
Dominikańska 2Telefon: 12 422 07 50 Adres e-mail: restauracja@restauracja-dominikanska2.pl Strona www: http://www.restauracja-dominikanska2.pl Inni ocenili na:![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Cenowo: raczej drogo Okolica: Rynek Główny Dobra na:Kuchnie:Udogodnienia:Rafał: Od kilku miesięcy obserwuję restauracje i z przykrością stwierdzam że coś niedobrego się tam dzieje. Widać drobne zmiany: cały czas obrusy, w pokoju dla dzieci bardziej kolorowo i to na plus, ale suma sumarum jedzenie znacznie gorszej jakości, obsługa smutna jakaś. Zrobiło się chłodno i mało przyjemnie..... Artek Węgżyn: Oj restauracjo Dominikańska, skradłaś moje serce tymi plackami ziemniaczanymi z łososiem i kawiorem, strzał w dziesiątkę. Polecam z całego serca. Tomek Potępa: NAJLEPSZE KREWETKI I NAJLEPSZA KAWA W MIEŚCIE!!!! SUPER MIEJSCE!!! ZDECYDOWANIE POLECAM!!! Dagmara: Poczytałam trochę opinii w internecie i postanowiłam sama sprawdzić tę restaurację. Bardzo Mi się podobało, jedzenie świeże i smaczne, ceny jak na Kraków bardzo przystępne, obsługa miła i bardzo uprzejma w szczególności Pani Agnieszka. Mnie do Siebie przekonali i będę wracać! joga: Niestety, nie potwierdzam pozytywnych opinii. Czekaliśmy długo na podanie dan, podane potrawy nie spełniły oczekiwań, przerost formy nad treścią! Marek i Agatka : witam,
Poszukując miłego miejsca na spędzenie piątkowego wieczoru zobaczyliśmy Pana grającego na pianinie i postanowiliśmy odwiedzić to właśnie miejsce.okazało się ze Restauracja Dominikańska2 bardzo miło nas zaskoczyła.Wyjątkowo miła atmosfera sprawa obsługa i pyszne jedzenie sprawiły ze wieczór zaliczyliśmy do udanych.Na pewno jeszcze odwiedzimy to miejsce Radek: Wybrałem się do Dominikańskiej z moją dziewczyną na kolację. Jeśli ktoś szuka miejsca na miłą randkę to zdecydowanie polecam. Miło, smacznie i romantycznie. To był piątek wieczór, jakiś pan grał na pianinie, świece, świeże kwiaty na stole...o wszystkim pomyśleli. Polecam bo na prawdę warto. Beata Maria: jestem zachwycona dominikańską! w restauracji panuje niesamowita atmosfera; jest elegancko, ale i przytulnie; ekskluzywnie, ale ciepło i przyjemnie; jedzenie bardzo estetycznie podane, wyśmienite w smaku; i mają bardzo dobra kawę; ale to miejsce to nie tylko sale, wystrój, jedzenie; miejsce tworzą przede wszystkim ludzie; w pracownikach dominikańskiej widziałam autentyczne zaangażowanie i pasję wykonywania swojej pracy; kelner taki w okularach rewelacyjny - elegancki, szarmancki, profesjonalista w każdym calu! naprawdę miło patrzeć na kogoś kto jest perfekcyjny w tym co robi; na pewno tam wrócę, polecam wszystkim, którzy jeszcze nie byli Lucyna i Marek P.: Chciałam się podzielić swoją opinią na temat Restauracji Dominikańska2. Otóż urządzałam tam swoje przyjecie weselne. Wszystko było dopięte i dopracowane do ostatniego szczegółu. Obsługa profesjonalna i bardzo miła. Jedzenie- brak słów żeby opisać, najlepszym wyznacznikiem było to że wszystko znikało z talerza. Jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni i na pewno będziemy odwiedzać Dominikańską. Magda: Na randkę,polecam
Byłam w piatek 14.01.2011, przedtem przejrzałam cały Internet w poszukiwaniu fajnej knajpie w fajnej cenie.Trafiłam na ancore, ale za drogo.
Byliśmy tam o 19 30, jakiś Pan grał na pianinie, najmilszy Pan kelner jakiego w życiu widziałam.
jedzenie, ok, pyszny tort tiramisu i cisto z jabłkami(strudel?) Polecam. Żuberek: Serdecznie polecam. W przypadku Dominikańskiej2 sprawdza się twierdzenie, iż firmę tworzą ludzie w niej pracujący. Świetna obsługa, przepyszne jedzenie, dbałość o detale i czujne oko manager retauracji Pani Ani Z. sprawiły, że spotkanie biznesowe nabrało odpowiedniego wymiaru:) POLECAM WSZYSTKIM!!! mol: OOO czyżby pracownik????szef??A ja tak nie uważam! Jedzenie macie świetne - byłam i wrócę. Co do obsługi jest bardzo miła i na boskie szczęscie nie jest kopią z Wesela, bo wówczas na pewno miło by nie było. Co do mani plagiatu to cóż w tym złego jeżeli nawet? Podobno restauracją zarządza była managerka Wesela. Bardzo dobrze ! Tak trzymać! Widać i ta Pani miała dość zmanierowania szefa i kłaniania mu się w pas z drugiego końca restauracji. Życze Dominikanskiej wszystkiego dobrego i Sieciówce Miód Malina również. Pozdrawiam Beata i Artur: Zgadzamy się z poprzednikiem, bardzo miłe zaskoczenie kulinarne, profesjonalna obsługa i super lekki wystrój. Warto zapamiętać to miejsce, gdyż będzie się tam wracać, My na pewno. Filip : Mogłoby się wydawać, że krakowskie restauracje, nawet te nowo otwarte, nie są w stanie już niczym zaskoczyć, tymczasem po wizycie w Dominikańskiej 2 muszę powiedzieć, że jednak są.
Na pierwszy, szybki rzut oka, restauracja jakich wiele w Krakowie, jednak nie do końca. Po wejściu dość szybko zostaliśmy przejęci przez nadwyraz uprzejmego kelnera i sprawnie usadzeni w pierwszej, ale jak się później okazało, nie jedynej sali. Zmieszani przez obserwujące nas z obrazów twarze dość szybko przystąpiliśmy do lektury menu, które ku naszej uciesze było pełne polsko-śródziemnomorskich przysmaków. Nie omieszkaliśmy przy tym lekko pomęczyć kelnera na temat pochodzenia dań i składników ale z iście kelnerską cierpliwością odpowiedział na prawie każde pytanie. Jeśli dobrze pamiętam to zacząłem od zapiekanego sera z szynką parmeńską, który szczerze polecam, pyszności, po czym dość sprawnie, jako miłośnik greckich serów przystąpiłem do kotlecików jagnięcych z fetą i dodatkiem warzyw.
Kelner widząc nasze rozleniwienie po dobrym obiedzie można rzec, standardowo zaproponował deser z obowiązkową, jak dla nas po południu kawą. Tutaj, zasługuję na uwagę jedna rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła mianowicie osobna sala z sofami, pufami i telewizją. Kelner widząc nasze zainteresowanie ową salą sam zaproponował aby się do niej przenieść (tak, tak wiem, że kelnerzy uwielbiają migrujące tłumy klientów). Wygodnie półleżąc, półsiedząc i zajadając się deserem całkiem miło spędziliśmy czas. Sernik, na który się skusiłem, mogę powiedzieć bez ogródek, był jednym z lepszych jakie miałem okazję próbować w Krakowie.
Jak się później okazało restauracja jest znacznie większa, niż na pierwszy rzut oka, bo zupełnie, chyba przez nasze roztargnienie nie zauważyliśmy 3 sal w piwnicach i niestety nieczynnego jeszcze małego ogródka.
Mimo, że dość ostrożnie podchodzę do nowo otwartych restauracji, bywając z reguły w moich 3-4 ulubionych, musze przyznać, że wizyta w Dominikańskiej 2 była jedną, z tych, których nie żałuję. Wydaje się, że mojej ulubionej krakowskiej Ancorze, wyrósł tuż pod nosem całkiem trudny konkurent.
Data wizyty 18.06.10
Komentarze bez wskazania spożywanej potrawy lub potraw i ich krótkiego choć opisu, nie będą publikowane. W komentarzu winna się znaleźć także przybliżona data wizyty. Przed umieszczeniem komentarza prosimy zapoznać się z Regulaminem. | Zobacz również inne restauracje: |