
MagilloGodziny otwarcia: pn-nd 12.00-22.00 Telefon: 12 659 01 11 Adres e-mail: magillo@op.pl Strona www: http://www.magillo.pl Inni ocenili na:![]() ![]() ![]()
Cenowo: umiarkowanie Okolica: Prokocim Dobra na:Kuchnie:Udogodnienia:Ma: Prawdopodobnie szef kuchni lokalu "Magillo" wychodzi z założenia, że człowiek nie świnia, wszystko zje. Sądząc po jakości i smaku serwowanych potraw. Otóż, muszę stanowczo zaprotestować. Ja osobiście bardzo zwracam uwagę na to, co jem. W "Magillo" jedzenie to jakaś masakra. Pizzy nie zamawiałam, więc nie wiem jaka jest. Właśnie kończę przeżuwać kaczkę w cieście na jarzynach. Najchętniej włożyłabym palce do gardła i pozbyła się zawartości żołądka. To było drugie po golonce drwala( niezdatnej do zjedzenia ). Kaczka była nieprzyprawiona i zapychająca, warzywa natomiast tłuste, z mrożonki chińskiej. Grrr...Chcę o tym jak najszybciej zapomnieć. Na pewno już trzeciej szansy dla "Magillo" nie będzie. A właścicielowi radzę nie iść na ilość pozycji w menu. Lepiej przyłożyć się do jakości, czyli: zmniejszyć ilość pozycji w karcie oraz zmienić kucharzy, bo najwyraźniej lecą w kulki. Monika: Znam tą restaurację od lat, mieszkam niedaleko. Kiedyś było o wiele lepiej, dziś - rozgotowane pierogi, słona lasagne, przesuszony kurczak nadziewany szpinakiem i suszonymi pomidorami....
Na poziomi nadal - kompozycja sandacza i łososia...
Może przydałby się większy nadzór nad tym, co się dzieje w restauracji?? BELLA: JEŚLI CZYTAJĄ TO WŁAŚCICIELE- PROPONUJE ZMNIEJSZYC MENU (IM WIĘCEJ W KARCIE TYM WIEKSZE PRAWDOPODOBIEŃSTOW ŻE NIE GOTUJĄ WSZYSTKICH NP ZUP, DAŃ MIĘSNYCH-BO KOSZTY ITP.JEDLIŚMY Z MĘŻEM PIZZE, MIĘSKO Z ŻURAWINĄ I POWIEM ŻE BYŁO SMACZNIE. CIASTO SUPER. mama: Najlepsza restauracja z jaka sie spotkalismy! Polecam. Lubie tam chodzic, zwlaszcza z dziecmi. Totalnie Pozytywnie oceniam jedzenie i lokal qba: zdarzyło się dzisiaj, 2010-08-29 nieporozumienie: golonka wg kelnerki miała ważyć 30-40dkg na rachunku wybiło 60 dkg - smakowało jak pozostałość z ubiegłotygodniowego wesela, dla niepoznaki polane jakimś burym czymś o nieoznaczonym smaku, a miało być o ile pamiętam w sosie cytrynowym - cytryna była obok - kawałek ćwiartki.kelnerka tłumaczyła, że szukali najmniejszej - czemu nikt nie zapytał czy chcę w takim rozmiarze lasagne gumowate, mięso słone jak diabli. naleśniki dla dziecka z musem truskawkowym, pomijam że porcja składa się z dwóch ale nie można zamówić tzw. połówki czyli jednego. mus o smaku nieodgadnionym. żeby nie było że wybrzydzam to gość obok próbował walczyć ze średnio wysmażoną polędwicą ale po jednym kęsie wypluł (dosłownie) go na talerz. z obserwacji chyba tylko zamawiający pizzę byli w miarę usatysfakcjonowani - tylko na boga czemu to się nazywa restauracja???? aha, rachunek za to spieprzone popołudnie opiewał na 90 zł, pomijam czas oczekiwania. ale dziecko popatrzyło na rybki i żółwie w akwarium, młodszy zjadł kromkę chleba i był zadowolony. mnie najbardziej smakowała musztarda zawiedziona: na końcu świata.restauracja bez charakteru,jakieś przybudówki pomieszane style. jedzenie bez rewelacji, duże braki w meni, obsługa ok. nie polecam jest przecież tyle pięknych z pysznym jedzonkiem restauracji, agnieszka: wczoraj bylam w magillo dostalam brudne maczynia oraz piwo z jakimis farfoclami,kelnerka jakas nie rozgarnieta jakies dziwne teksty walila Ania i Tomek: Podczas naszej ostatniej wizyty było bardzo mało klientów (środek tygodnia godziny popołudniowe). Podane pierogi ruskie były bezpłciowe (bez smaku) a ciasto okropnie twarde. Na dania czekaliśmy (na zupę najpierw) 45 minut !!! Zamówiliśmy też lasagne... była bardzo kiepska - prawie nie było w niej makaronu. Panie kelnerki zawsze skwaszone... a tylu chętnych do pracy jest... Kiedyś (kilka miesięcy temu) byliśmy bardzo zadowoleni. Podano nam wtedy szybko i smacznie. Obsługa była wtedy męska - może to recepta na sukces... Rozczarowana Agata: Totalne rozczarowanie, wizyta miala miejsce w niedzielę, dopiero za 4-tym razem udało mi sie zamówić zupę ponieważ 3 kolejno zamawiane zupy były w niedzielę niedostępne, podobnie jak zapiekane ziemniaczki. Ale to nie koniec niespodzianek, otrzymalismy zamówienie bez sztucców ! Czekalismy cierpliwe na sztućce patrzac jak stygnie nam jedzenie, gdy w końcu sztućce się pojawiły potrawy były już niestety zimne. Zupenie nie polecam tego miejsca. Moze właściciele powinni się bardziej zainteresować co sie dzieje w ich restauracji ? rozczarowana: Bardzo Fajne miejsce, ale przy większej liczbie gości kuchnia nie radzi sobie z wydawaniem zamówień, czas oczekiwania 60 min i nikt łaskawie o tym nie informuje, kelnerka wręcz omija ukosem stolik . Mama: Najbardziej uwielbiam właścicielkę zawsze wie co lubię.Kalmary, krewetki i osmiornice. Kocham ja jaga: Super śmieszna knajpa z super wypasionym jedzeniem. Takiego poplątania i pomieszania stylów dawno nie widziałam. Zakładam, że wypchane i wydające dziwne dźwięki zwierzątka to nie jest poważny element dekoracji, ale zabawna stylizacja. Ogólnie wrażenie bardzo pozytywne. Świetna pizza i zdecydowanie chyba największa, z jaką się spotkałam. aniaelizabet: Totalne pomieszanie stylów..w lecie wieczorkiem pod palmami...szaleństwo:).....wyluzowana atmosferka, w niedzielę mnóstwo ludzi(polecam inny dzień)..., jedzonko oki..choć szkoda ,że zlikwidowali moje ulubione danie..mix gril.Warto to zobaczyć, na deser polecam ptysie lodowe. a.s.: Jestem mile zaskoczony. Lokal ładny, pizza i lasagne b.dobra w przystępnej cenie. Redakcja Portalu: Ostatni komentarz został usunięty z uwagi na niewłaściwą formę wypowiedzi (język potoczny, przez niektórych uważany za wulgarny). Hipo: Kangur fajny, papuga i małpa też. Żółta corvetta właściciela (chyba) jeszcze fajniejsza. Ale pizzę to jadałem znacznie lepszą. Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |