu, gdy odkrywałem dopiero magię Endziora, zastanawiało mnie, czemu funkcjonuje on w formie obskurnego okienka w Okrąglaku. Uważałem, że miejsce tak znane i kultowe powinno się rozwijać i rozrastać. Uzewnętrzniłem te przemyślenia, któregoś wieczora, czekając na zapiekankę. Traf chciał, że słowa te doleciały pana i władcy endziorowych włości. Dowiedziałem się wtedy, że Endzior to coś więcej niż nazwa czy powiązana z nią marka. To coś więcej nawet niż smakowite zapiekanki i najlepsze kotlety w mieście. Magię Endziora tworzy właśnie to niepozorne okienko, tworzy go klimat Placu Nowego, i w końcu, tworzą go ludzie, którzy niemal o każdej porze ustawiają się w kolejce przy "okrąglaku".Minęły lata, a ja zrozumiałem, co Endzior chciał mi przekazać... Tym większe było moje zdziwienie, gdy maszerując przez Kazimierz, obok tak dobrze znanego mi okienka dostrzegłem drugie, zatytułowane "Mini Endzior". A między nimi "zapiekankowy" wycinek menu, o zgrozo, ze zdjęciami! Patrząc z boku powiedzieć by można - nic wielkiego. Ot, kolejki może wieczorową porą będą nieco mniejsze, ale poza tym nic się przecież nie zmieniło. Ale dla mnie kłóciło się to ze wszystkim, co reprezentował sobą ten zacny przybytek. Zamówiłem "Pyrtka" z kapustą na wynos (w oryginalnym okienku oczywiście) i chciałem jak najszybciej oddalić się z miejsca tej jawnej profanacji. Niestety nie było mi to dane, bowiem musiałem poczekać aż znajdzie się reklamówka, w której dopiero będę mógł zabrać zamówienie. Minuty mijały, kolejka robiła się coraz większa, a reklamówki wciąż nie było. W końcu porwałem pojemnik z moim zamówieniem i udałem się, klasycznie, do Króliczych Oczu. Tam przynajmniej niezmiennie - cisza, spokój i sporo wolnych stolików. Po zamówieniu napitku, zabrałem się do konsumpcji. I tutaj na szczęście nic się nie zmieniło. "Pyrtek" pozostał, jak dawniej, słusznych rozmiarów kawałem drobiowego fileta. Grubym i idealnie wysmażonym - na tyle mocno, by nie pozostawić najdrobniejszej sugestii surowości, na tyle umiarkowanie, by mięso pozostało miękkie i soczyste. A do tego ta cudowna panierka... Nie jestem w stanie odtworzyć dokładnej jej receptury, ale na pewno znalazła się tam szczypta płatków owsianych oraz prażona cebulka. Wszystko razem tworzy ideał kotleta doskonale uzupełniany kapustą - gotowaną z odrobiną kminku. Niezbyt kwaśna, więc i ona każdemu do gustu przypaść powinna, choć domyślam się, że amatorzy zdrowej żywności kręciliby nosem na zbyt dużą ilość masła. Ale dla mnie w sam raz. A wszystko to w bardzo atrakcyjnej cenie 10 złotych i 50 groszy. I za ten smak, tradycyjny, ale jakże odmienny od kotletów z kapustą serwowanych w setkach innych lokali, Endzior pozostał świętością i jednym z ważniejszych miejsc na kulinarnej mapie Krakowa. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek z osób to czytających nigdy nie spróbował "Pyrtka" czy jego większego brata "Sękacza". A jeśli tak, to jak najszybciej należy to zmienić. Wojtek Tagi: Endzior, Okrąglak, Plac_Nowy, bar, kultowy, Pyrtek, Sękacz, kotlet, drobiowy, kapusta kasiuleczka łodzianeczka: Aleś ty Endziorze wiedział jaki biznes otworzyć. Uczciwie i pysznie gotujesz to i kolejka u ciebie największa!!! Pychota BYŁY KLIENT: Kultowa bo Endzior lubi robić z klienta GŁUPKA np. czy są flaki ? odp. jakie podać, wołowe czy z krowy ? albo np. ludzie to świnie i ofleje - nawet nie potrafią odłozyć tależa do okienka. NIE polecam kaja: niby kultowe zapikanki pana endziora,kolejka stoji az po ulice a okazalo sie ze sa chyba tylko podgzewane bo byly ne do zjedzenia a sos czoskowy wyglada jak mietowa pasta do zebow.przykro mi,byla ne do zjedzenia.udalam sie do baru obok dostalam zapiekanke chrupiaca jak maslana buleczke.polecam wszystkim ja to napisałem: dodaj to na stronę www.żal.pl Wiesiek pierwsza London Taxi w Krakowie: www.wynajmijmnie.net: Ja już od wielu lat stołuję się w tym barze(z większymi lub mniejszymi przerwami)
Smak niesamowity , atmosfera wokół okienka również .Nie tak dawno spotkałem przed okienkiem Klienta z za granicy któremu musiałem wytłumaczyć który kotletjest który: ze ten większy kotlet to sękacz, mniejszy pyrtek .Gość mówiacy po angielsku stwierdził ze to jest przepyszne :)
Pozdrawiam Endziora oraz wszystkich którzy przykładają się do tak niepowtarzalnego smaku.
Dziękuję za pyszne jedzenie. ENDZIOR: JESTEM TAKIEGO SAMEGO ZDANIA
DIĘKUJĘ | Autor: Wojtek
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry |