
Wieczór na siódemkę (No7)Restauracja: No7 Restaurant (13.08.2011) Wieczór był absolutnie udany, nawet pomimo przemoczonych i kto wie, czy nie doszczętnie zrujnowanych butów. To był kolejny z tych deszczowych paskudnych wieczorów, których aż nazbyt wiele tego lata. Wieczorów, kiedy nikomu nie chciało by się wyściubić nosa z ciepłego domu, a już na pewno nie Charlie. Aż tu nagle niespodziewanie z popularnego komunikatora spadło zaproszenie na cudowną romantyczną kolacje dla dwojga w restauracji No7. Błogosławiąc w duchu nieoczekiwanego dobrodzieja i nie myśląc zbyt wiele Charlie zrobiła się na bóstwo, spakowała to, co w kobiecej torebce być zawsze musi i po zaledwie kilkudziesięciu minutach uzbrojona w parasol i swego szanownego małżonka przemierzała płytę Rynku w drodze do restauracji. Pierwszym, co uderzyło ją zaraz po wejściu do restauracji była pustka. Co prawda kilku pojedynczych gości siedziało tu i tam porozrzucanych miedzy stolikami na pierwszej, sporej sali, ale pierwszego wrażenia nie było oni w stanie zatrzeć. Charlie nie byłaby jednak sobą, gdyby nie podjęła próby znalezienia dla siebie idealnego stolika. Znalazła go w sali drugiej, zlokalizowanej przy barze i początkowo niewidocznej. Surowe łuki czerwonej cegły, zdjęcia Krakowa, lampa w postaci podświetlonego planu płyty Rynku, wygodne krzesła, estetyczny stolik, romantyczny płomień białej świecy i ten niezwykły klimat piwnicznego wnętrza, które choć nowoczesne i bardzo eleganckie, było mimo wszystko przytulne - tak, Charlie znalazła tam swoje miejsce na ziemi, które przynajmniej na ten jeden wieczór pozwoli jej zapomnieć o troskach dnia codziennego. Po zamówieniu bezalkoholowego aperitifu (niestety obecny stan Charlie nie pozwalał jej na degustacje lepszych napoi), otwarła bogatą kartę dań oddając się wraz z mężem jej wnikliwemu studiowaniu. Mile zaskoczyła ją rozpiętość cenowa i wybór dań, w końcu nie wszędzie w okolicach Rynku zdarzają się propozycje dostępne już od około 20 zł. Oczywiście były i pozycje z drugiej strony cenowego spektrum, jednak zarówno Charlie, jak i małżonek wybrali coś pomiędzy. Ona Sandacza w Tokaju, smażonego na maśle ze szpinakiem i czosnkiem w cenie 34 zł, a on Staropolskie zrazy cielęce w sosie musztardowo-ziołowym. Zamówione dania pojawiły się już po około dziesięciu minutach, a Charlie musiała przyznać, że prezentowały się bardzo okazale i efektownie. Jej ryba w dwóch kawałkach została ułożona piętrowo na liściach szpinaku. Choć delikatna i zaledwie leciuteńko podsmażona, była też ona pełna smaku, choć nie udało się w nim odnaleźć nutki Tokaju. Ale Charlie to nie przeszkadzało, bo i tak była zdania, że Tokaj lepiej sprawdziłby się jako dodatek do szpinaku. Zresztą może właśnie dlatego ryba tak dobrze skomponowała się z podduszonymi liście szpinaku, które wydobyły z Sandacza to co najlepsze. Danie męża także na degustację się doczekało, chociaż w tym przypadku Charlie spróbowała jedynie odrobinkę. Ogólne, bardzo dobre wrażenie zostało utrzymane także w tym przypadku i choć jej wybór uznała za lepszy, to mężowi też współczuć nie musiała, bo jak znała jego gust, to apetyczne i smakowicie delikatne mięsko w towarzystwie bardziej zdecydowanego i pikantniejszego sosu na bazie musztardy, musiało przypaść mu do gustu. Najedzona i szczęśliwa - tak, nie bała się tego przyznać - Charlie próbowała zmobilizować swój krytycyzm i znaleźć słabe punkty No7, ale nie szło jej to łatwo. Ostatecznie dała za wygraną pozwalając sobie tylko na drobną refleksję dotyczącą wyboru muzycznego tła (melodie i rytmy niczym z Czarnego Lądu wyjęte), które nie współgrało z tym niezwykłym miejscem. Poza tym jej wieczór był absolutnie udany, nawet pomimo przemoczonych i kto wie, czy nie doszczętnie zrujnowanych butów. Podziel się ze znajomymi: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Dołącz do nas na Facebooku: Charlie Tagi: restauracja, No7, sandacz, Tokaj, zrazy | Autor: Charlie
Polecamy: Popularne tagi: restauracja, kaczka, zniżka, Wine_Garage, pierogi, wino, rabat, konkurs, francuska, tajska, japońska, Edo_Fusion, pizza, wołowina, kurczak, szpinak, Michelin, krewetki, Scandale_Royal, curry |