Trattoria Ritorno - nowa w³oska restauracja na Kazimierzu
RestauracjeRecenzjeAktualnościRabatyKonkursy
Szukaj restauracji w Krakowie:

Smak tradycji tradycjÄ… Smaku (Bar Smak)

Restauracja: Smak, Bar

(20.05.2008) Ten Smak to może jeszcze nie "wszystko", ale ich smaczne jedzenie, niezłe wnętrze i umiarkowane ceny to wystarczająco dużo.

Smak... jest wszystkim. Nie liczy się czy jem na prawdziwej chińskiej porcelanie, czy do dyspozycji mam przykręcany talerz i łyżkę na łańcuchu. Powinno być słodko lub ostro, czasami każdy potrzebuje powrotu do korzeni, do smaku tradycji. A nie ma chyba smaku bardziej tradycyjnego niż schabowy z ziemniakami i zasmażaną kapustą.

Tego dnia poczułem głód tradycji, a będąc akurat w okolicach ulicy Karmelickiej szybko powziąłem decyzję gdzie zjeść. Nie raz widziałem już tę wąską, długą salę pełną ludzi i wiedziałem, że to jedno z tych miejsc gdzie poważni biznesmeni siedzą obok "wczorajszych" amatorów trunków wyskokowych, a zabiegani studenci znajdują wspólny język ze skromnymi emerytkami. A takie połączenie zwiastuje dwie rzeczy: smaczne jedzenie i niskie ceny. I faktycznie, bar Smak ma pod dostatkiem i jednego i drugiego.

Jest to właściwie bar mleczny, choć z wyższej półki. Decyduje o tym przede wszystkim wystrój. Cała sala w drewnie, na półkach gliniane garnki oraz szklanice i butelki po piwie, a na ścianach grafiki i zdjęcia prezentujące Kraków sprzed lat. Pozytywny odbiór psują tylko przybrudzone stoliki, ale przy takim ruchu i jednej osobie obsługi nie da się chyba tego uniknąć. Zresztą jak na jedną osobę, to kelnerka i tak radziła sobie wyśmienicie zważywszy że na jej głowie było wszystko, od przyjmowania zamówień, poprzez ich roznoszenie, aż do sprzątania stolików po gościach.

Nie namyślając się długo zająłem jedno z niewielu wolnych miejsc i ruszyłem w stronę lady złożyć zamówienie. Jak już wspomniałem był to dzień tradycji, a jeśli istnieje coś bardziej tradycyjnego od kotleta schabowego z ziemniakami i zasmażaną kapustą, to tylko tenże poprzedzony rosołem z makaronem. Tak właśnie wyglądało moje zamówienie.

Nie zdążyłem dobrze się rozsiąść przy stoliku, a już w mym kierunku zmierzał talerz, a właściwie miseczka z rosołem. Powiem szczerze, nie obiecywałem sobie po nim zbyt wiele, wziąłem go właściwie tylko dlatego, że był w zestawie. A tutaj proszę, tak miła niespodzianka. Przede wszystkim jedząc go nie miało się wrażenia, że konsumuje się rozpuszczoną kostkę rosołową czy inny gorący kubek. Smak ten przypominał rosoły, które dzieckiem będąc jadałem u babci. Podobne skojarzenia budził makaron - nieregularny, posiadający swój własny, delikatny posmak i, o dziwo, w ilości wystarczającej. Nawet kawałki pietruszki, nie przeszkadzały mi tak bardzo jak zwykle, bo tutaj było ich niewiele i drobno posiekane.

Drugie danie także pojawiło się na stole bardzo szybko. Wręcz za szybko, bo nawet połowy zupy nie zdążyłem zjeść, przez co drugą część posiłku jadłem letnią. Na szczęście walorów smakowych jej to nie odebrało i ponownie zostałem mile zaskoczony. Porcja podana została na słusznych rozmiarów półmisku i nie miała problemów by tę obfitość miejsca wykorzystać. Sam kotlet jak najbardziej poprawny, jadałem lepsze, ale tutaj kucharz nie musi się absolutnie niczego wstydzić. Podobnie z zasmażaną kapustą, ja osobiście wolę gdy jest nieco bardziej kwaśna, ale i taką zjadłem z dużą przyjemnością. No i ziemniaki... przywykłem już do tego, że w wielu, nawet znacznie bardziej renomowanych restauracjach, jest to często najsłabsza część posiłku. Boli mnie to tym bardziej, że uważam się za konesera ziemniaków. Bardzo lubię zarówno ich najprostsze, jak i te bardziej wyszukane i fantazyjne formy. Tutaj na szczęście moje podniebienie bardzo nie cierpiało, ziemniaki przynajmniej były dobre gatunkowo (co jest niezwykłą rzadkością w barach mlecznych) i słone jak należy. Wystarczyło to, by uzupełnić posiłek, a po całym obiedzie pozostawić uczucie zadowolenia oraz sytości na resztę dnia.

Jak już wspomniaÅ‚em na poczÄ…tku, obiad taki nie powinien zrujnować, w koÅ„cu dwa dania, którymi  niemal każdy naje siÄ™ do granic możliwoÅ›ci wart jest tych 15 zÅ‚otych. A bar Smak... cóż, może nie jest jeszcze wszystkim, ale ich smaczne jedzenie, niezÅ‚e wnÄ™trze i umiarkowane ceny to wystarczajÄ…co dużo.

Wojtek

Więcej na temat restauracji

Tagi: Bar, Smak, Karmelicka, obiad, popularny, tani, kotlet, schabowy, rosół


mucz: Wszystkim obecnym i przyszłym fanom baru Smak zalecam ostrożność. Byłem stałym bywalcem Smaku przez około 4 lata, aż do momentu kiedy w lipcu tego roku zjadłem tam pozornie niewinnego, choć kwaśnawego krokieta (z barszczem), co skończyło się 2 tygodniowym zatruciem i serią kroplówek, które zmuszony byłem przyjąć w trakcie wakacji. Siłą rzeczy zraziłem się do Smaku...
2010-10-24 14:49:27

Marek: Ceny ok. Ale kotlety są za tłuste...
2010-09-08 12:10:40

Ola: Tak popieram jedzenie super w smaku
2009-12-21 12:58:29

Maciej N: Wspaniałe jedzenie sam osobiście gotuje w smaku zapraszam na obiady firmowe w cenie 15 zł zupka w cenie.
2009-12-21 12:27:23

foxy: Byłam tam już kilka razy i za każdym było bardzo smacznie i po domowemu. A do tego nikt klienta nie obskakuje i sie nie naprzykrza jak w niektórych krakowskich restauracjach z wyższej półki.
2008-05-30 13:42:47


Wpisz komentarz:
Podpis:
E-mail (nie pokazujemy go):
Przepisz wyrazy:
Autor: Wojtek

Twórczy, pełen sprzeczności, wesoły i czasami niepoważny. Najważniejsza jest dla mnie praca twórcza i myślenie koncepcyjne. A jedzenie... zawsze i wszędzie, słodko i ostro.

Dowiedz się więcej
 
Polecamy:
Popularne tagi:
restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry
Copyright © 2008 Głębia Smaku   ::  Autorzy   Partnerzy   Regulamin   O nas   Współpraca   Kontakt   Newsletter