
LeonardoTelefon: 12 429 68 50 Adres e-mail: rezerwacja@leonardo.com.pl Strona www: http://www.leonardo.com.pl Inni ocenili na:![]() ![]() ![]()
Cenowo: raczej drogo Okolica: Rynek Główny Dobra na:Kuchnie:stenia: Wystrój i obsługa bez zastrzeżeń. Carpaccio-bardzo dobre, krem z pomidorów-bardzo przeciętny, sandacz z jarzynami- znakomity. Polecam. Klaudia: W Leonardo bywam głównie firmowo ale za to często więc sporo tam wypróbowałam. Polecam carpaccio i polędwicę w koniaku. Obsługa zapewnia miłą odskocznię od nudnych biznesowych rozmów. Wystrój jest raczej krakowsko-piwnicowo-standardowy. M: Do Marysia S.: Czy Pani wogole tam byla, w tym lokalu jest kuchnia wloska i polska a nie francuska ! Marysia S.: Wspaniała francuska kuchnia. Ceny bardzo wysokie,ale za to każdy klient może uczć się wyrózniony (ja np dostałam kwiaty od obsługi). Poza tym polecam szefa kuchni- facet działa cuda!-niewielu jest takich w Polsce. Beata: Leonardo - tam trafiłam, i już nie trafię.
Kelner, za dużo sobie pozwalał był za otwarty ale przegiął, a kelnerka podchodząc do stołu nawet dzień dobry nie powie, a o uśmiech to chyba trzeba by było błagać. czekałam dłuuuugo na jedzenie, które okazało się bardzo przeciętne.
Mianowicie zupa np. cebulowa okazała się paskudna, z kostki przesłodzoną zupą, dugie danie nie wiele miało wspólnego z nazwą z karty menu, co pomijam fakt na stronie internetowej wybór dań np zup jest znacznie większy niż w knajpie.
Włoska kuchnia zawiera parmezan, a tam dostałam jedynie wszędzie paskudną oliwę z oliwek jako niby coś niesamowitego, a sera tyle co kot napłakał....trzeba było się upomnieć?? może zapłacić dodatkowo...??
Kelner dostał napiwek, nie mały...nawet nie podziękował potraktował jako należne...kiedyś dawali róże a teraz nawet nie miał podzielności uwagi tylko zajmował się innymi klientami bo po co dbać o tych którzy zjedli i zapłacili...?
po tym lunchu miałam cały dzień zgage, było mi niedobrze i generalnie jak lubiłam to miejsce tak teraz ODRADZAM! kohinor: Nieznana i niedoceniona restauracja klasy premium. Ceny wysokie, ale warto wydac troche kasy (ok. 100 zl na "oko"). Mimo, ze w piwnicy - nie smierdzi stechlizna. Specjalnie z tego powodu sprowadzono 22 tony specjalnego tynku, likwidujacego piwniczne zapachy.
Polecam zwlaszcza owoce morza, ryby i... oliwy, w ktorym macza sie chleb!
Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |